Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Łukasz Wiśniewski: Trefl od początku próbował walczyć z nami jak równy z równym

Łukasz Wiśniewski: Trefl od początku próbował walczyć z nami jak równy z równym

fot. Łukasz Krzywański

– Oni wyszli i od samego początku próbowali walczyć z nami jak równy z równym i im to wychodziło. Długo nie mogliśmy ich złamać, zwłaszcza w przyjęciu – powiedział po niedzielnym, wygranym po ciężkim boju meczu z Treflem Gdańsk Łukasz Wiśniewski.  Prosto z meczu ZAKSA poleciała do Belgii na mecz Ligi Mistrzów. – Nastawiamy się na trudny mecz. Pierwsze spotkanie oni wygrali 3:0 z VfB Friedrichshafen i u siebie na pewno będą groźni. Nie jest to zespół fizyczny, tylko bardziej techniczny – opowiedział o Knack Roeselare środkowy mistrza Polski.

 



Mistrzowie Polski przyjeżdżając do Gdańska spodziewali się trudnego meczu i taki też on był. ZAKSA była bliska straty punktów. – Trefl Gdańsk od początku prezentuje bardzo dobrą siatkówkę. Wielkie brawa dla trenera Michała Winiarskiego, który dokłada do tego swoją cegiełkę i widać, że to bardzo fajnie u nich funkcjonuje – chwalił niedzielnego rywala Łukasz Wiśniewski. – Oni wyszli i od samego początku próbowali walczyć z nami jak równy z równym i im to wychodziło. Długo nie mogliśmy ich złamać, zwłaszcza w przyjęciu. Jak już mieli dobraną piłkę do siatki, to trudno nam było zablokować, lub obronić ich ataki. Cieszymy się  z bardzo cennych trzech punktów – dodał środkowy ZAKSY.

W pierwszym secie ZAKSA odrobiła sporą stratę, jednak kluczowy okazał się trzeci. Trefl miał w nim piłki na prowadzenie w meczu 2:1, ale w końcówce to ZAKSA po długiej walce na przewagi okazała się lepsza. Wydaje się, że to podłamało nieco gdańszczan. – Tak to trochę wyglądało. W czwartym secie oni nieco spuścili z tonu, a my narzuciliśmy nasz styl gry i kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia. Na pewno ta porażka w trzecim secie miała na nich wpływ – zgodził się Łukasz Wiśniewski. To, jak trudną walkę musiała stoczyć ZAKSA, aby wygrać pokazuje, jak wymagająca jest PlusLiga. – W tym sezonie trudno wskazać słaby zespół w naszej lidze i tak będzie do samego końca. Trzeba być bardzo czujnym, żeby łapać punkty gdzie tylko się da, żeby potem play-off zacząć z jak najwyższego miejsca – podkreślił środkowy.

Czasu na odpoczynek podopieczni Nikoli Grbica mieć nie będą.  – Prosto z Gdańska lecimy do Roeselare, ale taki już od kilku lat jest kalendarz, zapakowany meczami. Jesteśmy na to przygotowani. Oczywiście, jak każdy zespół mamy swoje problemy, ale nie patrzymy na to i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby grać jak najlepiej. My celujemy w pierwsze miejsce w grupie i tego nie ukrywamy. To jest ważne dlatego,  że potem w losowaniu trafiamy na teoretycznie słabszych – podkreślił Łukasz Wiśniewski. Czego zatem spodziewają się w Belgii siatkarze mistrza Polski?  – Nastawiamy się na trudny mecz. Pierwsze spotkanie oni wygrali 3:0 z VfB Friedrichshafen i u siebie na pewno będą groźni. Nie jest to zespół fizyczny, tylko bardziej techniczny. Grają dobrze floatem. Jeżeli zagramy naszą dobrą siatkówkę, to powinniśmy wygrać – zakończył Łukasz Wiśniewski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved