Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Wiśniewski: Sędzia sprowokował tę sytuację

Łukasz Wiśniewski: Sędzia sprowokował tę sytuację

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Pierwszy mecz finałowy sezonu 2018/2019, mimo że nie stał na najwyższym sportowym poziomie dostarczył kibicom wielu emocji. Szczególnie w pamięć zapadnie nieczyste przyjęcie Piotra Łukasika przy stanie 13:14 w tie-breaku, po którym sędzia najpierw odgwizdał punkt dla Onico, po czym zmienił decyzję, uznając błąd warszawskiego przyjmującego i przyznał punkt ZAKSIE. Czerwoną kartkę w tej sytuacji obejrzał również Łukasz Kaczmarek.

Pierwsze dwie partie meczu finałowego w Kędzierzynie-Koźlu nie zapowiadały nadchodzących emocji. ZAKSA wygrała pierwszego seta 25:23 i pomimo, że nie wskazywał na to wynik, ta partia przebiegała pod kontrolą gospodarzy. Druga odsłona meczu również rozstrzygnęła się na korzyść trójkolorowych, którzy mimo słabszej postawy Aleksandra Śliwki i Łukasza Kaczmarka w ofensywie, wygrali 25:20. W dalszej fazie meczu nastąpił odwrócenie sytuacji. Do gry wrócili warszawianie, którzy zwyciężyli trzecią i czwartą partię. – Myślę, że my zdecydowanie obniżyliśmy loty przede wszystkim na zagrywce. Musimy wykorzystywać atut własnej hali i zagrywać lepiej, bo momentami później nawet jak przegrywaliśmy to było widać, że serwując mocniej lepiej nam się grało. Powinniśmy to wziąć pod uwagę na przyszłość – skomentował Łukasz Wiśniewski, środkowy ZAKSY. Nie tylko słabsza zagrywka kędzierzynian miała wpływ na doprowadzenie do tie-breaka. Bardzo skutecznie zaczął grać Maciej Muzaj, który zdobył w sumie w tym spotkaniu aż 24 oczka. Na środku siatki bardzo dobrze spisywał się Andrzej Wrona, popisując się 6 punktowymi blokami, a w przyjęciu stabilnie grał Nikołaj Penczew.



W tie-breaku warszawianie wyszli już na prowadzenie 14:11, ale nie potrafili go wykorzystać i zakończyć spotkania. Najpierw swój atak skończył Sam Deroo, następnie Andrzej Wrona nadział się na blok Łukasza Wiśniewskiego i zrobiło się 13:14. W kolejnej akcji Piotr Łukasik przyjął nieczysto zagrywkę Benjamina Toniuttiego. Piłka wyślizgnęła się z palców przyjmującego Onico i poleciała za głowę. Sędzia nie odgwizdał jednak błędu, a warszawianie kontynuowali grę. Akcję atakiem z lewej strony zakończył Nikołaj Penczew. Kędzierzynianie natychmiast ruszyli z pretensjami do arbitra, pierwszy był Łukasz Kaczmarek, który ze złością uderzył w słupek na którym stał pierwszy arbiter. Po konsultacji z drugim sędzią, Wojciech Maroszek cofnął punkt Onico, które już zdążyło się cieszyć ze zwycięstwa w meczu i przyznał go ZAKSIE. Jednocześnie czerwony kartonik, za swoje agresywne zachowanie otrzymał Łukasz Kaczmarek. Cała ta sytuacja doprowadziła do wielkiej awantury pomiędzy zawodnikami i arbitrem. – Nie było absolutnie między nami, a chłopakami z Warszawy żadnych problemów. Moim zdaniem pierwszy sędzia sprowokował całą sytuację. Powinien był natychmiast odgwizdać błąd przyjęcia i nie byłoby żadnego problemu– skomentował Łukasz Wiśniewski, oceniając jednak późniejsza decyzję jako prawidłową. – Myślę, że sędziowie wybrnęli z tego dobrze, bo reakcja Łukasza Kaczmarka na pewno było niedopuszczalna. Cała sytuacja wynikała z tego, że według zawodników z Warszawy to nie był błąd w przyjęciu. Moim zdaniem był – dodał środkowy ZAKSY.

Rywalizacja przenosi się teraz do stolicy. – Drugi mecz w Warszawie może wyglądać podobnie, będziemy przygotowani na ciężką walkę. W tamtej hali zawsze ciężko się gra. Wykonaliśmy pierwszy, bardzo ważny krok. Schodzimy zadowoleni, z lepszymi humorami i z optymizmem będziemy patrzeć w przyszłość– powiedział Łukasz Wiśniewski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved