Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Wiese: Zawsze jedziemy po trzy punkty

Łukasz Wiese: Zawsze jedziemy po trzy punkty

fot. Cezary Makarewicz

Kolejne spotkanie w ramach rozgrywek PlusLigi Łuczniczka Bydgoszcz rozegra dopiero 6 kwietnia, kiedy to w Warszawie zmierzy się AZS-em Politechniką. Dla bydgoszczan będzie to możliwość zmazania plamy po przegranej z Cuprum Lubin. Jak podkreśla przyjmujący bydgoskiej ekipy Łukasz Wiese, jego drużyna rozgrywa na przemian gorsze i lepsze spotkania. – Przeplatamy bardzo dobre mecze z meczami złymi – powiedział siatkarz.

Przyczyną porażki z Cuprum Lubin według Łukasza Wiese był brak elementu, którym mogliby zagrozić rywalowi. – Ciężko się gra z takimi zespołami jak Lubin, jak nie funkcjonuje nawet jeden element. U nas nie funkcjonowały dwa, a nawet powiedziałbym, że trzy. Dlatego wygrana Lubina jest jak najbardziej zasłużona – stwierdził przyjmujący. Pomimo wyraźnej wygranej lubinian to spotkanie mogło potoczyć się inaczej. Wyrównana druga partia długo będzie tkwiła w głowach bydgoszczan, którzy przegrali ją ostatecznie 28:30. Zawodnik Łuczniczki wskazuje przede wszystkim na to, że w tym secie zabrakło częstszej gry lewym skrzydłem. – Zabrakło tak naprawdę lewego skrzydła. Kuba jest obecnie w bardzo dobrej dyspozycji, ale sam meczu nie wygra. Siatkówka to sport zespołowy i piłki kierowane są do wszystkich zawodników, więc naprawdę graniczyłoby to z cudem. Do tego drobna pomyłka w końcówce i przegraliśmy niestety na przewagi – tłumaczy Wiese.

Po przerwie świątecznej Łuczniczka zagra dopiero 6 kwietnia, kiedy to zmierzy się z AZS-em Politechniką Warszawską. Bydgoszczanie starają się optymistycznie patrzeć w przyszłość, nawet pomimo nieustabilizowanej formy. – Zawsze jedziemy po trzy punkty. Ale nasza gra… Przeplatamy bardzo dobre mecze z meczami złymi. Musimy to ustabilizować i na pewno nie możemy zwieszać głów, bo to najgorsze, co moglibyśmy zrobić w tym momencie. Musimy wstać i zacząć pracę od nowa – zadeklarował przyjmujący drużyny z Bydgoszczy. Powodem do niepokoju mogą być jednak ciągle pogłębiające się problemy kadrowe spowodowane kontuzjami. Z gry wyłączony jest Jan Nowakowski, któremu podczas jednego z treningów pękł palec. – Janek jest naprawdę solidnym środkowym. Zawsze daje na boisku dużo z siebie i to się przekłada na naszą lepszą grę. Ale mamy dwóch innych bardzo dobrych środkowych i nie można mieć żadnych pretensji do Grześka Kosoka czy Wojtka Jurkiewiczazakończył Wiese.



źródło: luczniczkabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved