Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Wiese: W mgnieniu oka traciliśmy kontakt ze szczecinianami

Łukasz Wiese: W mgnieniu oka traciliśmy kontakt ze szczecinianami

fot. Onico Warszawa

– Początki setów były bardzo wyrównane. Walczyliśmy punkt za punkt, a nawet wychodziliśmy na prowadzenie. W połowach partii wszystko się jednak zmieniało – uciekały nam serie punktów, w mgnieniu oka traciliśmy kontakt ze szczecinianami – powiedział po porażce ze stocznią Łukasz Wiese, przyjmujący Onico Warszawa.

Ostatnich meczów siatkarze Onico Warszawa nie zaliczą do najbardziej udanych. Najpierw przegrali w Radomiu, a następnie tylko seta ugrali w Szczecinie miejscowej Stoczni. – Niestety, nasze małe tournee zaczynamy od dwóch porażek. Ten mecz był dziwny i to chyba dla obu stron. Mimo naszej słabej gry początki setów były bardzo wyrównane. Walczyliśmy punkt za punkt, a nawet wychodziliśmy na prowadzenie. W połowach partii wszystko się jednak zmieniało – uciekały nam serie punktów, w mgnieniu oka traciliśmy kontakt ze szczecinianami – powiedział Łukasz Wiese, przyjmujący stołecznej ekipy, która z dobrej strony pokazała się w drugiej odsłonie.



Wydawało się, że wygrana w niej poderwie gości do walki, ale tak się nie stało. – W drugim secie graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Wygraliśmy go z dużą przewagą, a już w kolejnej partii po naszej znakomitej grze nie było śladu. Ogromna mobilizacja przed każdym setem nie przełożyła się na wynik. Wszystko zaczęło się od trudnej zagrywki rywali i naszych problemów z przyjęciem. Przed meczem spodziewaliśmy się trudnych, mocnych zagrywek z wyskoku. W trakcie meczu nie poradziliśmy sobie z nimi. Uważam, że właśnie ten element gry był kluczem do sukcesu Stoczni – dodał zawodnik Onico.

Rozczarowany postawą swoich podopiecznych w konfrontacji ze Stocznią był trener warszawskiej drużyny. – Graliśmy bardzo, bardzo źle. Dobrze trenowaliśmy przez ostatnie dwa tygodnie i naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak słabo zagraliśmy. Oczywiście Stocznia gra bardzo ofensywnie, ale my mogliśmy zaprezentować się dużo lepiej. Nie byliśmy agresywni ani pewni siebie – skomentował Stephane Antiga, trener Onico, które na poprawienie dyspozycji nie ma zbyt wiele czasu, bowiem w poniedziałek zmierzy się z MKS-em Będzin. – Był okres, żeby solidnie potrenować. Nie martwię się, bo trenujemy dużo lepiej od poziomu, który pokazaliśmy w Szczecinie. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu będzie jakaś reakcja – zakończył szkoleniowiec stołecznej drużyny.

źródło: inf. prasowa, inf. własna, onicowarszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved