Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Wiese: Mieliśmy troszkę szczęścia

Łukasz Wiese: Mieliśmy troszkę szczęścia

fot. Katarzyna Antczak

Czwartkowy wieczór okazał się być bardzo szczęśliwym dla siatkarzy Łuczniczki Bydgoszcz. Wygrali oni spotkanie z Indykpolem AZS Olsztyn, z którym walczą w fazie play-off o 9. miejsce. Był to ostatni mecz bydgoszczan w sezonie 2015/2016 we własnej hali. – W pierwszym secie strasznie podcięliśmy skrzydła chłopakom z Olsztyna i dalszą część spotkania kontrolowaliśmy w każdym elemencie – ocenił spotkanie Łukasz Wiese.

Zawodnicy obu ekip – już od pierwszego seta – bez wątpienia stworzyli kibicom szalenie ciekawe widowisko. Przeciwnicy wyszli bowiem na prowadzenie w samej końcówce seta, który zakończyłby się błędem dotknięcia siatki przy stanie 21:25, gdyby nie prośba trenera Piotra Makowskiego o wideoweryfikację. Decyzja sędziów została zmieniona i wtedy na zagrywce pojawił się MVP spotkania – Łukasz Wiese. Co myślał, gdy w tak trudnym momencie powędrował w pole zagrywki? – Żeby nie zepsuć, żeby tylko nie zepsuć! No i się udało, a ja naprawdę chciałem tylko tego, żeby nie zakończyć pierwszego seta i żeby nie było takiego jęku zawodu na trybunach, bo jednak bardzo łatwo zasmucić publiczność. Jak już poczułem pierwszą zagrywkę, to nie było już nic do stracenia, druga i trzecia wyszły same z siebie. Może nie są mocne, ale bardzo niewygodne do przyjęcia, bo lecą między dwóch zawodników. Mieliśmy troszkę szczęścia, no ale szczęście sprzyja lepszym, więc nic tylko się cieszyć – komentował tuż po spotkaniu.



Trudno się nie zgodzić z przyjmującym Łuczniczki, bo wszyscy obecni na meczu byli świadkami wielu akcji, w których pomogło szczęście. Ofiarne obrony i efektowne bloki niezaprzeczalnie budowały morale bydgoszczan z akcji na akcję, podczas gdy pewność siebie po stronie akademików z Olsztyna stale spadała. – Myślę, że w pierwszym secie strasznie podcięliśmy skrzydła chłopakom z Olsztyna i dalszą część spotkania kontrolowaliśmy w każdym elemencie. W szczególności był to blok – po prostu ich zamurowaliśmy, a to jak wiadomo strasznie deprymuje i głównie to przyczyniło się do naszego zwycięstwa – podsumował Łukasz Wiese.

Bydgoszczanie postawili bardzo ważny krok w drodze do zajęcia 9. miejsca w kończącym się już dla nich sezonie 2015/2016, jednak gra toczy się do dwóch wygranych spotkań, więc muszą zwyciężyć w jeszcze jednym. – Chcemy zakończyć sezon jak najlepiej. Na pewno AZS Olsztyn u siebie zagra znacznie lepszą siatkówkę, a my możemy sobie życzyć tylko tego, żeby utrzymać jakiś w miarę równy poziom i zagrać to, co gramy na co dzień, czyli taką dość stabilną siatkówkę i myślę, że to przyniesie efekt – powiedział. Szansę na prezentację wspomnianej przez Łukasza Wiese stabilnej siatkówki zawodnicy Łuczniczki będą mieć już w następną środę, kiedy staną do walki w hali Urania.

Rozmawiała: Adrianna Jeszka

źródło: luczniczkabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved