Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Usowicz: Niedosyt jest większy niż w poprzednim sezonie

Łukasz Usowicz: Niedosyt jest większy niż w poprzednim sezonie

fot. Norwid Częstochowa

Exact Systems Norwid Częstochowa przegrał ćwierćfinałową rywalizację z APP Krispolem Września, przez co podopiecznym trenera Panasa pozostała gra o 5. miejsce. – Na pewno każdy z nas liczył na więcej i przed sezonem nie obstawiał takiego wyniku, ale to nie wpłynęło na nasze relacje i atmosferę w drużynie – powiedział Łukasz Usowicz, środkowy częstochowskiego zespołu.

Częstochowianie na początku fazy play-off trafili na drużynę z Wrześni. Na wyjeździe siatkarze Norwida przegrali dwukrotnie – 1:3 i 2:3. Gdy rywalizacja przeniosła się do Częstochowy sytuacja zaczęła się odwracać. W trzecim spotkaniu Norwid zdominował rywali, wyraźnie wygrywając 3:0. Gospodarze nie poszli za ciosem w kolejnym pojedynku i nie zdołali doprowadzić do piątego pojedynku. – Na pewno było to spowodowane o wiele lepszą dyspozycją przeciwnika. Drużyna z Wrześni na piątkowe spotkanie wyszła o wiele bardziej zmotywowana niż dzień wcześniej. Z drugiej strony to my również popełniliśmy więcej błędów i zdecydowanie spadła nam skuteczność w ataku – podsumował ostatnie spotkanie Łukasz Usowicz, środkowy drużyny z Częstochowy.



W sezonie 2017/2018 częstochowianie również odpadli z rywalizacji o mistrzostwo już na początku fazy play-off. Wtedy lepsi okazali się późniejsi wicemistrzowie – Lechia Tomaszów Mazowiecki. Przed sezonem 2018/2019 włodarze Norwida zapowiadali walkę o medale, jednak mimo znacznie lepszej postawy w fazie zasadniczej, podobnie jak w minionych rozgrywkach częstochowianie nie zdołali awansować do półfinałów. – Niedosyt jest większy niż w poprzednim sezonie, ponieważ od samego początku rozgrywek mówiliśmy, że chcemy ugrać jak najwięcej i walczyć o medale. Jesteśmy trochę rozczarowani przebiegiem play-off, ale trzeba przyznać przeciwnikowi, że był po prostu lepszy w tych meczach i zasłużenie wszedł do najlepszej czwórki – przyznał siatkarz częstochowskiego zespołu. – Atmosfera w zespole pozostaje bez zmian. Nie przestaliśmy się lubić i dogadywać przez tę porażkę. Na pewno każdy z nas liczył na więcej i przed sezonem nie obstawiał takiego wyniku, ale to nie wpłynęło na nasze relacje i atmosferę w drużynie – podkreślił Usowicz.

Dla Norwida nie jest to koniec sezonu. Częstochowianom pozostaje walka o 5. miejsce. Pierwszym przeciwnikiem zespołu prowadzonego przez Radosława Panasa będzie Gwardia Wrocław. Rywalizacja toczyć się będzie do dwóch zwycięstw – pierwszy mecz rozegrany zostanie w najbliższą sobotę we Wrocławiu a drugi i ewentualny trzeci – tydzień później w Częstochowie. Zwycięzca tej pary powalczy o 5. miejsce a przegrany zagra o 7. lokatę. – Na pewno będzie ciężej zmotywować się w meczach o miejsca 5-8, ale musimy dać z siebie wszystko, aby zakończyć sezon wygraną i na jak najwyższym miejscu w tabeli – stwierdził środkowy. – Po przeciwniku z Wrocławia spodziewam się zaciętej walki, tak samo jak my nie poddadzą się pomimo gry o niższe miejsca. Jestem przekonany, że te spotkania dostarczą jeszcze sporo emocji – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved