Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Swodczyk: Liczę, że się przełamiemy

Łukasz Swodczyk: Liczę, że się przełamiemy

fot. aluronwarta.pl

Beniaminek z Zawiercia doznał drugiej porażki w PlusLidze i nie ma na swoim koncie żadnych punktów. – Terminarz ligi nam nie sprzyja, a na początku gramy z mocnymi drużynami, które zaliczają się do czołówki PlusLigi, liczę, że się przełamiemy – powiedział Łukasz Swodczyk.

Od samego początku meczu z Treflem ton wydarzeniom na boisku nadawali goście, zawiercianie mieli bardzo duże problemy z przyjęciem i nie potrafili dobrze wejść w to spotkanie. W efekcie tego po zaledwie 19 minutach gry przegrali tego seta w stosunku 13:25. – Pierwszy set kompletnie nam nie wyszedł, gdańszczanie odrzucili nas od siatki, mieli bardzo dobrą zagrywkę, a my nie potrafiliśmy sobie z nią poradzić – stwierdził środkowy Warty. Nieco lepiej wyglądała gra beniaminka w drugiej i trzeciej partii, w końcówce trzeciego seta gospodarze mieli w górze piłkę setową, nie wykorzystali jej i kilka chwil później zeszli z boiska pokonani. – W kolejnych dwóch seta poprawiliśmy nasze przyjęcie i postawiliśmy się naszym rywalom tak, jak to miało miejsce w meczu przeciwko ZAKSIE, ale niestety na taki zespół jak Trefl było to za mało – powiedział zawodnik. Środkowy zawierciańskiej drużyny Łukasz Swodczyk zanotował wysoką – 90-procentową skuteczność w ataku na 10 ataków skończył 9, dobrze zagrywał – bezpośrednio z zagrywki zdobył 2 punkty. – Jesteśmy beniaminkiem i wciąż się zgrywamy, mieliśmy sporo kontuzji, Hugo de Leon też był kontuzjowany i te czynniki też miały wpływ na naszą postawę. Z drugiej strony na samym początku ligi przyszło nam mierzyć się z bardzo silnymi drużynami, a mianowicie z: ZAKSĄ, Treflem, 15 października przyjdzie nam grać z Jastrzębskim Węglem. Spokojnie powinniśmy się wdrażać do ligi i mam nadzieję, że z tymi drużynami, z którymi mamy wygrać, to wygramy. Publiczność w Zawierciu znam od czterech lat, od momentu od kiedy gram w zespole z Zawiercia. Kibice bardzo nam pomagają i liczę na to, że wciąż będą z nami. Ta atmosfera nam bardzo pomaga, mam nadzieję, że w końcu wygramy i pokażemy swoją wartość – zakończył Łukasz Swodczyk.



W podobnym tonie wypowiedział się Dominik Kwapisiewicz. – Walczyliśmy przez moment w drugim i całym trzecim secie, a o pierwszym powinniśmy jak najszybciej zapomnieć. Musimy zająć się naszymi treningami, mentalnością, zaangażowaniem i naszą grą. Bardzo żałujemy tego, że ta ostatnia akcja w tym meczu i nieporozumienie dały wygraną Treflowi, brak komunikacji w naszej drużynie o tym zadecydował. Wiemy, z kim gramy i jaką klasę reprezentują drużyny z czołówki tabeli, każdy wygrany set i zdobycze punktowe mogą nas napędzić. Zdajemy sobie sprawę, że aby zdobyć punkty w kolejnych meczach, to musimy zagrać na 100%, a przeciwnik trochę słabiej. Wiadomo, na jakim poziomie są te drużyny, z którymi obecnie gramy, a nam do nich jeszcze trochę brakuje – zakończył drugi szkoleniowiec Warty.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved