Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Rudzewicz: Tracone sety będą ważyć na koniec rundy

Łukasz Rudzewicz: Tracone sety będą ważyć na koniec rundy

fot. Piotr Kochanowski

– Pod względem taktycznym jesteśmy do poszczególnych spotkań przygotowani bardzo dobrze. Rywale grają to, czego się spodziewaliśmy. Nie mamy problemu z odczytaniem ich gry. Problem jest z naszą postawą. Pewnie lekki dołek formy się pojawił, ale mam nadzieję, że jak najszybciej z niego wyjdziemy – mówi środkowy Ślepska Suwałki, Łukasz Rudzewicz.

W ostatnich dwóch meczach musieliście sporo zdrowia zostawić na boisku, żeby odnieść dwa zwycięstwa. Zdobyliście pięć oczek, choć wasza gra nie była porywająca. Po tym właśnie poznaje się prawdziwy zespół, że wygrywa nawet wtedy, gdy mu się gra nie klei?



Łukasz Rudzewicz: – Te mecze kosztowały nas sporo zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego, tym bardziej że sporo setów rozegraliśmy. Znowu źle zaczynamy spotkania i potrzebujemy odpowiedniego przygotowania fizycznego, żeby wytrzymać trudy pojedynków oraz odporności psychicznej. Na szczęście udowodniliśmy, że ją mamy. Zawodnicy z ławki wchodzą na boisko, każdy z nas stara się od siebie coś dołożyć. Widać, że tworzymy kolektyw. Chyba dzięki temu potrafimy wygrywać.

Od początku sezonu macie problem z wchodzeniem w mecze. Często przegrywacie pierwsze partie. Pewnie sporo się nad tym zastanawialiście. Do jakich wniosków doszliście?

– Faktycznie, od początku sezonu uciekają nam sety, szczególnie te pierwsze. Początkowo można było to zwalać na to, że może źle wchodzimy w mecz, może nie rozgrzewamy się do końca, może myśleliśmy, że mecze same się wygrają. Ale mamy już prawie koniec pierwszej rundy, a sytuacja powtarza się praktycznie w każdym spotkaniu. Po pojedynku z Norwidem doszło do konkretnej analizy, z której wyniknęło, że mamy bardzo słaby atak w pierwszych setach. Dopiero później się rozkręcamy. Trzeba coś z tym zrobić, poprawić, żeby lepiej wchodzić w mecze, tym bardziej że te tracone sety na pewno będą ważyć na koniec rundy zasadniczej.

Ale przyzna pan, że na początku sezonu wasza gra w kolejnych setach była lepsza, a ostatnio bardzo męczyliście się zarówno z Victorią, jak i Norwidem?

– Nie ma co ukrywać, że nasza gra ostatnio nie wyglądała tak, jak na początku sezonu. Była zdecydowanie słabsza, ale cały czas nad tym pracujemy. Przed nami niedługo druga runda. Każdy, kto choć trochę interesuje się siatkówką, wie, że będzie ona trudniejsza dla zespołów, które są w górnej części tabeli. Każdy zespół ma na swoim koncie dużo rozegranych meczów, a przez to rywale mają sporo materiału do analizy taktycznej.

A czy pokusiłby się pan o wysunięcie tezy, że złapaliście dołek formy?

– Mecze pokazują same za siebie. Nasze akcje nie wyglądają tak, jak powinny. Pod względem taktycznym jesteśmy do poszczególnych spotkań przygotowani bardzo dobrze. Rywale grają to, czego się spodziewaliśmy. Nie mamy problemu z odczytaniem ich gry. Problem jest z naszą postawą. Pewnie lekki dołek formy się pojawił, ale mam nadzieję, że jak najszybciej z niego wyjdziemy.

Czyli może dobrze się stało, że przytrafiła wam się pauza w lidze, w Pucharze Polski też mieliście wolny los, więc było więcej czasu na odpoczynek i cięższy trening?

– Rozjechaliśmy się do domów, pozałatwialiśmy ważniejsze i mniej ważne sprawy, troszkę podleczyliśmy drobne urazy, bo one też zaczynają się pojawiać. Mam nadzieję, że od poniedziałku z luźniejszą głową zaczęliśmy budować formę, którą mieliśmy na początku sezonu. Liczę, że od początku drugiej rundy złapiemy odpowiedni rytm gry i będziemy prezentowali się tak dobrze, jak w pierwszych meczach.

Przed wami starcie z beniaminkiem z Sanoka, który rozkręca się z kolejki na kolejkę, więc pewnie znowu będzie ciężko o punkty?

– Widać, że nie ma łatwych meczów. Beniaminkowie, szczególnie w swoich halach, grają sporo tie-breaków, zaczynają wygrywać mecze. Pewnie pierwsze kolejki pokazały różnice klas pomiędzy I a II ligą, ale te zespoły już okrzepły i chcą na tym szczeblu rozgrywkowym jak najwięcej namieszać. W każdym meczu trzeba mocno walczyć o punkty, bo każdy przeciwnik potrafi grać w siatkówkę, każdy chce nas czymś zaskoczyć. Na pewno musimy być przygotowani na to, że z sanoczanami czeka nas ciężki bój.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved