Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Perłowski: Srebro również cieszy

Łukasz Perłowski: Srebro również cieszy

fot. Joanna Skólimowska

Asseco Resovia Rzeszów uległa ekipie ZAKSY w trzecim spotkaniu finałowym PlusLigi w trzech setach, zdobywając tym samym srebrny medal PlusLigi w sezonie 2015/2016. – Przeciwnicy byli od nas trzy razy lepsi. I to zdecydowanie lepsi – mówił tuż po ostatniej potyczce rzeszowsko-kędzierzyńskiej w finale Łukasz Perłowski, środkowy świeżo upieczonych wicemistrzów Polski.

Nie udało się wam przedłużyć rywalizacji o złoty medal i to ZAKSA wywozi z Rzeszowa mistrzostwo Polski. Z pewnością pozostaje niedosyt, ale trzeba przyznać, że rywale wygrali zasłużenie.



Łukasz Perłowski: Faktycznie, przeciwnicy byli od nas trzy razy lepsi. I to zdecydowanie. Tym bardziej, że w żadnym finałowym pojedynku nie ugraliśmy nawet seta, mało tego, w żadnej z partii nie toczyła się walka na przewagi. Gratulacje dla kędzierzynian, ale szczerze mówiąc, my też mamy co świętować, bo do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, że będziemy w finale. Dopiero w ostatniej kolejce okazało się przecież, że w nim zagramy. Szkoda oczywiście, że nie ma złota, lecz srebro również cieszy.

Spodziewaliście się, że przewaga ZAKSY w tych meczach będzie aż taka zdecydowana? Rywale od początku do końca sezonu utrzymali stałą, wysoką formę i boleśnie dla was potwierdzili to również w najważniejszych potyczkach.

– Grali cały sezon znakomicie. Rywalizacja w finale wygrana przez nich 9:0 w setach też mówi o tym dużo. To, co wyprawiali w tych spotkaniach, to był najwyższy światowy poziom. Mimo wszystko w sezonie nie oglądało się tak jednostronnych spotkań i takiej dominacji ZAKSY.

W pierwszym secie wydawało się, że będziecie w stanie nawiązać walkę. Później jednak przeciwnicy rozkręcili się i nie pozwolili wam na zbyt wiele. Wierzyliście w ogóle przed pierwszym gwizdkiem sędziego, że możecie wygrać, po tym co pokazaliście w Kędzierzynie-Koźlu?

– Zawsze trzeba wierzyć do końca, tym bardziej że dwa razy w historii udawało nam się z nimi odwracać losy rywalizacji, kiedy to przegrywaliśmy już 0:2 w meczach i 0:2 w trzecim pojedynku. Tutaj ZAKSA nie pozostawiła nam żadnych złudzeń i niestety w tym przypadku historia nie powtórzyła się.

Sprawdziło się więc powiedzenie „do trzech razy sztuka”. W czym tkwiła różnica?

– Przede wszystkim rywale znakomicie grali od pierwszego meczu sezonu. Przegrali mało spotkań i zajęli pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, nie oglądając się na nikogo. W finale potwierdzili, że nie na darmo byli pierwsi.

Po sezonie czas na odpoczynek. Masz ważny kontrakt w Resovii, ale w tym sezonie nie grałeś zbyt wiele. Czy wobec tego zostaniesz w Rzeszowie?

– Niektórzy będą odpoczywać, a inni pojadą na kadrę. Jeśli chodzi o mnie, to mam ważny kontakt, także mam nadzieję, że zostanę w zespole na przyszły sezon. Włodarze klubu muszą zdecydować co dalej i zobaczymy, jak to się potoczy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved