Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Perłowski: Męczyliśmy się sami ze sobą

Łukasz Perłowski: Męczyliśmy się sami ze sobą

fot. Karolina Koster

Po znakomitym meczu przeciwko Lotosowi Treflowi Gdańsk w niedzielę można było zobaczyć zupełnie inne oblicze Espadonu Szczecin. Beniaminek rozegrał jedno ze słabszych spotkań w sezonie i został wręcz rozbity przez Cuprum Lubin. – Sami narobiliśmy sobie nadziei tym meczem z Lotosem Treflem Gdańsk. Spotkanie z Cuprum nam totalnie nie wyszło – przyznał po meczu Łukasz Perłowski.

Kibice zgromadzeni w hali Azoty Arena jedynie na początku niedzielnego meczu mogli oglądać w miarę wyrównaną walkę. Mniej więcej od połowy pierwszej partii inicjatywę przejęli lubinianie i nie oddali jej już do końca meczu. Sprawy potoczyły się już potem bardzo szybko i walczący o czwórkę podopieczni Gheorghe Cretu wyjechali ze Szczecina z kompletem punktów. – Spodziewaliśmy się lepszego meczu w naszym wykonaniu. Sami narobiliśmy sobie nadziei tym meczem z Lotosem Treflem Gdańsk. Spotkanie z Cuprum nam totalnie nie wyszło. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz – nie ukrywał rozczarowania Łukasz Perłowski, środkowy Espadonu Szczecin.

Cuprum na pewno grało bardzo dobrze taktycznie, znakomicie czytało zamiary szczecińskich rozgrywających, ustawiając dobry blok. Skutecznie wyłączyło z gry przede wszystkim główną armatę Espadonu, czyli Bartłomieja Klutha. Wielokrotnie też sprawiało podopiecznym Michała Gogola problemy w przyjęciu. – Nie powiedziałbym, żeby oni jakoś dobrze grali na zagrywce, po prostu my graliśmy bardzo słabo. Nie mogliśmy sobie chociażby przyjąć ich wcale nie najtrudniejszej zagrywki. Męczyliśmy się sami z sobą – stwierdził Łukasz Perłowski.



Nie da się nie zauważyć, że gra Espadonu Szczecin mocno faluje, po dobrym meczu z PGE Skrą przyszedł słabszy występ w Warszawie, a następnie rewelacyjny mecz z Lotosem Treflem Gdańsk. W niedzielę znowu jednak beniaminek pokazał gorsze oblicze. – Gdybym wiedział, w czym tkwi przyczyna takiego stanu rzeczy, to byśmy tak nie grali. Nie można powiedzieć, że nie chcieliśmy wygrać z lubinianami, bo wiadomo, że po takim meczu jak z Lotosem Treflem apetyty rosną, chęci są jeszcze większe i z motywacją na pewno nie było problemu – przyznał Perłowski. – Cuprum Lubin to klasowy zespół, zagrał bardzo fajne spotkanie. Wykorzystał swoją szansę i wygrał – dodał środkowy Espadonu Szczecin.

Szansę na kolejne punkty szczecinianie będą mieli już w najbliższy piątek. Do Azoty Areny przyjedzie ekipa Cerradu Czarnych Radom. – To też będzie ciekawy mecz. Cerrad Czarni Radom to zespół, który ostatnio prezentuje się bardzo dobrze i na pewno przyjdzie tutaj szukać swojej szansy na punkty. My jednak gramy u siebie i w piątek będziemy grali o zwycięstwo. Mam też nadzieję, że więcej uda nam się potrenować w hali meczowej – zakończył Łukasz Perłowski.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved