Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Makowski: W PlusLidze nie ma przypadkowych siatkarzy

Łukasz Makowski: W PlusLidze nie ma przypadkowych siatkarzy

fot. Katarzyna Antczak

– Za nami już czternaście spotkań i bardzo mało wolnego, bo chyba tylko raz mieliśmy dwa dni odpoczynku po spotkaniu – mówili zawodnicy Indykpolu AZS Olsztyn. W niedzielę czeka ich już ostatni mecz przed świętami, z Cerradem Czarnymi Radom.

Olsztynianie dobrze rozpoczęli trudny dla siebie okres, kiedy to w ciągu ośmiu dni muszą rozegrać trzy mecze. Podopieczni Andrei Gardiniego wygrali ostatnio na wyjeździe 3:1 z Cuprum Lubin i awansowali na piątą pozycję w tabeli, wyprzedzając ostatniego rywala. W weekend AZS czeka potyczka z zespołem znajdującym się tuż za plecami Cuprum, czyli Cerradem Czarnymi Radom, który obecnie nie ma w swoim składzie zbyt wielu gwiazd. Liderem drużyny w ofensywie jest przyjmujący Wojciech Żaliński. Ważną rolę w zespole odgrywają też dwaj Amerykanie: środkowy David Smith i libero Dustin Watten. Sporą część kadry radomian stanowią młodzi, zdolni siatkarze z przeszłością w SMS-ie PZPS Spała. – Wojtek Żaliński jest najmocniejszym punktem zespołu z Radomia, jednak nie lekceważyłbym pozostałych graczy – przyznał Łukasz Makowski, rozgrywający Indykpolu AZS. – To w dużej mierze młody zespół, a takie ekipy mają to do siebie, że są nieobliczalne i w każdym momencie, czasem najmniej spodziewanym, potrafią ,,odpalić” i sprawić dużo kłopotów. W PlusLidze nie ma przypadkowych siatkarzy i każdy mecz: czy to z mistrzem, czy to z beniaminkiem jest bardzo trudny – podkreślił siatkarz.



– Za nami natomiast jest już czternaście spotkań i bardzo mało wolnego, bo chyba tylko raz mieliśmy dwa dni odpoczynku po spotkaniu – dodał Łukasz Makowski, a jego zespół czekają kolejne wyzwania. – Teraz przed nami ciężki okres, bo po długim wyjeździe do Lubina czekają nas kolejne konfrontacje z klubami będącymi w tabeli blisko nas. Dobrze, że zarówno z Czarnymi, jak i Jastrzębskim Węglem zagramy przed własną publicznością – zauważył rozgrywający. – Na naszą korzyść przemawia też fakt, że z Lubina przywieźliśmy trzy punkty. Regeneracja po meczu rozegranym daleko od domu przebiega lepiej, jeśli był on zwycięski. Za nami dobra pierwsza runda. Wygraliśmy aż dziewięć meczów. Wszyscy są zadowoleni i gotowi do kolejnych wyzwań – przyznał otwarcie.

Cały artykuł Sebastiana Chrostowskiego w serwisie sport.pl 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved