Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Lubaczewski: Chcemy być jak najwyżej

Łukasz Lubaczewski: Chcemy być jak najwyżej

fot. CEV

Gwardia Wrocław nie zdołała ponownie pokonać Exact Systems Norwida Częstochowa. Wrocławianie przegrali mecz 17. kolejki w Częstochowie 0:3. – Myślę, że zabrakło walki, chociaż na pewno staraliśmy się wygrać ten mecz. Nie przyjechaliśmy tutaj, żeby od razu przegrać, ale na pewno drużyna z Częstochowy zagrała bardzo dobrze – przyznał po meczu Łukasz Lubaczewski, przyjmujący zespołu z Wrocławia.

Drużyna prowadzona przez trenera Piotra Lebiodę nie zdołała urwać nawet seta sąsiadowi w tabeli – Exact Systems Norwidowi Częstochowa. Gwardia Wrocław w sobotnim spotkaniu miała problemy z przyjęciem i przebiciem się przez bardzo dobry blok gospodarzy. Sami wrocławianie nie potrafili natomiast zatrzymać ataków rywali, przez co przegrali pojedynek, nie zdobywając nawet seta. – Myślę, że zabrakło walki, chociaż na pewno staraliśmy się wygrać ten mecz. Nie przyjechaliśmy tutaj, żeby od razu przegrać, ale na pewno drużyna z Częstochowy zagrała bardzo dobrze. Popełniali bardzo mało błędów, grali bardzo dobrze w polu zagrywki. Myślę, że tym wygrali z nami mecz – podsumował Łukasz Lubaczewski.



W sobotę w Częstochowie nie wystąpił Kamil Maruszczyk, który jest nie tylko liderem zespołu z Wrocławia, ale również jednym z najlepiej punktujących zawodników I ligi. – Jego nieobecność miała wpływ, ale to nie było najważniejsza kwestia, bo każdy z nas umie grać w siatkówkę i niejednokrotnie były takie sytuacje, gdzie graliśmy różnymi zestawieniami i to nam wychodziło. Na pewno miało to jakiś wpływ, bo mogło to wyglądać lepiej, ale myślę, że nie była to kluczowa kwestia – skomentował przyjmujący Gwardii, który w sobotnim meczu był najlepiej punktującym zawodnikiem wrocławskiej ekipy, zapisując na swoim koncie 10 oczek.

Gwardziści kończyli rok na 6. miejscu. Mimo porażki w Częstochowie wrocławianie pozostali na tej lokacie. Dotychczas zgromadzili oni 29 punktów, co daje im 10 przewagi nad dziewiątym w tabeli MCKiS-em Jaworzno. – Jestem zadowolony z obecnego stanu rzeczy. Jeszcze jest parę spotkań, trzeba grać i wygrywać te mecze, bo wcale nie mamy pewnego miejsca w fazie play-off. Trzeba grać, wygrywać. Wyciągnąć wnioski z tego meczu i o nim zapomnieć. Poprawić błędy, a w następnym meczu ich nie popełniać – zaznaczył Lubaczewski.

Kolejnym przeciwnikiem Gwardii będzie Tauron AZS Częstochowa. Częstochowianie mimo zwycięstwa w ostatniej kolejce nad BBTS-em Bielsko-Biała pozostają na ostatniej lokacie. W pierwszej części sezonu w hali przy Żużlowej wrocławianie wygrali 3:1. – Każdy mecz jest ciężki. Ta liga jest tak wyrównana, że naprawdę z każdą drużyną można wygrać, ale można też przegrać. Podchodzimy do każdego meczu tak samo, nie myślimy, że to zespół, który jest ostatni czy pierwszy. Walczymy o punkty i chcemy być jak najwyżej – zakończył siatkarz Gwardii.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved