Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Łukasz Kadela: Budujemy projekt długofalowo

Łukasz Kadela: Budujemy projekt długofalowo

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Przed sezonem szóste miejsce w Polsce wziąłbym w ciemno, to duży sukces. Doceniamy ciężką pracę wszystkich zawodniczek, również tych, które nie grały zbyt często. Dla nich to będzie odpowiedni moment, by trafiły do klubów, w których będą gwiazdami. W zespole dojdzie więc do zmian – powiedział Łukasz Kadela, prezes Trefla Proximy Kraków.

Nie było obaw, że wyrzucicie pieniądze w błoto?



Łukasz Kadela: – Niestety sponsorowanie sportu jest tak postrzegane. W naszym społeczeństwie podstawą jest osobisty interes. Bardziej interesuje nas, by jechać luksusowym samochodem niż po dobrej drodze. Własny projekt sportowy był jednak czymś naturalnym. Po tym, jak zaczęliśmy budować sport młodzieżowy, widzieliśmy, że jest potrzebna niezależna drużyna seniorek, która nie będzie utożsamiana z żadną tradycją piłkarską.

Dlaczego akurat żeńska siatkówka? To niszowy sport.

– Najnowsze badania pokazują, że najpopularniejszy sport w Polsce to skoki narciarskie. Potem piłka nożna, a dalej męska i żeńska siatkówka. Nie uważam jej więc za niszową. Ma u nas tradycje sięgające lat przedwojennych. Bardzo różni się jednak od męskiej. Dlatego często bywa tak jak ze mną – mnie męska siatkówka w ogóle się nie podoba. Ale nie ze względu na walory estetyczne, tylko na jej szybkość, sposób rozegrania piłki. Kobiety robią to atrakcyjniej i przebieglej, ta siatkówka jest bardziej emocjonująca i nieprzewidywalna.

Dlaczego w Krakowie przez kilkanaście lat nie udało się zbudować ekstraklasowej drużyny siatkarek?

– Wielu próbowało, ale – jak widać – brakowało planu i odpowiednich ludzi. W Krakowie bardzo mocno skupiamy się na piłce nożnej, a aż 87 proc. jej kibiców to mężczyźni. W naszej aglomeracji mieszka około miliona mieszkańców, mężczyźni to tylko ich część. Co dla tych, którzy nie interesują się piłką? Gadamy wyłącznie o niej, a przecież ona stoi na przeciętnym poziomie. Po 1989 r. sporty halowe stały się mniej popularne, choć kiedyś Kraków był w nich potęgą.

Jakimi pieniędzmi obraca się dziś w siatkówce?

– W niektórych klubach ciągle bardzo dużymi. Czasami część budżetu jest jednak wirtualna. Różnice są duże: najniższe budżety to pewnie około 1,5 mln zł netto, najwyższe – prawie 10 mln. My ze stosunkowo niedużymi pieniędzmi osiągnęliśmy dużo lepsze wyniki niż bogatsze kluby. Raczej nie jesteśmy szóstym budżetem ligi, a ósmym, może dziewiątym.

W przyciąganiu sponsorów może pomóc zmiana lokalizacji? Klub chciałby grać w hali 100-lecia Cracovii?

– Tak, w tym momencie sprawa nie jest jednak jeszcze rozstrzygnięta. By grać w najbardziej prestiżowych rozgrywkach, musimy mieć najbardziej prestiżową halę. Obiekt Hutnika jest bardzo dobry, ale to peryferyjna lokalizacja. Mamy fanów z całego Krakowa, a tutejszy sport jest skupiony w centrum miasta. Z hali przy Suchych Stawach trudno budować większy prestiż drużyny. Działania marketingowe też powinny być związane z konkretnym miejscem, a my wciąż nie wiemy, gdzie klub będzie miał stałą przystań.

Po sezonie w drużynie będzie dużo zmian?

– Przed nim szóste miejsce w Polsce wziąłbym w ciemno, to duży sukces. Doceniamy ciężką pracę wszystkich zawodniczek, również tych, które nie grały zbyt często. Dla nich to będzie odpowiedni moment, by trafiły do klubów, w których będą gwiazdami. W zespole dojdzie więc do zmian, by poprawić wynik z tego roku. Drużyny z pierwszej czwórki mają zbilansowane budżety, prywatne pieniądze i duże środki z miast. Trudno z nimi konkurować finansowo, ale mamy nadzieję trochę im podokuczać. Od początku zakładaliśmy też, że budujemy długofalowy projekt z trenerem Alessandro Chiappinim, więc zostanie z nami na kolejny sezon.

*Rozmawiał Damian Gołąb
*Więcej w Gazecie Wyborczej

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved