Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Łukasz Kaczorowski: Trzeba walczyć do końca

Łukasz Kaczorowski: Trzeba walczyć do końca

fot. Gwardia Wrocław

Początek rywalizacji finałowej w I lidze nie układa się po myśli Stali Nysa. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha w dwóch spotkaniach ugrali tylko jednego seta. Trzeci pojedynek walki o mistrzostwo zaplanowano na 18 kwietnia. – Powinniśmy wyjść i może zagrać na luzie, może to nam pomoże. Na pewno musimy poukładać swoją grę, bo troszkę nam się rozsypała – powiedział Łukasz Kaczorowski, atakujący Stali Nysa.

Stal Nysa aż do finału w fazie play-off nie doznała porażki. Dotychczas w tej fazie rozgrywek siatkarze prowadzeni przez Krzysztofa Stelmacha potrafili wychodzić z trudnych sytuacji i przechylać szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W obu pojedynkach finałowych nie zaprezentowali się jednak najlepiej i wygrali tylko jednego seta. – Przede wszystkim mieliśmy problemy z przyjęciem zagrywki. Sami też nie potrafiliśmy pokazać taką zagrywkę, jaką mamy na treningu i odrzucić przeciwnika. W tych dwóch meczach rywale zagrywali na naszej sali lepiej niż my. Czuliśmy się dużo gorzej a oni zasłużenie wygrali – przyznał po drugim meczu finałowym Łukasz Kaczorowski.



Goście w obu spotkaniach górowali w polu zagrywki. W pierwszym meczu Ślepsk nie punktował zbyt często w tym elemencie, ale sprawiał duże problemy przyjmującym rywali. W drugim spotkaniu sytuacja wyglądała inaczej – przyjezdni zaserwowali aż 11 asów przy 9 błędach (Stal 4 asy i 11 błędów). Dodatkowo poza słabym drugim setem w piątek to podopieczni Mateusza Mielnika górowali na siatce. – Trzeba jak najszybciej wyrzucić te dwa mecze z głowy i zacząć kolejny tydzień jeszcze bardziej nastawionym pozytywnie, że jeszcze można odwrócić losy tego spotkania i finałów – zaznaczył atakujący Stali, który w piątek zdobył 18 punktów.

Rywalizacja finałowa toczy się do trzech zwycięstw. Ślepsk prowadzi 2:0 i ma dwie szanse we własnej hali na postawienie kropki nad i (18 kwietnia i ewentualnie dzień później). – Trzeba walczyć do końca. Tu się gra, żeby wygrać mecz. Teraz żadna presja na nas nie ciąży. Zagraliśmy bardzo słabo oba mecze. Jeśli siatkarze Ślepska Suwałki chcą to zakończyć, to oni muszą. My powinniśmy wyjść i może zagrać na luzie, może to nam pomoże. Na pewno musimy poukładać swoją grę, bo troszkę nam się rozsypała – zakończył Kaczorowski. Jeśli drużyna z Nysy wygra oba spotkania na wyjeździe, to ostatni, piąty mecz rozegrany zostanie w czwartek 25 kwietnia w Hali Nysa.

źródło: opr. własne, stalnysa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved