Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kaczmarek: Wyrzucamy z głowy tę porażkę

Łukasz Kaczmarek: Wyrzucamy z głowy tę porażkę

– Szkoda, że popełniliśmy ten sam błąd co dwa tygodnie temu. Po raz kolejny przegraliśmy praktycznie w takim samym stylu. Pierwszego seta zagraliśmy fenomenalnie, nie popełnialiśmy błędów, ale od drugiego nasza gra się zacięła – ocenił Łukasz Kaczmarek, atakujący Cuprum Lubin, które oddaliło się od piątego miejsca po porażce u siebie z Indykpolem AZS-em Olsztyn.

Siatkarzom Cuprum Lubin nie udało się wykorzystać atutu własnej hali i dobrze rozpocząć rywalizacji o piąte miejsce z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Mimo że premierowa partia padła ich łupem, to później nie poszli za ciosem i dali rozkręcić się przyjezdnym, co przełożyło się na ich porażkę 1:3. – Od pierwszej do ostatniej piłki wierzyliśmy w to, że jesteśmy w stanie odnieść zwycięstwo. Niestety nie udało nam się, taki jest sport. Szkoda, że popełniliśmy ten sam błąd co dwa tygodnie temu. Po raz kolejny przegraliśmy praktycznie w takim samym stylu. Pierwszego seta zagraliśmy fenomenalnie, nie popełnialiśmy błędów, ale od drugiego nasza gra się zacięła – ocenił Łukasz Kaczmarek, który żałował przede wszystkim porażki w drugiej odsłonie. Gospodarze zwycięstwo w niej mieli na wyciągnięcie ręki, a przy prowadzeniu 2:0 na pewno grałoby im się zdecydowanie łatwiej. – Drugi set był kluczowy, ponieważ przegraliśmy go na przewagi. Drużyna z Olsztyna dostała wiatru w żagle i od początku trzeciego seta grała świetnie, a nam trochę to podcięło skrzydła. Nie możemy zaczynać kolejnej partii od stanu 1:8, bo nie wypada to naszej drużynie – dodał atakujący miedziowych.



To już druga w krótkim czasie porażka podopiecznych trenera Cretu z olsztynianami, co nie wróży zbyt dobrze przed pojedynkiem rewanżowym na terenie rywala, ale lubinianie nie zamierzają składać broni. Liczą, że w ich przypadku sprawdzi się powiedzenie mówiące o tym, że do trzech razy sztuka. Wciąż wierzą, że rozgrywki uda im się zakończyć na piątej lokacie. – Wyrzucamy z głowy te porażki i jedziemy do Olsztyna zmotywowani, żeby całe spotkanie zagrać tak, jak w pierwszym secie meczu w Lubinie. Chcemy wygrać to spotkanie, później złotego seta, żeby zakończyć sezon na piątym miejscu – podkreślił jeden z filarów lubińskiej ekipy.

W zdecydowanie lepszej sytuacji są akademicy, którzy szybko pozbierali się po niepowodzeniu w pierwszym secie, a ostatecznie wywieźli cenne zwycięstwo z trudnego terenu w Lubinie. – Od początku do końca staramy się grać swoją siatkówkę, różnie nam to wychodzi, ale akurat w meczu z Cuprum graliśmy dobrze i szczęśliwie. Jedno, co mnie zaskoczyło, to poświęcenie, z jakim grały obie drużyny. W pewnym momencie zacząłem się nawet denerwować, że lubinianie tak dobrze bronią, przez co nie mogliśmy skończyć piłki – powiedział Paweł Woicki, który nie lekceważy Cuprum. Mimo że olsztynianie będą faworytami rewanżowej potyczki przed własną publicznością, to muszą się mieć na baczności, bo miedziowi mają w swoich szeregach zawodników, którzy mogą przechylić szalę zwycięstwa na stronę Cuprum. – Jest to przeciwnik, który popełnia mało błędów, a w siatkówce ten, kto mało ich popełnia, jest bardzo niewygodnym rywalem. Każdy punkt trzeba mu wyszarpać. Zwłaszcza w lubińskiej hali przyjezdnym nie gra się łatwo. Jest to kompletna drużyna, bez wielkich gwiazd, ale mająca na każdej pozycji zawodnika dysponującego sporym potencjałem – zakończył doświadczony rozgrywający Indykpolu AZS-u Olsztyn.

Zobacz również:
Wyniki play-off PlusLigi

źródło: Cuprum TV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved