Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kaczmarek: Walczyliśmy jak lwy

Łukasz Kaczmarek: Walczyliśmy jak lwy

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Mogliśmy wygrać 3:0, ale mogliśmy też przegrać 0:3. Na pewno nie cieszymy się z tego ostatecznego rozstrzygnięcia. Zostawiliśmy dużo zdrowia na parkiecie, walczyliśmy naprawdę jak lwy i nie zdobyliśmy nawet jednego punktu – powiedział po przegranej z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle atakujący Cuprum Lubin, Łukasz Kaczmarek.

Pomylę się, jeśli powiem, że mogliście to spotkanie wygrać 3:0?



Łukasz Kaczmarek: – Nie pomylisz się. Mogliśmy wygrać 3:0 na pewno. Szkoda pierwszego seta, bo mogliśmy go wygrać i może to spotkanie by się inaczej ułożyło, ale można tylko gdybać, bo go przegraliśmy. Na drugiego seta wyszliśmy zmotywowani. ZAKSA wygrywając pierwszą partię, myślała, że to spotkanie idzie po jej myśli – a tak nie było. Teraz można gdybać na różne sposoby. Mogliśmy wygrać 3:0, ale mogliśmy też przegrać 0:3. Na pewno nie cieszymy się z tego ostatecznego rozstrzygnięcia. Zostawiliśmy dużo zdrowia na parkiecie, walczyliśmy naprawdę jak lwy i nie zdobyliśmy nawet jednego punktu.

Czy jesteś pozytywnie zaskoczony, czy raczej utwierdziłeś się w przekonaniu, że rzeczywiście Cuprum w tym sezonie może walczyć z tymi najlepszymi?

– Ja wierzyłem od samego początku, że Cuprum może walczyć z najlepszymi. Na pewno szkoda tego spotkania, bo ZAKSA była w naszym zasięgu i mogliśmy to spotkanie wygrać. Za 38 godzin mamy następny mecz, także trzeba już się skupiać na nim.

Zapytam tak indywidualnie. Dużo piłek w tym meczu dostałeś, potrójny blok też na ciebie czekał. To było faktycznie to największe wyzwanie, bo po drugiej stronie siatki mistrz Polski?

– Na pewno drużyna z Kędzierzyna to jest top światowy, nie tylko polski, bo pokazała w Lidze Mistrzów, że gra na niesamowicie wysokim poziomie. Nie gra się łatwo przeciwko takiej drużynie, bo ma ona jednych z najlepszych siatkarzy na świecie. Są to bardzo dobrze poukładani technicznie zawodnicy. Na pewno przeciwko nim gra się ciężko. Pokazali swoją wyższość i wygrali z nami.

Byłbyś w stanie powiedzieć na gorąco, co zadecydowało? Pewnie powiesz kilka piłek, a może trochę więcej stalowych nerwów po stronie rywala?

– Myślę, że na pewno drużyna z Kędzierzyna to drużyna poukładana. Ma praktycznie ten sam skład od trzech lat. Zmienił się tylko atakujący, także gra zespołowo, mądrze, popełnia bardzo mało błędów. I tak w tym spotkaniu popełniła ich stosunkowo więcej niż w innych meczach, dlatego mogliśmy to wykorzystać. Niestety nie udało się i przegraliśmy.

Zapytam na koniec o mecz ze Skrą Bełchatów. Nawet nie będzie chwili odpoczynku, to spotkanie już w piątek. Taki rytm szybkiego grania z mocnymi zespołami ci odpowiada?

– Nie. Co mam powiedzieć? Zostawiliśmy dużo zdrowia w meczu z ZAKSĄ. Jest godzina 23:00, już w czwartek rano wyjeżdżamy do Bełchatowa, a pojutrze gramy. Nie ma co tutaj mówić, że terminarz sprzyja, bo każdy chciałby się zregenerować na spokojnie, odpocząć i skupić się na następnym spotkaniu, ale nic nie zrobimy. Taki jest system, musimy grać i walczyć.

źródło: ks.cuprum.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved