Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Łukasz Kaczmarek: Mamy powody do optymizmu

Łukasz Kaczmarek: Mamy powody do optymizmu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Wygranym meczem z reprezentacją Niemiec biało-czerwoni zainaugurowali sezon reprezentacyjny. – Spotkaliśmy się tydzień temu, za nami tylko kilka dni wspólnych treningów, a na boisku ta gra wyglądała naprawdę fajnie – o pierwszym spotkaniu, sile bloku, szerokim składzie i przygotowaniach do startującej za niespełna tydzień Lidze Narodów w rozmowie ze Strefą Siatkówki mówił Łukasz Kaczmarek.

Za wami wprost wymarzona inauguracja sezonu reprezentacyjnego. Mecz z reprezentacja Niemiec w Arenie Gliwice mimo że miał charakter typowo towarzyski można zaliczyć do udanych? Przy tak udanym początku sezonu reprezentacyjnego możemy z optymizmem czekać na rozwój wypadków w tym sezonie?



Łukasz Kaczmarek:Na pewno mamy powody do optymizmu. Spotkaliśmy się tydzień temu, za nami tylko kilka dni wspólnych treningów, a na boisku ta gra wyglądała naprawdę fajnie. Wiadomo, że ta końcówka czwartego, dodatkowego seta, może nie układała się tak, jak byśmy tego chcieli ale to jest sport, taka jest siatkówka i tutaj wszystko może się zdarzyć. Jednak te pierwsze trzy partie wyglądały tak, jak powinny, trzymaliśmy się założeń, tego na co wyczulał nas trener: aspekt bloku, obrony, dogrywania do siatki piłek sytuacyjnych – te wszystkie kwestie techniczne i to wszystko funkcjonował bardzo fajnie i to dobre prognozy na przyszłość.

Wasza czujność w bloku mogła robić wrażenie, po tych trzech setach mieliście 15 punktowych bloków, spora w tym twoja zasługa (5 punktów Łukasza Kaczmarka -przyp.red)…

-To cieszy, tym bardziej, że przed tym spotkaniem nie oglądaliśmy żadnych spotkań w wykonaniu rywali, nie mieliśmy typowej odprawy wideo. Przed meczem mieliśmy tylko krótkie założenia, które dał nam Vital Heynen. To, jak to funkcjonowało potwierdza, że potrafimy dobrze odnaleźć się na boisku, szczególnie w tych elementach, na które uczulał nas trener. Dodatkowo mimo że to mecz sparingowy w hali pojawiło się 10 tysięcy kibiców, a przy takim wsparciu gra się znakomicie.

Arena Gliwice, obiekt w którym niezainaugurowanie sezon reprezentacyjny, to najnowsza hala na siatkarskiej mapie Polski. Pod względem zaplecza, warunków ale też i atmosfery to chyba wdzięczna hala?

Przede wszystkim musimy się cieszyć z tego, jak w Polsce kibice kochają siatkówkę, bo nawet kiedy mamy mecz towarzyski, spotkanie tak naprawdę bez stawki możemy zobaczyć na trybunach dziesięciotysięczny tłum. To nie jest spotykane nigdzie na świecie, w innych krajach być może pojawiłoby się około 5 tysięcy osób, u nas mamy dwa razy tyle, także na pewno kibice kochają siatkówkę, a my możemy obiecać, że będziemy robić wszystko aby pokazać się z jak najlepszej strony i doping fanów będzie nas jeszcze dodatkowo napędzał.

Te rotacje w składzie, jakie widzieliśmy po drugim secie spotkania to część planu na te spotkania towarzyskie? Wiemy, że w niedzielę rozegracie drugie, już zamknięte spotkanie, z reprezentacją Niemiec i prawdopodobnie wtedy szanse otrzymają zawodnicy będący w sobotę poza składem, to jest część założeń szkoleniowca przy pracy z tak szerokim składem?

-Nie ma co ukrywać jest nas 24-25 i Vital Heynen chce każdemu z nas dać szanse pokazania się, w tych meczach towarzyskich przede wszystkim. W sobotnim spotkaniu zagrała jedna czternastka, a w niedzielnym meczu pokaże się praktycznie druga czternastka, aby każdy mógł zagrać, a trener po tych spotkaniach mógł mieć również jakiś dodatkowy materiał do oceny gry każdego z zawodników. O tych założeniach wiedzieliśmy wcześniej i byliśmy na te zmiany przygotowani.

Te spotkania to ostatnie szlify przed startująca już w piątek Ligą Narodów. Nie bez znaczenia jest ten komfort, że praktycznie na tydzień przed startem turnieju możecie przygotowywać się na miejscu (Gliwice/Katowice) daje dodatkowy komfort?

Na pewno to wielki plus. Tak jak wspomniałem ostatni tydzień trenowaliśmy w Spale, następnie przyjechaliśmy tutaj, gramy dwa mecze sparingowe w Gliwicach i zostajemy tutaj aż do pierwszego turnieju, który gramy w Katowicach, ten czas możemy poświęci na spokojne treningi. I będziemy mieli pierwszy trzy mecze u siebie co na pewno będzie atutem. Nie ominą nas jednak wyjazdy, bo później gramy w Chinach, Iranie – nie jest tak ciężko jak było rok temu kiedy lecieliśmy kolejno do Japonii- Stanów Zjednoczonych i Australii, w tym roku terminarz jest dla nas trochę bardziej łaskawy.

Turniej w Katowicach ma wyjątkowo silną obsadę, niezależnie w jakim zestawieniu pojawią się rywale Brazylia i Amerykanie to zawsze trudni przeciwnicy. Tak naprawdę te spotkania bardziej niż mecze z Niemcami będą dla was sprawdzianem tego, na jakim etapie jesteście?

Myślę, że to już będzie prawdziwa walka. Tam już zaczyna się gra o punkty i myślę, że każdy będzie robił wszystko, aby w Lidze Narodów pokazać się z jak najlepszej strony. Każdy z nas wie, jakie są założenia. Od trenera otrzymaliśmy wytyczne kto, w jakim turnieju wystąpi. Szansę zaprezentowania się otrzyma więc każdy i jestem przekonany, że damy z siebie wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony, żeby później znaleźć się w tym wąskim składzie na mistrzostwa Europy i kwalifikacje olimpijskie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved