Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kaczmarek: Oby nasza zwycięska passa trwała jak najdłużej

Łukasz Kaczmarek: Oby nasza zwycięska passa trwała jak najdłużej

fot. Łukasz Krzywański

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po raz trzeci w tym sezonie pokonała Jastrzębski Węgiel. Tym razem wicemistrzom Polski do triumfu wystarczyły trzy sety. – Bardzo dobrze zagrywaliśmy i dobrze funkcjonował u nas blok oraz obrona. Tym właśnie charakteryzuje się nasza siatkówka, że nie popełniamy zbyt dużo błędów, gramy cierpliwie – o atutach w grze swojego zespołu mówił Łukasz Kaczmarek.

Poza meczem pierwszej rundy fazy zasadniczej ZAKSA i Jastrzębski Węgiel w tym sezonie mierzyły się w finale Pucharu Polski. Ze wszystkich starć zwycięsko wychodzili kędzierzynianie, podtrzymując serię zwycięstw. Również ten weekend ułożył się po myśli zespołu Andrei Gardiniego. Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju tylko momentami byli w stanie dotrzymać kroku rywalom. Na przestrzeni całego spotkania nie brakowało nerwowości, czego potwierdzeniem może być czerwona kartka, jaką otrzymał trener Roberto Santilli. To właśnie na te kontrowersje zwrócił uwagę szkoleniowiec zespołu ze Śląska, nie ujmując jednak dobrej gry ekipie z Kędzierzyna-Koźla. – ZAKSA pokazała, że jest zespołem bardziej stabilnym w ważnych momentach. Jak to miało miejsce choćby w pierwszym secie, kiedy dwa błędy sędziowskie spowodowały, że nasza gra się rozsypała – mówił Santilli, zaznaczając jednak, że nie tak powinien reagować jego zespół. – Obwiniać jednak możemy samych siebie. Musimy zawsze bowiem patrzeć na siebie, nie na przeciwnika. W pewnych momentach wyszła nasza kruchość. Dokładnie tak samo, jak w finale Pucharu Polski, kiedy dwie błędne decyzje sędziowskie sprawiły, że wówczas nasza gra też się zawaliła. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie możemy tracić głowy w takich momentach i później, kiedy już jesteśmy pod presją rywala – popełniać błędy seriami. Odtąd było już ciężko toczyć wyrównany bój z ZAKSĄ, ponieważ oni grali na wysokim poziomie w obronie i wyprowadzali ekspresowe kontrataki. Trudno było się temu przeciwstawić. Trzeba zatem skoncentrować się na naszej równowadze w grze i pracować nad tym, by to polepszyć – podkreślił Włoch.



Zdecydowanie inne nastroje panowały w obozie ZAKSY. Prowadzony przez Andreę Gardiniego zespół po raz kolejny zgarnął komplet punktów, notując szesnaste zwycięstwo w sezonie na ligowych parkietach. Mecz ZAKSY z Jastrzębskim Węglem był hitem kolejki, po dwóch stronach siatki stały bowiem zespoły z pierwszego i trzeciego miejsca tabeli PlusLigi. Pierwszy set spotkania mógł jeszcze zapowiadać bardziej zacięte spotkanie. Atakujący kędzierzynian zwrócił uwagę na reakcję jego zespołu właśnie w początkowej fazie spotkania, kiedy jastrzębianie nieco uciekli ekipie z Opolszczyzny. – Cieszę się ze zwycięstwa z bardzo dobrym rywalem na jego terenie. Na początku pierwszego seta popełniliśmy kilka błędów, natomiast jastrzębianie „kopnęli” na zagrywce i odskoczyli nam na parę punktów. Ale cieszymy się, że potrafiliśmy wrócić, mimo ich wysokiego prowadzenia. Wróciliśmy do swojej gry, wygraliśmy tego seta i później już kontynuowaliśmy naszą grę – mówił atakujący wicemistrzów Polski. Łukasz Kaczmarek zwrócił uwagę również na główne atuty w grze swojego zespołu. – Bardzo dobrze zagrywaliśmy i dobrze funkcjonował u nas blok oraz obrona. Tym właśnie charakteryzuje się nasza siatkówka, że nie popełniamy zbyt dużo błędów, gramy cierpliwie, dużo bronimy, wiele piłek dotykamy w bloku, dobrze zagrywamy i to nam dzisiaj znów „wypaliło”. Oby nasza zwycięska passa trwała jak najdłużej – wierząc w podtrzymanie zwycięskiej serii, mówił atakujący kędzierzynian.

źródło: inf. własna, jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved