Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Łukasz Kaczmarek: Możemy jedynie przeprosić kibiców

Łukasz Kaczmarek: Możemy jedynie przeprosić kibiców

fot. Klaudia Piwowarczyk

Łukasz Kaczmarek w meczu otwarcia mistrzostw Europy nie dostał od Ferdinando de Giorgiego zbyt wielu szans na zaprezentowanie swoich umiejętności, wchodził jedynie na zmiany zadaniowe. Kiedy jednak dostawał piłkę, to zamieniał ją na punkt. – Jak wchodzę na boisko, to robię wszystko, co w mojej mocy. Oddaję serce, bo chcę pomóc reprezentacji. Niestety się nie udało, nie wygraliśmy meczu z Serbią. Jedyne, co możemy teraz zrobić, to przeprosić te 60 tysięcy kibiców, którzy oglądali mecz na stadionie – skomentował atakujący.

O ile w początkowej fazie pierwszych dwóch setów lepiej radzili sobie Polacy, to jednak nie byli w stanie utrzymać prowadzenia. Serbowie mieli więcej argumentów, by objąć prowadzenie w meczu. W końcówce trzeciej partii gospodarze jeszcze wlali nadzieję w serca kibiców, doprowadzając do wyrównania, lecz rywale nie zamierzali wypuścić wygranej z rąk. Podopieczni Nikoli Grbicia w pełni zasłużyli na zwycięstwo. – Na pewno wyciągniemy wnioski z tego spotkania, ale też nie możemy tego zbyt długo rozpamiętywać, bo już w sobotę gramy następny mecz. To jest naszym aktualnym priorytetem, nie skupiamy się na kolejnych pojedynkach, bo nie ma miejsca ani czasu na błędy, teraz już musimy wygrywać wszystko. Wyciągniemy te złe rzeczy z pojedynku z Serbią, bierzemy się w garść i walczymy o medal, tak jak to było założone przed tym meczem – jasno postawił sprawę Łukasz Kaczmarek.



Zawodnik nie dostał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, wchodził tylko na zmiany zadaniowe. Bardzo dobrze wywiązał się jednak z powierzonej mu roli, bowiem skończył 4 ataki, uzyskując stuprocentową skuteczność. – Jak wchodzę na boisko, to robię wszystko, co w mojej mocy. Oddaję serce, bo chcę pomóc reprezentacji. Niestety się nie udało, nie wygraliśmy meczu z Serbią. Jedyne, co możemy teraz zrobić, to przeprosić te 60 tysięcy kibiców, którzy mecz oglądali na stadionie. Cieszymy się jednak, że byli z nami do końca i dopingowali pomimo niekorzystnego wyniku – skomentował atakujący.

Zwycięstwa na otwarcie turnieju budują pewność siebie, ale reprezentanci mają świadomość, że czekają ich jeszcze starcia z Finlandią i Estonią. – Wiadomo, że byłoby fajniej, gdyby ten mecz z Serbami zakończył się zwycięstwem, ale to tylko pierwszy pojedynek na tym turnieju. Ta porażka nie przekreśla nam niczego i nadal możemy wywalczyć mistrzostwo Europy – zapowiedział.

Polacy grupowe zmagania będą kontynuować w Gdańsku. Czy zdaniem Łukasza Kaczmarka to dobrze, że siatkówka wraca ze stadionu do hali? – Nie ma to większego znaczenia, że wracamy do siatkarskiej hali. Na stadionie dopingowało nas 60 tys. kibiców, więc nie można powiedzieć, że Serbowie mieli jakąkolwiek przewagę. Po prostu zagrali dobre spotkanie, popełnili mało błędów. Trzeba też przyznać, że mieli trochę szczęścia, bronili niesamowite piłki. Kopali nas oprócz tego niesamowicie w zagrywce, co również było kluczem do zwycięstwa – zakończył zmiennik Dawida Konarskiego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved