Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kaczmarek: Może być jeszcze lepiej

Łukasz Kaczmarek: Może być jeszcze lepiej

fot. Łukasz Krzywański

Już w sobotę ZAKSA Kędzierzyn-Koźle stanie przed szansą zakończenia rywalizacji finałowej w PlusLidze i przed własną publicznością będzie miała okazję odebrać medale. Czy warszawski zespół zdoła przedłużyć finał i walka wróci do stolicy, okaże się niebawem. – Nieważne kiedy skończymy, byle z mistrzostwem Polski. Na pewno w nasze szeregi nie wedrze się ani trochę luzu, bo to już się nam przytrafiło w pierwszym spotkaniu – mówi w Przeglądzie Sportowym atakujący kędzierzynian, Łukasz Kaczmarek.

Tegoroczny finał mistrzostw Polski siatkarzy rozpoczął się niezwykle trudnym i kontrowersyjnym meczem, po którym długi czas emocje nie opadały. W jego trakcie presja była ogromna, a ukarany ma zostać Łukasz Kaczmarek, który w jego trakcie nie wytrzymał i uderzył w słupek sędziowski. Atakujący ZAKSY nie ukrywa, że jego zachowanie było nieodpowiednie. – To była dodatkowa presja. Cała Warszawa była przeciwko mnie, ale też wiem, że moje zachowanie w Kędzierzynie-Koźlu było niewłaściwe. Przeprosiłem już wszystkich, których uraziłem, a zwłaszcza sędziego, bo to wobec niego zachowałem się najgorzej. Nie zrobiłem nic złego ONICO, nie pokazywałem obraźliwych gestów w stronę zawodników, a oni wnioskowali o moje zawieszenie do końca sezonu – stwierdził zawodnik. Ostatecznie Kaczmarek nie został zawieszony, ale może czekać go kara finansowa. – Decyzję podjęły władze ligi i dobrze postąpiły. Jestem jedynym atakującym naszej drużyny, bo po kontuzji Jamesa Shawa nie mam zmiennika. Jeśli warszawianie posuwają się do takich pism, to trochę nie fair – ocenił Łukasz Kaczmarek.



W rywalizacji finałowej, rozgrywanej do trzech wygranych spotkań, ZAKSA prowadzi już 2:0 i w sobotę może zakończyć ten sezon złotym medalem. Nastroje w kędzierzyńskiej drużynie są bardzo dobre, a podbudował je ostatni mecz w stolicy. – Już środowe spotkanie na Torwarze pokazało, że gramy tak, jak przyzwyczailiśmy wszystkich w tym sezonie. Podbijaliśmy wiele piłek w obronie, popełniliśmy mało błędów. Było bardzo dobrze, a może być jeszcze lepiej – zapewnił w Przeglądzie Sportowym Kaczmarek.

Drużyna z Warszawy nie odda łatwo pola przeciwnikom, ale to oni są w lepszej sytuacji. Sobotni mecz zapowiada się więc bardzo ciekawie. – Nieważne kiedy skończymy, byle z mistrzostwem Polski. Na pewno w nasze szeregi nie wedrze się ani trochę luzu, bo to już się nam przytrafiło w pierwszym spotkaniu. I kiedy pozwoliliśmy ONICO nabrać wiatru w żagle, rywale zawiesili nam bardzo wysoko poprzeczkę. To oni nie mają nic do stracenia w trzecim meczu i rzucą wszystkie siły na szalę. Musimy zagrać kolejne mądre spotkanie – podsumował atakujący.

Rozmawiała Edyta Kowalczyk, więcej w serwisie Przeglądu Sportowego

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved