Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Lukas Kampa: Nie będę kopiował Michala Masnego

Lukas Kampa: Nie będę kopiował Michala Masnego

fot. Katarzyna Antczak

Lukas Kampa w rozmowie ze Strefą Siatkówki zdradził, jak Niemcy przyjęli porażkę ze Słowenią w finale III dywizji i co to oznacza dla kadry naszych zachodnich sąsiadów w kontekście odejścia Vitala Heynena. Zawodnik przyznał także, jak widzi swoją rolę w nowym sezonie w ekipie Jastrzębskiego Węgla. – Michal Masny wywarł ogromny wpływ na drużynę Jastrzębskiego Węgla i nie zamierzam próbować go zastępować. Będę prowadził drużynę według mojego stylu gry – przyznał rozgrywający.

Przegrana ze Słowenią w finale zmagań III dywizji była dla reprezentacji Niemiec dużym rozczarowaniem?

Lukas Kampa: – Porażka zawsze jest dużym rozczarowaniem. Z przegraną przed własną publicznością pogodzić się jest jeszcze trudniej. Jednak wiedzieliśmy, że w starciu ze Słowenią, wicemistrzem Europy, nie będziemy faworytami. Słoweńcy byli od nas lepsi i zasłużyli na wygraną, a co za tym idzie na awans do II dywizji Ligi Światowej.



W tym roku Niemcy dwukrotnie byli organizatorami ważnych turniejów reprezentacyjnych. W żadnym z nich nie udało wam się osiągnąć celu. Może lepiej dla waszej kadry, jeśli nie jesteście gospodarzem?

– To prawda, że nie udało się zrealizować żadnego z dwóch celów, a styczniowa porażka w turnieju kwalifikacyjnym wciąż boli. Jednak przegraliśmy z drużynami ze światowej czołówki, a my zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wygrać. Ja jednak wciąż uważam, że gra przed własną publicznością jest dużym atutem. W dwóch poprzednich turniejach organizowanych w Niemczech udało nam się przecież wywalczyć olimpijską kwalifikację.

Czy wraz z upływem czasu uważacie, że udział w igrzyskach europejskich był właściwą decyzją? Kwalifikacji do Rio nie wywalczyliście, a konsekwencją udziału w zmaganiach w Baku jest wasza tułaczka po dość egzotycznych siatkarskich krajach w ramach III dywizji Ligi Światowej.

– Moim zdaniem to była jak najbardziej słuszna decyzja. Wywalczyliśmy w końcu złoty medal w pierwszych igrzyskach europejskich. Osobiście nie widzę żadnych powiązań między zrezygnowaniem z Ligi Światowej w poprzednim roku i kwalifikacjami do igrzysk. Oczywiście bralibyśmy udział zarówno w igrzyskach europejskich, jak i w Lidze Światowej, gdyby była taka możliwość. Niestety nie mogliśmy sobie na to pozwolić z dwóch powodów: ograniczeń finansowych naszej federacji, a także liczby zawodników, którzy są w stanie rywalizować na najwyższym poziomie.

Vital Heynen nie będzie już trenerem waszej reprezentacji w następnym sezonie. Czy w związku z tym, że Niemcom nie udało się awansować do II dywizji Ligi Światowej, należy się spodziewać dalszych zmian personalnych?

– Zmiany są rzeczą normalną, zwłaszcza po tym czteroletnim olimpijskim okresie można się pewnie spodziewać większych rotacji. Wciąż szukamy trenera, ale jestem przekonany, że znajdziemy kogoś, kto będzie kontynuował świetną pracę, jaką wykonał z nami Vital. Myślę, że nasza reprezentacja może być naprawdę ciekawym wyzwaniem dla każdego szkoleniowca.

A czy ty myślałeś już o swojej reprezentacyjnej przyszłości? Jak rozmawialiśmy ostatnio, powiedziałeś, że dużo zależy od trenera.

– Wierzę, że znajdziemy odpowiednie rozwiązanie. Osobiście wciąż odczuwam ogromną motywację do gry w kadrze narodowej i bycia jednym z liderów dla młodych zawodników, którzy w reprezentacji będą się pojawiać. Przeżyłem wraz z drużyną wiele wspaniałych momentów, ale także i trudnych chwil. Najważniejszą rzeczą będzie codzienna ciężka praca, żebyśmy powrócili do poziomu, jaki prezentowaliśmy w ostatnich latach.

Jednym z liderów byłeś w Cerrad Czarnych Radom i wszystko wskazuje na to, że będziesz nim także w Jastrzębskim Węglu. Podobnie jak w Radomiu, tak i w Jastrzębiu drużynę tworzyć będzie mieszanka perspektywicznych zawodników z doświadczonymi siatkarzami.

– Dobre połączenie młodych i doświadczonych to wręcz nieodłączny element drużyn odnoszących sukcesy. Jestem przekonany, że w naszym zespole mamy naprawdę duży potencjał. Będę ciężko pracował, żeby to udowodnić na boisku.

Twoim nowym klubowym trenerem będzie Mark Lebedew. Jak myślisz, jak będzie wyglądała wasza współpraca?

– Trudno cokolwiek o tym powiedzieć, bo najpierw muszę porozmawiać z Markiem, musimy omówić pewne schematy gry. Na pewno pomoże nam fakt, że się znamy i obaj zdążyliśmy także poznać PlusLigę. Chcę być jednym z kluczowych zawodników Marka, obaj chcemy walczyć o jak najwyższe cele.

Przychodzisz w miejsce Michala Masnego, który w Jastrzębskim Węglu był nie tylko rozgrywającym, ale i wręcz mentalnym przywódcą. Czujesz się gotowy, by przejąć jego rolę?

– Michal Masny wywarł ogromny wpływ na drużynę Jastrzębskiego Węgla, dlatego ja nie zamierzam go kopiować czy próbować go zastąpić. Jest świetnym rozgrywającym, dlatego nic dziwnego, że stał się jednym z liderów tego zespołu. Ja będę prowadził drużynę według mojego stylu gry i na pewno czuję się gotowy, by przejąć na siebie część odpowiedzialności.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved