Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Łuczniczce będą spore zmiany

W Łuczniczce będą spore zmiany

fot. Katarzyna Antczak

To był najgorszy w ostatnim dziesięcioleciu występ bydgoskich siatkarzy. Nowy trener, Jakub Bednaruk, musi zbudować inny zespół, bo w takim składzie, jak obecnie, Łuczniczka opuści za rok PlusLigę. Pierwszym z nowych kandydatów do zespołu jest Michal Masny.

Siatkarze Łuczniczki pokonali AZS Częstochowa i zapewnili sobie 15. miejsce w PlusLidze. Sukces marny, bo pozycja przedostatnia, a wygrana z ekipą częstochowską to zaledwie szóste zwycięstwo bydgoszczan w całym sezonie, choć rozegrali w nim aż 32 spotkania. – Nawet oglądając czwartego seta pojedynku z AZS-em, nie byłem do końca przekonany, że on tak łatwo zostanie rozstrzygnięty na naszą korzyść. Cały sezon był dużą porażką, którą przyjmuję i biorę na siebie – przyznaje Piotr Sieńko, prezes i właściciel Łuczniczki.



W grze bydgoskiej drużyny niczego nie zmieniła wymiana trenera. Dragan Mihailović zastąpił Piotra Makowskiego w lutym i od tego czasu Łuczniczka wygrała jedno spotkanie – na szczęście to decydujące z AZS-em Częstochowa. Serb i tak wiedział jednak, że pracuje tylko do końca tego sezonu, a na początku kwietnia było już wiadomo, że zespół obejmie Jakub Bednaruk. Nowy szkoleniowiec zobaczył na własne oczy w środę, jakie możliwości ma obecna ekipa Łuczniczki. Wystarczy, żeby w mękach wygrać z najsłabszym zespołem w PlusLidze. I już nic więcej.

A w kolejnym sezonie władze ligi postawiły nowy próg dla zamkniętej od wielu lat elity – spadną z niej dwa najsłabsze zespoły. W tym gronie znalazła się przecież Łuczniczka w obecnych rozgrywkach. Bez zmian w składzie nie należy oczekiwać od Bednaruka cudownego odmienienia drużyny. Jest grupa siatkarzy, którzy mają ważne kontrakty z klubem. To obaj rozgrywający: Piotr Sieńko i Patryk Szczurek, środkowi: Mateusz Sacharewicz i Mateusz Siwicki oraz przyjmujący: Igor Yudin z Jakubem Rohnką. W tym gronie jest zaledwie trójka zawodników występujących w wyjściowej szóstce (Yudin, Sacharewicz i rozgrywający: ostatnio był to Sieńko). Luk w ekipie jest więc mnóstwo, a najważniejszą rzeczą jest znalezienie nowego rozgrywającego. Szczurek i Sieńko nie dają odpowiedniej jakości.

Nie ma konkretów, ale na temat zawodników i składu rozmawiam z Jakubem Bednarukiem od momentu, kiedy został trzy tygodnie temu oficjalnie ogłoszony nowym szkoleniowcem. Ciężko było budować skład, kiedy jeszcze nie było wiadomo, w jakiej lidze zagramy. Było przecież realne zagrożenie, że będziemy musieli dalej się bić w barażu. Żadnych decyzji nie podejmowaliśmy do chwili, kiedy nie wygraliśmy walki o PlusLigę. Mamy przegląd zawodników i koncepcję, jak zespół ma wyglądać – mówi prezes Sieńko. – Mogę tylko powiedzieć, że zawodnicy, którzy mają aktualne kontrakty, najprawdopodobniej zostaną. Teraz jednak następuje chwila, żeby te sprawy rozstrzygnąć i zamknąć – dodaje.

Nie wiadomo natomiast, czy w Bydgoszczy pozostanie Bartosz Filipiak. Atakujący Łuczniczki został wybrany na najlepszego zawodnika ostatniego meczu z AZS-em Częstochowa i był jedynym siatkarzem Łuczniczki, który może ten sezon zaliczyć na plus. 22-letni zawodnik jest wychowankiem Chemika, ale dwa poprzednie lata występował w pierwszoligowej Victorii Wałbrzych. Jego umowa z bydgoskim klubem skończy się po tym sezonie. Szefowie Łuczniczki chcą, by pozostał. W ub. roku klub stracił Łukasza Wiesego, także młodego zawodnika, który wybrał ofertę Czarnych Radom. – Nie chcę dopuścić do podobnej sytuacji – zaznacza Sieńko.

Więcej w serwisie bydgoszcz.wyborcza.pl

źródło: bydgoszcz.wyborcza.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved