Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Lucyna Borek: Trzeba walczyć o brązowy medal

Lucyna Borek: Trzeba walczyć o brązowy medal

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarki Developresu Rzeszów ponownie zafundowały swoim kibicom małą karuzelę i w pierwszym starciu, którego stawką jest brązowy medal Ligi Siatkówki Kobiet, pokonały rywalki z Łodzi 3:2, choć w całym meczu prowadziły już 2:0. – Na pewno cieszy wygrana, ale sama nie wiem, co się dzieje. Powiedziałam już dziewczynom, żebyśmy więcej tak nie robiły. Zaczyna się robić nerwowo, jeśli wygrywa się 2:0, a potem zaczyna się przygrywać. Koncentracja nam ucieka – oceniła libero rzeszowskiej ekipy, Lucyna Borek.

Po dwóch wygranych setach wydawało się, że tym razem Developres Rzeszów nie będzie miał problemów z przypieczętowaniem zwycięstwa. Ponownie jednak rzeszowianki nie utrzymały jakości swojej gry i to Budowlani Łódź doprowadzili do wyrównania w całym spotkaniu. – Nie tylko kibicom, ale też sobie fundujemy takie przeboje. Wygramy dwa pierwsze sety, prowadząc naszą grę, a potem tracimy punkt za punktem, nie potrafimy nawet zrobić przejścia – mówiła po meczu środkowa zespołu ze stolicy Podkarpacia, Monika Ptak. Tym razem jednak jej drużyna zmobilizowała się w tie-breaku i wygrała pierwszą odsłonę walki o brązowy medal Ligi Siatkówki Kobiet. – Dobrze, że odpaliłyśmy w tie-breaku i to jest bardzo ważne zwycięstwo. Teraz jedziemy do Łodzi, a tam będzie mega ciężko, bo do tej pory nie przywiozłyśmy stamtąd żadnego zwycięstwa. Na pewno nie wywieszamy białej flagi, na pewno będziemy walczyć, ale zobaczymy, co los przyniesie – zapowiedziała środkowa rzeszowskiej ekipy.



Podopieczne Lorenzo Micellego do walki o ostatni stopień podium przystępowały zaledwie trzy dni po bolesnej porażce w półfinale z ŁKS-em Łódź. Tamtą batalię rzeszowianki przegrały właśnie w tie-breaku. – Na pewno cieszy wygrana, ale sama nie wiem, co się dzieje. Powiedziałam już dziewczynom, żebyśmy więcej tak nie robiły. Zaczyna się robić nerwowo, jeśli wygrywa się 2:0, a potem zaczyna się przygrywać. Koncentracja nam ucieka i dobrze, że zmobilizowałyśmy się w tie-breaku, bo to zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne – mówiła Lucyna Borek, która nawiązała jeszcze do przegranego półfinału z ŁKS-em. – Tamta porażka była dla nas bardzo bolesna, bo liczyłyśmy na finał, ale niestety taki jest sport. Uciekł nam wtedy czwarty set, a ŁKS pokazał charakter. Cieszę się, że pozbierałyśmy się po tamtej porażce i teraz trzeba walczyć o brązowy medal, powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu i wszystko przed nami – podkreśliła libero Developresu i dodała: – Tak się składa, że w Atlas Arenie ciężko nam się gra, ale może to jest właśnie moment na jej odczarowanie.

źródło: inf. własna, nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved