Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Lucyna Borek: Aspiracje były wyższe

Lucyna Borek: Aspiracje były wyższe

fot. siatkowka.tswisla.pl

– Jest mi tu dobrze i mam blisko do domu. Nie ma co szukać – mówi libero Developresu Rzeszów, Lucyna Borek, która zostaje w zespole z Podkarpacia na kolejny sezon. – Mimo 11. miejsca kończymy ten sezon z honorem. Każdy powinien z tego wyciągnąć jakieś wnioski, lekcje. Nowy sezon trzeba zacząć inaczej – dodała.

Na pocieszenie ostatnia w sezonie statuetka dla najlepszej zawodniczki meczu trafiła do ciebie…



Lucyna Borek:Bardzo cieszę się z tej nagrody, a najbardziej ze zwycięstwa.

Długo trzeba było jednak na to czekać. Wydawało się, że ta wasza rywalizacja z KSZO się nie skończy, zwłaszcza ostatni mecz…

Trwało to długo i było ciężko, bo rywalki nie dały nam go szybciej skończyć. Straciłyśmy w czwartym secie trochę koncentrację i nerwowo nie wytrzymałyśmy. To doprowadziło do tie-breaka. Całe szczęście, że kontrolowałyśmy ostatniego seta od początku, a mecz skończył się naszym zwycięstwem. Mecz i sezon.

 Do udanych jednak nie możecie go zaliczyć…

– Były wyższe aspiracje i inaczej to miało wyglądać. No trudno, cieszymy się, że chociaż zakończyłyśmy go wygranym meczem. Mimo 11. miejsca kończymy ten sezon z honorem. Każdy powinien z tego wyciągnąć jakieś wnioski, lekcje. Nowy sezon trzeba zacząć inaczej.

Inaczej, czyli jak?

Lepiej.

Chyba wszyscy to zauważyli, że w tym sezonie brakowało w drużynie chemii. Gdzie się podziała radość gry, którą emanowałyście w poprzednich sezonach?

Ja myślę, że jak się ma w głowie świadomość tego, że nie jesteśmy w stanie osiągnąć celu, który sobie założyliśmy, wtedy zaczyna się wszystko psuć, jest inaczej. Przecież wszystko miało być inaczej, miałyśmy być silniejsze, walczyć o lepsze miejsca. Nie jest też tak, że tej radości w naszej grze w ogóle nie było. Po nieudanym początku starałyśmy się walczyć o to, co można było jeszcze osiągnąć, ale to nie było to… Każda z nas cieszy się z każdej kolejnej dobrej akcji swojej i koleżanki, ale nie przełożyło się to jednak na nasz wynik.

A to nie jest tak, że tej atmosfery brakowało już w szatni?

To, co jest w szatni, to jest nasze. Proszę tam nie szukać przyczyn. My jesteśmy w pracy, a kiedy wychodzimy na boisko, zapominamy o takich sprawach. Każda jest odpowiedzialna i wie, co ma do zrobienia.

W klubie szykuje się spora rewolucja kadrowa. Co dalej z Lucyną Borek?

Ja zostaję. To już koniec sezonu, więc chyba mi nikt głowy za to nie urwie, że to powiedziałam, bo za chwilę i tak te informacje się wszędzie pojawią. Co dalej, co z resztą? Nie wiem, nie chcę o tym mówić, bo te sprawy mnie nie dotyczą.

Długo się pani zastanawiała nad decyzją o pozostaniu?

Nie, bo jest mi tu dobrze i mam blisko do domu. Nie ma co szukać.

Rozmaiwał Łukasz Pado – nowiny24.pl

źródło: nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved