Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Tie-break w Legionowie dla gospodyń. Seria bydgoszczanek przerwana

LSK: Tie-break w Legionowie dla gospodyń. Seria bydgoszczanek przerwana

fot. Michał Szymański

Pięciosetowy pojedynek rozegrały siatkarki DPD Legionovii Legionowo oraz Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz. To ekipa znad Brdy prowadziła już 2:1, w najbardziej wyrównanej partii, którą okazał się tie-break, lepsze były zawodniczki z Legionowa. 

Pierwszy punkt spotkania zdobyły gospodynie, ale po błędzie podwójnego odbicia w szeregach bydgoszczanek i dość nerwowej asekuracji bloku Jasek widać było, że oba zespoły potrzebują jeszcze chwili, by znaleźć się w rytmie meczowym. Dość szybko rozgrywające starały się uruchomić swoje liderki, przy stanie 3:3 zarówno Zuzanna Górecka, jak i Ewelina Krzywicka miały już na swoim koncie punktowe akcje. Na minimalne prowadzenie swój zespół wyprowadziła Tamara Gałucha, ale już podwójny blok Jasek i Kickiej zupełnie zmienił nastroje panujące w hali. Skrzydłowe z Bydgoszczy stanowiły zaledwie cień tych z ostatniego meczu w Pile i po autowym ataku Patrycji Balmas o czas poprosił trener Piotr Matela (9:5). Pozytywnie na grę gospodyń wpłynęła czujna postawa w bloku Jasek i Małgorzaty Skorupy, która umożliwiła legionowiankom wyjście z niejednej podbramkowej sytuacji (14:11). Dokładnie w tym momencie w polu serwisowym zameldowała się Gałucha i moment dekoncentracji zespołu DPD Legionovii Legionowo wystarczył, by groźne bydgoszczanki znalazły się w tarapatach (15:14). Poziom widowiska nieco się obniżył, a gdy na kiwkę zdecydowała się Ewelina Polak, wciąż wszystko w tym secie było możliwe (19:19). Kiedy atak z obejścia Jasek został dobrze przeczytany rzez Misiunę, trener Olenderek zmuszony był poprosić o drugą przerwę (20:22). Przyjezdne w końcówce wykorzystały słabości przeciwniczek i po bloku na Góreckiej objęły prowadzenie w meczu (22:25).



Obie ekipy wdawały się w coraz dłuższe wymiany, po jednej z nich ręce blokujących siatkarek z Bydgoszczy umiejętnie obiła Kicka i atakująca gospodyń wyrastała na postać pierwszoplanową (4:1). Bydgoszczanki konsekwentnie realizowały założenia taktyczne, próbując wyeliminować z działań ofensywnych młodą Górecką, ale ta myliła się tylko sporadycznie. Swoje dołożyła też Białorusinka i po dwóch asach serwisowych Jasek było 11:6. Po raz kolejny w tym sezonie powrót do tej partii umożliwiła bydgoszczankom zagrywka Marty Ziółkowskiej, która specjalizuje się w tym elemencie (13:10). Siatkarki z Bydgoszczy miały szansę, by doprowadzić do remisu, ale atak Balmas przed siebie i autowe zbicie Mazurek sprawiły, że zachowany został status quo (19:15). Na parkiecie zameldowała się Monika Fedusio, która wprowadziła nieco świeżości w poczynania zawodniczek z rejonu Kujaw. Trener Olenderek chcąc powstrzymać pogoń gości, zdecydował się posłać do boju Alicję Wójcik, ale to blok Białorusinki zakończył drugą partię (25:22).

Zupełnie inne otwarcie miał set numer trzy, legionowianki nie mogły podbić kiwek, które w rękach gości były niezwykle silną bronią (3:0). Po obu stronach siatki brakowało mocnych i zdecydowanych ataków, ale w takich „gierkach” na siatce lepsze były przyjezdne. Błąd dotknięcia siatki popełniła Jasek i kolejną szansę otrzymała Wójcik, ale wynik powoli wymykał się gospodyniom spod kontroli (3:9). Za Kicką pojawiła się z kolei uniwersalna Cassidy Pickrell, na rozegraniu znalazła się Bailey Tanner i tak w Legionowie wyczekiwano zmiany obrotu boiskowych wydarzeń (3:11). Dwa obejścia, w których w polu zagrywki znalazły się Wójcik i Pickrell, były potrzebne legionowiankom jak tlen, w dodatku rozluźnione pałacanki wyciągnęły rękę do gospodyń, atakując w antenkę czy po obronach nie dostarczając piłek na drugą stronę siatki (13:11). Legionowianki w tym fragmencie seta nie mogły dobić się do „pomarańczowego”, a blok bydgoszczanek był dla nich barierą nie do przejścia. Cała seria punktów powędrowała na konto gości i to siatkarki Pałacu z wyraźną przewagą po bloku Gałuchy triumfowały 25:16.

W ekipie z Legionowa do przełamania nie doszło, próżno było też szukać elementów, które by owo przełamanie przyniosły. Jedynie Kicka potrafiła indywidualnymi umiejętnościami utrzymać swój zespół w grze i tak też się stało, kiedy siatkarki spod Warszawy wyszły z 0:2 na 4:3. W ślady swojej atakującej poszły także Górecka i Wójcik pokazując na co je stać. Przy stanie 10:6 o czas poprosił trener Piotr Matela. Faworytki tego meczu dość szybko zabrały się za odrabianie strat, a po dwóch kontrowersyjnych decyzjach sędziów spotkania w hali atmosfera zrobiła się naprawdę gorąca. W końcówce pomyliła się zwykle precyzyjna w plasach po prostej Krzywicka i legionowianki były bliskie doprowadzenia do tie-breaka (20:16). Punktowa zagrywka Pickrell była ostatnim akcentem tego seta (25:20).

W szeregach Banku Pocztowego Pałac Bydgoszcz wszędzie była Monika Jagła, ale jej koleżanki nie potrafiły wykorzystać efektownych obron libero. Obie drużyny wspięły się na wyżyny swoich możliwości, ale miniprzełamanie stało się udziałem gospodyń, po tym jak kontrę skończyła Górecka (6:5). Walka trwała do ostatniego gwizdka sędziego, as serwisowy Olenderek dał gospodarzom cenne zwycięstwo (15:13) tym samym kończąc serię zwycięstw Pałacu Bydgoszcz.

MVP: Ewelina Polak

DPD Legionovia Legionowo – Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz 3:2
(22:25, 25:22, 16:25, 25:20, 15:13)

Składy zespołów:
Legionovia: Jasek (13), Olenderek (8), Polak (5), Górecka (18), Skorupa (3), Kicka (22), Adamek Adriana (libero) oraz Adamek Agnieszka (libero), Wójcik (2), Tanner i Pickrell (1)
Pałac: Balmas (10), Ziółkowska (13), Misiuna (14), Mzaurek (3), Krzywicka (16), Gałucha (17), Jagła (libero) oraz Fedusio (9) i Kuligowska

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved