Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Tie-break w Kaliszu dla siatkarek MKS-u

LSK: Tie-break w Kaliszu dla siatkarek MKS-u

fot. Łukasz Krzywański

Siedemnastą kolejkę LSK zakończyło starcie Energi MKS-u Kalisz z #VolleyWrocław. Spotkanie znakomicie rozpoczęły siatkarki ze stolicy Dolnego Śląska, które po dwóch setach prowadziły 2:0. Kaliszanki nie zamierzały jednak składać broni. Wygrały dwie kolejne odsłony i o wyniku spotkania decydował tie-break. W nim kropkę nad i postawiły gospodynie, dopisując do swojego konta dwa punkty.

Początek meczu należał do wrocławianek, które odskoczyły od rywalek na dwa oczka. Szybko jednak roztrwoniły przewagę, a za sprawą Moniki Ptak gospodynie wróciły do gry. Z biegiem czasu to one zaczęły przejmować inicjatywę na boisku, a po asie serwisowym Adrianny Budzoń oraz udanej kontrze Hilary Hurley wygrywały już 12:9. Wówczas o czas poprosił Wojciech Kurczyński, a jego podopieczne wzięły się do pracy. Wykorzystały błędy MKS-u, a przy zagrywce Natalii Murek wróciły do gry. Im bliżej końca seta, tym wynik częściej oscylował wokół remisu. Dopiero skuteczna akcja Murek i punktowa zagrywka Aleksandry Gancarz sprawiły, że to #Volley był blisko wygranej w premierowej odsłonie. Ostatecznie padła ona jego łupem 25:23.



W drugim secie przyjezdne poszły za ciosem. Wykorzystały niemoc w ataku Adeli Helić, a dzięki blokowi szybko odskoczyły od rywalek na pięć oczek. Gospodynie próbowały ratować się grą środkiem, ale wciąż w lepszej sytuacji były wrocławianki. Jednak oba zespoły grały zrywami, udane akcje przeplatając błędami. Siatkarki #Volleya wygrywały jeszcze 15:11, ale ich niemoc w ataku sprawiła, że wynik wrócił do stanu równowagi. Kaliszanki przypomniały sobie o grze blokiem, a po zbiciu Hurley wyszły nawet na prowadzenie (20:18). Zagrywka Karoliny Fedorek dała jednak przyjezdnym remis. W końcówce pierwszą piłkę setową miał MKS, ale między innymi udane zagrania w ataku Kingi Hatali pozwoliły wrocławiankom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (26:24).

W trzeciej odsłonie przyjezdne nie zamierzały zwalniać tempa. Szybko odskoczyły od rywalek na dwa oczka, ale po błędzie Murek na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach Natalia Gajewska coraz częściej grała środkiem, co zaowocowało ponownie przewagą wrocławianek (8:6). Jednak popełniały one sporo błędów, z czego korzystały gospodynie. W środkowej fazie seta trwała walka cios za cios. Dopiero przebudzenie Helić spowodowało, że inicjatywę na boisku zaczął przejmować MKS. Dołożył on punkty w bloku, a błędy gości przybliżały obie drużyny do czwartego seta. W końcówce przypomniała o sobie Ptak, a podopieczne Jacka Pasińskiego kontrolowały boiskowe wydarzenia. Zbicie Hurley dało im sukces w tej części spotkania (25:19).

W pierwszej fazie czwartego seta drużyny szły łeb w łeb. Udane akcje były przeplatane błędami, ale żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie przewagi. Gospodynie lepiej grały blokiem, ale w szeregach rywalek przebudziła się Aleksandra Rasińska. Dopiero as serwisowy Budzoń oraz skuteczna kontra Hurley sprawiły, że nadwyżkę wypracowały sobie kaliszanki. Chwilę później błąd popełniła Gajewska, a gra #Volleya się posypała. MKS coraz lepiej radził sobie w ataku, a pojedyncze udane zagrania Rasińskiej nie były już w stanie poderwać do walki podopiecznych Wojciecha Kurczyńskiego. W końcówce popełniły one kolejne dwa proste błędy, które przesądziły o tym, że o losach meczu musiał zadecydować tie-break (25:19).

Na jego początku wrocławianki dopadła totalna niemoc. Za to gospodynie grały skutecznie, po zbiciu Ptak odskakując na 7:2. Jeszcze przed zmianą stron przyjezdne do walki poderwała Gancarz, a z każdą kolejną akcją robiło się coraz bardziej nerwowo na boisku. Po punktowej zagrywce Gajewskiej drużyny dzieliło już tylko jedno oczko. Im bliżej końca seta, tym oba zespoły popełniały coraz więcej błędów. Jednak to MKS był coraz bliżej zwycięstwa. W końcówce nie roztrwonił już przewagi, a Helić postawiła kropkę nad i (15:11).

MVP: Monika Ptak

Energa MKS Kalisz – #VolleyWrocław 3:2
(23:25, 24:26, 25:19, 25:19, 15:11)

Składy zespołów:
MKS: Hurley (23), Ptak (17), Centka (8), Helić (11), Budzoń (4), Vesović (10), Łysiak (libero) oraz Jasek (3), Rybak, Szperlak, Brzezińska, Kulig (libero)
#Volley: Wers (6), Gancarz (17), Rasińska (19), Gajewska (4), Murek (16), Fedorek (6), Pancewicz (libero) oraz Felak, Mras, Łozowska, Hatala (4), Dzikowicz (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved