Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK przed sezonem: PTPS po rewolucji, będzie walczył, ale o coś więcej niż utrzymanie?

LSK przed sezonem: PTPS po rewolucji, będzie walczył, ale o coś więcej niż utrzymanie?

fot. PTPS Piła

Przed Eneą PTPS Piła kolejny sezon w Lidze Siatkówki Kobiet. W międzysezonowej przerwie w zespole doszło do rewolucji kadrowej oraz zmiany na ławce trenerskiej. Jak po tych roszadach ekipa z Wielkopolski odnajdzie się w elicie? Na papierze jej potencjał nie jest najsilniejszy, a jak będzie w rzeczywistości?

Najwierniejsi kibice żeńskiej siatkówki w Polsce zapewne pamiętają czasy, w których drużyna z Piły walczyła o czołowe lokaty w elicie, zdobywała medale mistrzostw Polski, a nawet udanie rywalizowała w europejskich pucharach. W ostatnich latach PTPS już nie grał o medale, ale sezon 2017/2018 zakończył na wysokim, bo piątym miejscu, a w minionych rozgrywkach uplasował się na dziewiątej pozycji. Wydaje się, że w nowym rozdaniu trudno będzie mu włączyć się do walki o dobre miejsca, a wszystko dlatego, że ekipie z Wielkopolski nie udało się odmienić sytuacji finansowej klubu.



W międzysezonowej przerwie w drużynie z Piły doszło do wielu zmian personalnych. Przede wszystkim na ławce trenerskiej PTPS-u nie zasiądzie już Alessandro Chiappini, który przeniósł się do Legionowa. Jego następcą będzie Mirosław Zawieracz, który pracował już w przeszłości z pilskimi siatkarkami. Tym razem będzie miał trudne zadanie, bowiem z zespołu odeszły wszystkie jego liderki z poprzedniego sezonu. Za trenerem Chiappinim do Legionovii podążyły Izabela Lemańczyk (libero) oraz Olga Strantzali (przyjmująca). Do Radomki Radom trafiły Marharyta Azizowa (atakująca) oraz Paulina Szpak (rozgrywająca). Klaudia Kaczorowska obrała grecki kierunek, a Anna Stencel (środkowa) w nowym sezonie będzie broniła barw bydgoskiego Pałacu. Do zespołów pierwszoligowych przeniosły się Aleksandra Trojan, Patrycja Chrzan, Monika Kacprzak, a także Kamila Kobus. W efekcie na kontynuowanie współpracy z PTPS-em zdecydowały się zaledwie dwie zawodniczki, a są nimi Anna Pawłowska (libero) oraz Paula Słonecka (przyjmująca).

Ograniczone możliwości finansowe sprawiły, że działacze drużyny z Piły nie szaleli na rynku transferowym. Postawili raczej na kilka zawodniczek grających w Lidze Siatkówki Kobiet, ale nie będących wiodącymi postaciami w swoich poprzednich klubach, a także na zawodniczki z zaplecza elity oraz zdolną młodzież. I tak z Łodzi do Piły przeniosła się Oliwia Urban, a z Radomia do PTPS-u przywędrowała Gabriela Ponikowska. Trener Zawieracz ściągnął za sobą z Budowlanych Toruń Sylwie Bolimowską oraz Karolinę Bednarek. Na powrót do gry w barwach ekipy z Wielkopolski zdecydowała się Emilia Szubert, a poza tym w jej składzie znalazło się miejsce dla Aleksandry Kazały, Judyty Gawlak, Magdaleny Saad, Żanety Baran, Rozalii Hnatyszyn, Marty Janiszewskiej, a także Olgi Markiewicz. Te trzy ostatnie to młode zawodniczki, które zyskają szansę rozwoju w Lidze Siatkówki Kobiet.

Przedsezonowe sparingi nie napawają optymizmem podopiecznych Mirosława Zawieracza. Wzięły one udział w dwóch turniejach, w których zajęły ostatnie miejsca. W Bobolicach musiały uznać wyższość Grot Budowlanych Łódź, Banku Pocztowego Pałacu Bydgoszcz oraz DPD Legionovii Legionowo. Najbliżej pokonania były ostatniego przeciwnika, bowiem przegrały z nim dopiero w tie-breaku. Słabo poszło im także na turnieju w Pile, gdzie przegrały ponownie z Pałacem oraz Energą MKS Kalisz. Ostatnim poważnym sprawdzianem będzie dla nich Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej, który w najbliższy weekend zostanie rozegrany we Wrocławiu. Być może w nim PTPS odniesie jakieś zwycięstwo i w lepszych nastrojach przystąpi do rywalizacji w Lidze Siatkówki Kobiet. Zanosi się jednak na to, że nie będzie mu łatwo o zwycięstwa. Priorytetem zapewne będzie utrzymanie w elicie, a każdy lepszy wynik będzie dla tego zespołu dużym sukcesem. Na razie potrzebuje on jeszcze czasu, aby odpowiednio się zgrać i zyskać boiskowe doświadczenie, co potwierdził na łamach serwisu lsk.net.pl nawet trener wielkopolskiej ekipy. – Jesteśmy całkiem nową drużyną. Krok po kroczku trzeba scalać kadrę, żeby kroczyć w jednym kierunku. Potrzebujemy jeszcze ogrania. Jestem przekonany, że z każdym meczem będziemy grać coraz lepiej – zakończył Mirosław Zawieracz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved