Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: W Rzeszowie tie-break dla Developresu

LSK: W Rzeszowie tie-break dla Developresu

fot. lsk.pls.pl

Siatkarki Developresu Rzeszów w hitowym meczu pokonały ŁKS Łódź. Emocji w hali Podpromie nie brakowało, ostatecznie doszło do tie-breaka, w którym wynik niemalże do końca był sprawą otwartą. Końcówka należała już do rzeszowianek, a mecz asem serwisowym zakończyła Katarzyna Zaroślińska-Król. MVP meczu wybrano Agnieszkę Rabkę.

Mecz zaczął się od wyrównanej walki i wymiany ciosów. Pierwsze przewagę uzyskały rzeszowianki (6:3), a świetnie w ataku spisywała się Katarzyna Zaroślińska-Król. Łodzianki powoli odrabiały starty, doprowadziły do remisu 7:7, ale potem gospodynie znów odskoczyły na dwa punkty. Po ataku Aleksandry Wójcik znów był remis (12:12), a po chwili gra Developresu się załamała. Rzeszowianki nie mogły sobie poradzić z zagrywkami rywalek, atakowały w aut, a ŁKS punktował rywala. Po dwóch atakach Regiane Bidias było już 20:15 dla przyjezdnych, świetnie radziła sobie w ataku Klaudia Alagierska. To właśnie po jej zbiciu łodzianki miały piłkę setową przy stanie 24:17. Od razu wykorzystała ją świetnym atakiem Monika Bociek i było 1:0 dla wicemistrzyń Polski.



W drugim secie na początku również trwała wymiana ciosów i walka punkt za punkt. Sygnał do ataku w rzeszowskiej drużynie dała Jelena Blagojević. To jej dobre ataki, as serwisowy oraz nieporozumienia w zespole ŁKS-u pozwoliły gospodyniom wyjść na prowadzenie 10:7. O przerwę natychmiast poprosił trener Michal Masek, po niej skutecznie zaatakowała jeszcze Michaela Mlejnkova, ale kolejne trzy akcje wygrał ŁKS. Zespół gości stracił jednak skuteczność, a ciężar ataku w zespole Developresu wzięła na siebie Mlejnkova, której pomagała Jelena Blagojević. Przy stanie 17:12 dla rzeszowianek trener łodzianek wykorzystał drugą przerwę, ale łodzianki wciąż nie miały pomysłu, jak zatrzymać Blagojević. Po ataku Serbki Developres prowadził już 20:14, a piłkę setową rzeszowianki miały przy stanie 24:16. Na blok nadziała się jeszcze Katarzyna Zaroślińska-Król, skończyła atak Monika Bociek, ale po chwili zepsuty serwis łodzianek zakończył tę partię. Tak jak ŁKS łatwo wygrał pierwszego seta, tak drugi padł szybko łupem gospodyń i w meczu mieliśmy remis 1:1.

W trzecim secie początek znów był wyrównany. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, w zespole Developresu skutecznie atakowała Katarzyna Zaroślińska-Król, po przeciwnej stronie siatki dobrze radziła sobie Regiane Bidias. W zespole ŁKS-u brakowało jednak dokładności, w grze było sporo chaosu i przy stanie 11:11 trener Masek postanowił przywołać swoje siatkarki do ławki rezerwowych. Pomogło, po dobrym bloku Klaudii Alagierskiej i ataku Moniki Bociek to łodzianki wyszły na prowadzenie 14:12 i o przerwę poprosił Lorenzo Micelli. Developres grał niezwykle czytelnie, w zasadzie tylko lewym skrzydłem, jednak Michaela Mlejnkova i Jelena Blagojević były coraz skuteczniejsze. Przy stanie 20:18 dla gospodyń trener ŁKS-u poprosił o drugą przerwę w tym secie i po asie serwisowym Ewy Kwiatkowskiej znów na tablicy wyników widniał remis. W końcówce znów z bardzo dobrej strony pokazał się Mlejnkova, a po bloku na Monice Bociek Developres prowadził 24:21. I wówczas stało się coś dziwnego. Dwie piłki skończyła Bociek, ŁKS zablokował Blagojević i był remis 24:24. Po chwili łodzianki zatrzymały atak Zaroślińskiej-Król, a Aleksandra Wójcik zdobyła piąty punkt z rzędu i wicemistrzynie Polski wyrwały tego seta gospodyniom.

Łodzianki idąc za ciosem, świetnie rozpoczęły czwartego seta, prowadząc już 5:1. Sygnał do odrabiania strat w zespole Developresu dała Katarzyna Zaroślińska-Król. Wkrótce dołączyły do niej obie przyjmujące i gospodynie doprowadziły do remisu 10:10. Znów rozgorzała zacięta walka punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Gdy rzeszowianki odskoczyły na dwa punkty (19:17) o przerwę poprosił trener Michal Masek. Od stanu 20:18 dla rywalek ełkaesianki zdobyły trzy punkty z rzędu, w tym jeden po błędzie ustawienia gospodyń. Trener Micelli poprosił o przerwę, a po niej asem serwisowym popisała się Monika Bociek i ŁKS prowadził już 22:20. Włoski szkoleniowiec po raz drugi przerwał grę i Developres doprowadził do remisu. Zablokowana została Bociek, sprytnie kiwnęła Blagojević i gospodynie miały piłkę setową przy stanie 24:22. Tego pełnego zwrotów akcji seta zakończyła skuteczna zagrywka Michaeli Mlejnkovej (25:22).

Na początku tie-breaka łodzianki miały spore problemy ze skończeniem swoich akcji, a rzeszowianki były skuteczne w kontrze. Po bloku na Regiane Bidias gospodynie prowadziły już 4:1 i trener ŁKS-u poprosił o przerwę. Łodzianki szybko wzięły się do odrabiania strat, po dwóch skutecznych atakach Moniki Bociek doprowadziły do remisu 6:6 i grę przerwał trener Micelli. Przy zmianie stron boiska to rzeszowianki miały punkt przewagi, a po dwóch atakach Mlejnkovej prowadziły 10:8. Zagrywki Petji Barakowej sprawiły, że było już 13:10 dla gospodyń, ale ŁKS odrobił dwa punkty i znów emocje sięgnęły zenitu. Seta wygraną 15:12 zakończył as serwisowy Katarzyny Zaroślińskiej-Król i dwa punkty pozostały w Rzeszowie.

Developres Rzeszów – ŁKS Łódź 3:2
(17:25, 25:18, 24:26, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Developres: Hawryła (7), Żabińska (1), Blagojević (17), Barakowa (2), Mlejnkova (25), Zaroślińska-Król (26), Sawicka (libero) oraz Medyńska (libero), Witkowska (7), Rabka (1) i Hatala
ŁKS: Kwiatkowska (13), Bidias (15), Wójcik A. (11), Bociek (21), Alagierska (13), Wójcik M. (3), Strasz (libero) oraz Nichol i Wawrzyńczyk

Zobacz również:
Wyniki i tabela LSK

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved