Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Ruszyły rozgrywki, jeden tie-break na początek

LSK: Ruszyły rozgrywki, jeden tie-break na początek

fot. Bianka Sawoniuk

W pierwszej kolejce Ligi Siatkówki Kobiet sezonu 2019/2020 obyło się bez wielkich niespodzianek. Zwycięstwa odnieśli trzej medaliści z poprzedniego sezonu, za to porażkę na koncie zaliczył beniaminek z Warszawy. Najwięcej emocji było w Bydgoszczy, a najbardziej jednostronny mecz odbył się w Policach.

Sezon 2019/2020 zainaugurowany został w Rzeszowie, gdzie Developres SkyRes Rzeszów odprawił z kwitkiem DPD Legionovię Legionowo. Zanosiło się na wygraną gospodyń w trzech setach, ale przyjezdne ambitnie walczyły, wygrały nawet trzeciego seta, przedłużając całe spotkanie, ale do tie-breaka nie udało im się doprowadzić. Mimo że dwoiła się i troiła w ich szeregach Juliet Fidon-Lebleu, która zdobyła 22 punkty, to po drugiej stronie siatki jeszcze więcej, bo aż 24 oczk Ana koncie zapisała Katarzyna Zaroślińska-Król. – To świetny początek. Jestem zachwycony. Możemy grać jeszcze lepiej. Chyba w tym meczu pojawiła się presja związana z pierwszym meczem – przyznał na łamach serwisu lsk.net.pl szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia, Stephane Antiga, który zadebiutował w roli trenera żeńskiej drużyny.



Po ważne trzy punkty na inaugurację sezonu sięgnęła drużyna z Wrocławia, która na wyjeździe w czterech setach ograła Wisłę Warszawa. Gospodynie mogą żałować zwłaszcza przegranej po walce na przewagi końcówki drugiej partii. Gdyby ona inaczej się potoczyła, to może mogłyby już w pierwszym meczu zapisać na swoje konto jakieś punkty. Ich liderką w tym meczu była Katarzyna Marcyniuk, która zdobyła 15 oczek, ale w szeregach wrocławskiej ekipy jeszcze lepiej dysponowana była Aleksandra Rasińska, która zgromadziła na swoim koncie 19 oczek. – Długo czekałyśmy na ten mecz. Byłyśmy ciekawe tego jak wejdziemy w nowy sezon. Wiąże się z tym przyjemny dreszczyk emocji. Nasza gra jest coraz lepsza. W tym meczu pokazałyśmy jak ważne jest doświadczenie i zgranie, które wypracowałyśmy w poprzednim sezonie – skomentowała MVP, a zarazem atakująca dolnośląskiej drużyny, która udanie zaczęła sezon.

Dużo emocji było w Bydgoszczy, gdzie miejscowy Bank Pocztowy Pałac walczył z Grot Budowlanymi Łódź. O zaciętości tego spotkania świadczy nie tylko fakt, że zakończyło się w tie-breaku, ale również to, że aż trzy z pięciu partii kończyły się walką na przewagi. Obie drużyny miały możliwość zdobycia kompletu punktów, ale ostatecznie doszło do podziału łupów. Ostatnie słowo należało do wicemistrzyń Polski, które piątego seta wygrały 21:19. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grała Anastasija Kraiduba, która zapisała na swoim koncie 27 oczek. Po drugiej stronie siatki nie ustępowała jej Monika Wołodko, która wywalczyła 22 punkty. – Wiedziałem, że dziewczyny chcą powalczyć, ale nie sądziłem, że zostawią aż tyle serca na boisku. Mieliśmy na wygranie kilka okazji, ale niestety się nie udało. W takich momentach decydują szczegóły. Trochę więcej szczęścia dopisało Budowlanym – ocenił trener gospodyń, Piotr Matela.

Do najbardziej jednostronnego pojedynku w pierwszej kolejce doszło w Policach, gdzie Grupa Azoty Chemik lekko, łatwo i przyjemnie rozprawiła się z Eneą PTPS Piła. Przyjezdne w żadnym secie nie potrafiły dotrzymać kroku faworytkom, w żadnym też nie dobiły do granicy 20 oczek. W każdym elemencie były słabsze od rywalek, a jedynie Paula Słonecka, która zdobyła 10 punktów, próbowała przeciwstawić się policzankom. To jednak było zbyt mało, bowiem większe doświadczenie oraz lepsze umiejętności były po ich stronie. Szczególnie pilankom we znaki dała się Willma Salas, która wywalczyła 20 oczek dla swojego zespołu. Nagrodą MVP wyróżniona została jednak Martyna Grajber. – To był mecz z cyklu tych, które musimy wygrywać jak najmniejszym nakładem sił. W tamtym sezonie liga pokazała, że często męczyłyśmy się w meczach z takimi rywalami. Tym razem wysoko zawiesiłyśmy pilankom poprzeczkę, a one nie miały argumentów – skomentowała na łamach strony klubowej MVP sobotniego spotkania.

Znacznie trudniejszą przeprawę przed własną publicznością miały mistrzynie Polski, które o pierwsze ligowe punkty walczyły z Energą MKS Kalisz. Mimo że ŁKS Commercecon Łódź wygrał w trzech setach, to na pewno przyjezdne tanio skóry nie sprzedały. Nie można powiedzieć, że było to jednostronne widowisko, bowiem długimi fragmentami dotrzymywały kroku, a nawet prowadziły z faworytkami. Nie potrafiły jednak zatrzymać Katariny Lazović, która stała się liderką gospodyń. Na swoim koncie zgromadziła 25 oczek, co miało przełożenie także na to, że została wybrana najlepszą zawodniczką spotkania. – To jest dla nas bardzo ważne, że potrafiliśmy odwrócić losy każdego z trzech setów. Przegrywaliśmy nawet pięcioma punktami, a zdołaliśmy wygrać 3:0 z naprawdę trudnym rywalem – skomentował na łamach Dziennika Łódzkiego szkoleniowiec ŁKS-u, Marek Solarewicz. po drugiej stronie siatki wyróżniła się Ljubica Kecman, która zdobyła 11 punktów. Mimo że MKS przegrał, to pokazał, że nie będzie łatwym rywalem w tym sezonie.

Pierwszą kolejkę zakończyło poniedziałkowe starcie E.Leclerc Radomki Radom z BKS-em Stal Bielsko-Biała. Gospodynie nie wykorzystały atutu własnego parkietu. Lepszą grę zaprezentowały jedynie w drugiej partii. W pozostałych odsłonach popełniały więcej błędów od rywalek, co miało przełożenie na słabszą grę w końcówkach. Sama Marharyta Azizowa, która zapisała na swoim koncie 17 oczek, niewiele mogła wskórać. Po drugiej stronie siatki gra rozkładała się na większą liczbę zawodniczek, a najwięcej punktów dla przyjezdnych zdobyły Olivia Różański oraz Carly De Hoog, a pierwsza z nich została wyróżniona najlepszą zawodniczką spotkania. – Cieszę się, że wygrałyśmy ten mecz za trzy punkty. Był on dla nas bardzo ważny. Miałyśmy zespół z Radomia bardzo dobrze rozpisany. Pokazałyśmy charakter i drużynowość – powiedziała po meczu Kinga Drabek, zawodniczka ekipy z Bielska-Białej.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: chemik-police.com, Dziennik Łódzki, inf. własna, lsk.net.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved