Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Trzy punkty Budowlanych w Bielsku-Białej

LSK: Trzy punkty Budowlanych w Bielsku-Białej

fot. Łukasz Krzywański

W zaległym spotkaniu 3. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet BKS Bielsko-Biała podejmował Budowlanych Łódź. Po pierwszym secie cieszyły się gospodynie, które jednak w miarę upływu czasu grały coraz słabiej. Kolejne trzy sety padły łupem łodzianek, które wywiozły z Bielska-Białej komplet punktów i powróciły na trzecie miejsce w tabeli ekstraklasy.

Lepiej w spotkanie weszły gospodynie, które po pojedynczym bloku Olivii Różański, a chwilę potem autowym zagraniu Agaty Babicz objęły prowadzenie 6:3. Brak kończącego ataku po stronie łodzianek szybko wykorzystały ich rywalki i po skończeniu kontrataku na lewym skrzydle przez Emilię Muchę powiększyły przewagę do czterech „oczek”. Dodatkowo bielszczanki dołożyły jeszcze punktową zagrywkę Julii Nowickiej, co wymusiło na trenerze Błażeju Krzyształowiczu wzięcie czasu (12:6). Przerwa ta przyniosła spodziewany efekt, gdyż cztery kolejne punkty zdobyły przyjezdne, w czym duża zasługa sprowadzonej niedawno Anny Bączyńskiej. Zawodniczka ta dobrym plasem doprowadziła do nawiązania kontaktu punktowymi ze swoimi przeciwniczkami, a as serwisowy Jovany Brakocević sprawił, że na tablicy wyników był remis. Seria straconych punktów nie zdemotywowała miejscowych, które ponownie wyszły na trzypunktowe prowadzenie, a po dobrym ataku Magdaleny Jagodzińskiej – do czteropunktowego. Dwie ostatnie piłki padły łupem Różański i to siatkarki BKS-u Profi Credit mogły się cieszyć z wygrania premierowej odsłony spotkania.



Dwupunktowe prowadzenie, od którego rozpoczęły siatkarki Grot Budowlanych drugą partię, szybko zostały zniwelowane po dobrym ataku z obejścia Niny Herelovej. Dobry, szczelny blok ustawiany przez wicemistrzynie Polski połączony ze świetną zagrywką Anny Bączyńskiej dały im cztery „oczka” przewagi i możliwość spokojniejszego grania w dalszej części seta. Kiedy kontuzji nabawiła się Julia Nowicka, wydawało się, że zadanie to będą mieć jeszcze łatwiejsze, ale dwa nieskończone ataki przez Jovanę Brakocević pozwolił siatkarkom spod Dębowca nawiązać kontakt punktowy. Ponownie zagrywka okazała się decydująca w wypracowaniu różnicy punktowej (11:15). Serbska atakująca nie miała w tym meczu swojego dnia i raz za razem nadziewała się na blok swoich rywalek bądź nie trafiała w boisko. Stracone punkty odrabiała skutecznością zza linii dziewiątego metra i to po jej asie serwisowym zrobiło się 15:20. W końcówce tej części spotkania nie wydarzyło się już nic wpływającego na wynik i po mocnym zbiciu ze środka Gabrieli Polańskiej przyjezdne wygrały seta, doprowadzając do remisu w całym meczu.

Po wyrównanym rozpoczęciu trzeciego seta przez obie drużyny to siatkarki z Łodzi odskoczyły na trzy punkty. Duża w tym zasługa Emilii Muchy, która najpierw nie trafiła w pomarańczowe, a w kolejnej akcji zaatakowała w siatkę. Szybko jednak pozbierała się po tym chwilowym przestoju i ustawiając skuteczny blok, doprowadziła do remisu po 6. Śladem poprzednich partii gospodyniom ponownie przytrafił się przestój. Tym razem był on siedmiopunktowy, a błędy popełniały w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Trener Bartłomiej Piekarczyk próbował rotować składem, ale nie przyniosło to spodziewanych rezultatów. Dobre zawody rozgrywała po drugiej stronie siatki Gabriela Polańska, która nie miała problemów z kończeniem przechodzących piłek, w efekcie czego jej drużyna cały czas zwiększała przewagę (9:19). Pod koniec tej partii miejscowe odrobiły część strat, jednak z pewnością w nie najlepszych nastrojach przystępowały do kolejnej części tego spotkania, gdyż po dobrym początku zdołały uzbierać tylko 15 „oczek”. Seta zakończyła dobrym atakiem po prostej Agata Babicz.

Autowe zagrania bielszczanek powodowały, że już na początku partii musiały gonić swoje rywalki. Szybko im się to udało, gdyż po ataku z obejścia Niny Herelovej na tablicy wyników było po 4. Dobry atak z lewego skrzydła Anny Bączyńskiej oraz przebicie w linię dziewiątego metra piłki przez Marię Stenzel dawały ponownie trzypunktowe prowadzenie przyjezdnym. Po asie serwisowym Jaroslavy Pencovej różnica ta się jeszcze powiększyła. W ekipie z Bielska-Białej zawodziły obie prawoskrzydłowe atakujące, które miały spore problemy z kończeniem posyłanych do nich piłek. Swoje koleżanki próbowała poderwać Olivia Różański i częściowo jej się to udało (16:17), jednak po raz kolejny błędy własne jej koleżanek oraz skuteczność bloku przeciwniczek nie pozwoliły dotrzymać kroku Budowlanym. Po dobrym uderzeniu Anny Bączyńskiej łodzianki miały sześć piłek meczowych. Pierwszą zmarnowały, dotykając siatki, ale przy kolejnej miejscowe nie miały już nic do powiedzenia, dzięki czemu trzy punkty powędrowały na konto wicemistrzyń Polski, które dzięki temu zwycięstwu awansowały na trzecie miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet.

MVP: Gabriela Polańska

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – Grot Budowlani Łódź 1:3
(25:20, 20:25, 15:25, 19:25)

Składy zespołów:
BKS: Nowicka (3), Różański (14), Konieczna, Herelova (8), Moskwa (8), Mucha (12), Maj-Erwardt (libero) oraz Wellna (1), Krajewska, Jagodzińska (9) i Świrad
Budowlani: Polańska (14), Brakocević-Canzian (14), Pencova (12), Babicz (10), Stoltenborg (3), Bączyńska (13), Stenzel (libero) oraz Śmieszek (3), Tobiasz, Urban i Łyszkiewicz

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved