Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Niespodzianka w Łodzi, ciekawe starcie w Bydgoszczy

LSK: Niespodzianka w Łodzi, ciekawe starcie w Bydgoszczy

Czternasta kolejka Ligi Siatkówki Kobiet rozegrana została na raty. W środku tygodnia odbyło się pięć z sześciu spotkań, a na luty przeniesiony został mecz KSZO z kaliskim MKS-em. W spotkaniach, które się odbyły planowe i bezproblemowe wygrane, odniosły siatkarki ŁKS-u i Chemika, punktami podzieliły się ekipy Pałacu i Developresu. Natomiast brązowe medalistki ubiegłego sezonu we własnej hali przegrały z BKS-em Bielsko-Biała i nie ugrały w tym meczu nawet seta.

Mimo że Grot Budowlanych Łódź i BKS Profi Credit Bielsko-Biała w tabeli dzieliły tylko dwa miejsca, to jednak dorobek punktowy w roli faworytek tego meczu zdecydowanie stawiał podopieczne trenera Krzyształowicza. Tymczasem ekipa BKS-u zaliczyła „dzień konia” w polu zagrywki, asami serwisowymi zdobywając 10 punktów. Trio Moskwa/Konieczna/Nowicka zdobywało równo po trzy oczka. Jeszcze na początku spotkania łodzianki stawiały opór, dobrze grając w ataku, jednak w dwóch kolejnych setach bielszczanki już rozdawały karty. Budowlane próbowały odpowiadać udanymi akcjami w bloku i ataku, jednak ich skuteczność nie zagrażała bardzo przyjezdnym, które dzięki trzem punktom zdobytym w Łodzi wskoczyły na piąte miejsce w tabeli. Nadal jednak do Budowlanych mają znaczną stratę – sześć punktów. W ekipie z Bielska-Białej pierwsze skrzypce grała Katarzyna Konieczna (19 punktów). Po 11 zdobyły Olivia Różański i Emilia Mucha. W ekipie gospodarzy granicę dziesięciu zdobytych punktów przekroczyła jedynie Jovana Brakocević (16).



Jedynego tie-breaka w środę rozegrano w Bydgoszczy, a zwycięstwo ostatecznie pojechało do Rzeszowa. W dwóch pierwszych odsłonach obie ekipy mocno wahały dyspozycją. Jednak w partii premierowej Developres zagrał wyśmienicie w bloku i zagrywce, pewnie wygrywając. Z kolei w drugiej pałacanki poprawiły zdecydowanie atak, co dało im równie łatwą wygraną. Kolejne odsłony były już bardziej wyrównane, ale ponownie trzecią wygrał Developres (kluczowy był atak), a kolejną Pałac i o wyniku decydował tie-break. W nim więcej swoich akcji w natarciu wykorzystały przyjezdne, bydgoszczanki miały problem ze skończeniem ataków i to podopieczne trenera Micellego cieszyły się z wygranej. Dla Developresu kluczową zawodniczką była Katarzyna Zaroślińska (26 punktów), którą wspierały Jelena Blagojević i Michaela Mlejnkova. Po stronie bydgoszczanek najlepiej spisywała się Tamara Gałucha (23 punkty). Dzięki zwycięstwu rzeszowianki zwiększyły w tabeli dystans do Pałacu do trzech punktów.

Strata punktu Developresu jest bardzo na rękę siatkarkom ŁKS-u Commercecon Łódź, które wygrały swoje spotkanie w Legionovie w trzech setach i obecnie mają trzy punkty więcej niż rzeszowianki. Ekipa trenera Maska w swoim ostatnim starciu nie dała szans przeciwniczkom, które w żadnym z setów nie osiągnęły granicy dwudziestu punktów. Legionowianki łatwo nie mają, bowiem trapią je kontuzje, już sam skład meczowy mógł na to wskazywać – do protokołu wpisano jedynie 10 zawodniczek. Zwycięstwo przyszło łodziankom bez większego trudu, a szkoleniowiec wicemistrzyń Polski w ostatniej partii dał już nawet odpocząć Regiane Bidas, od początku zagrała za nią Daria Szczyrba. ŁKS był lepszy w każdym elemencie, zagrywką zdobywając 9, a blokiem 10 punktów. W ataku również łodzianki wiodły prym.

Najmniejszych problemów z wygraną nie miały także mistrzynie Polski, które mierzyły się z beniaminkiem rozgrywek – E.Leclerc Radomką Radom. Mimo że przyjezdne starały się zaskoczyć momentami zagrywką, to jednak policzanki radziły sobie nawet z ich trudniejszymi zagraniami. Same jednak dobrze czytały grę przeciwniczek, 12 razy zatrzymując ich ataki, wielokrotnie też ułatwiając blokiem grę w obronie i wyprowadzenie skutecznych kontrataków. W całym meczu Chemik zanotował 51% skuteczności ataku, przy 37% swoich rywalek. W ekipie z Polic na zwycięstwo pracował cały zespół i żadna z zawodniczek jakoś szczególnie się nie wyróżniała. MVP powędrowało jednak do Chiaki Ogbogu. Z kolei żadna z radomianek nie zbliżyła się do granicy dziesięciu zdobytych punktów.

W spotkaniu dwóch ekip z dolnej części tabeli – #VolleyWrocław uległ plasującym się o dwie pozycje wyżej pilankom w czterech setach. Dzięki tej wygranej ENEA PTPS zrównał się punktami z Legionovią, wyprzedził ją dzięki lepszemu stosunkowi wygranych spotkań i wskoczył na siódme miejsce w tabeli. Mecz we Wrocławiu stał na nie najgorszym poziomie, a ekipa Marka Solarewicza, mimo że boryka się z problemami zdrowotnymi, starała się walczyć z rywalkami. Po stronie miejscowych w całym meczu był atak, jednak przewaga PTPS-u w bloku była znaczna (16-9), przyjezdne rzadziej myliły się też w kluczowych momentach, wygrywając w czterech setach. Do wygranej pilską drużynę poprowadziła Marharyta Azizowa, zdobywczyni 20 punktów. Ważne punkty zdobywała też Anna Stencel. Wrocławianki grały bardzo zespołowo, jednak nie wystarczyło to, by zdobyć w tym meczu jakiekolwiek punkty. A te przydałyby się im bardzo, gdyż nadal są przedostatnią drużyną LSK z dorobkiem zaledwie 8 oczek.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved