Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Nerwowy mecz w Rzeszowie, Developres pokonał BKS po tie-breaku

LSK: Nerwowy mecz w Rzeszowie, Developres pokonał BKS po tie-breaku

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Sporo emocji i sporo nerwów było w meczu Developresu Rzeszów z BKS-em Bielsko-Biała w hali Podpromie. Przyjezdne prowadziły już 2:1, przegrały jednak po tie-breaku i z Rzeszowa wywiozły tylko jeden punkt, który i tak jest cenny. W meczu nie zabrakło żółtych i czerwonych kartek oraz wielu kontrowersji.

Gospodynie rewelacyjnie otworzyły spotkanie mocnym uderzeniem z lewego skrzydła Helene Rousseaux, bielszczanki miały ogromny problem w ofensywie, posłały dwie piłki w aut i dostały „czapkę” od belgijskiej przyjmującej, co skutkowało ich pięciopunktową stratą (5:0), która powiększyła się po zablokowaniu Aleksandry Jagieło (6:0). Po skończeniu przechodzącej piłki przez Jelenę Blagojević zawodniczki Developresu miały już osiem „oczek” przewagi (10:2), jednak siatkarki BKS-u wzięły się za odrabianie strat, po skutecznej kiwce Katarzyny Koniecznej bielszczanki przegrywały już tylko pięcioma oczkami (9:14), ale rzeszowianki powróciły do wysokiego prowadzenia dzięki zatrzymaniu Olivii Różański (20:13). Mimo walki podopieczne Tore Aleksandersena nie były w stanie odrobić strat, pierwszą odsłonę spotkania zakończyła mocnym atakiem Adela Helić (25:17).



Bielszczanki lepiej weszły w drugą partię, po punkcie zdobytym bezpośrednio z zagrywki przez Nię Grant gospodynie wyszły na prowadzenie (3:1), które powiększyły za sprawą punktowego bloku Dominiki Sobolskiej (6:3). Dzięki zatrzymaniu Katarzyny Żabińskiej na środku siatki gospodynie miały już cztery „oczka” straty, co zmusiło Lorenzo Micellego do wzięcia przerwy na żądanie, która pomogła rzeszowiankom, po bloku Magdaleny Hawryły przegrywały już tylko jednym punktem (12:13), a za sprawą kontry skończonej przez Adelę Helić na tablicy wyników widniał remis (14:14). Siatkarki BKS-u powróciły do trzypunktowego prowadzenia, dzięki kontrze skończonej przez Olivię Różański (19:16), ale za sprawą kąśliwych zagrywek atakującej Developresu gospodynie błyskawicznie doprowadziły do remisu (19:19) Ogromne kontrowersje wzbudziła decyzja sędziów po ataku Helene Rousseaux, goście twierdzili, że piłka wyszła w aut, ale ostatecznie punkt został przyznany rzeszowiankom (22:22). Po mocnym uderzeniu z szóstej strefy Emilii Muchy bielszczanki miały setbola. Druga odsłona spotkania zakończyła się po błędzie arbitra, po ataku Adeli Helić piłka wyraźnie dotknęła bloku, ale punkt został przyznany BKS-owi (25:22).

Początek trzeciego seta należał do bielszczanek, dzięki skutecznemu atakowi Nii Grant miały dwa „oczka” przewagi (3:1), które błyskawicznie straciły po bloku na Aleksandrze Jagieło (3:3). Podopieczne Tore Aleksandersena odbudowały zaliczkę za sprawą kiwki Julii Nowickiej (6:3), ale rzeszowianki błyskawicznie wyrównały wynik dzięki dobrej postawie w ofensywie Jeleny Blagojević (7:7), a za sprawą kolejnych dwóch skutecznych ataków Serbki gospodynie wyszły na prowadzenie (9:7), które straciły po zatrzymaniu Moniki Ptak (11:11). Dzięki dwóm punktowym blokom Aleksandry Jagieło zawodniczki BKS-u miały dwa „oczka” zaliczki (13:11), które powiększyły po trudnej zagrywce Katarzyny Koniecznej (18:14). Za sprawą asa serwisowego Julii Nowickiej bielszczanki prowadziły 23:18, Aleksandra Jagieło swoim skutecznym blokiem przypieczętowała zwycięstwo BKS-u w trzeciej partii (25:20).

Gospodynie świetnie otworzyły czwartą odsłonę spotkania, dzięki zatrzymaniu Aleksandry Jagieło miały cztery „oczka” przewagi (5:2), którą powiększyły po ustrzeleniu zagrywką Olivii Różański przez Helene Rousseaux (6:2). Za sprawą kontry wykorzystanej przez belgijską przyjmującą rzeszowianki miały sześć punktów zaliczki (12:6), a dzięki skończeniu przechodzącej piłki przez Monikę Ptak na tablicy wyników widniał wynik 13:6. Bielszczanki miały ogromne problemy w ofensywie, po uderzeniu w aut Aleksandry Jagieło zawodniczki BKS-u miały 9 punktów straty (9:18) i losy czwartej partii zdawały się być przesądzone. Ta partia zakończyła się po autowym ataku Olivii Różański przy stanie 25:15 dla gospodyń.

Początek tie-breaka należał do bielszczanek, po autowym ataku Adeli Helić siatkarki BKS-u wyszły na prowadzenie 4:2, które powiększyły za sprawą kąśliwej zagrywki Nii Grant (5:2). Dzięki dwóm asom serwisowym Anny Kaczmar gospodynie doprowadziły do remisu (5:5), a po kontrze wykorzystanej przez Helene Rousseaux rzeszowianki miały „oczko” zaliczki (6:5). Za sprawą skutecznego bloku Magdaleny Hawryły siatkarki Developresu wygrywały 8:5, a po zatrzymaniu Aleksandry Jagieło na tablicy wyników widniał wynik 12:6. Gospodynie próbowały odrobić straty, po punkcie zdobytym zagrywką przez zawodniczkę z nr 5 było już 9:12, jednak bielszczanki nie zdołały wyrównać stanu tie-breaka, którego przegrały 9:15.

MVP: Jelena Blagojević

Developres SkyRes Rzeszów – BKS Profi-Credit Bielsko-Biała 3:2
(25:17, 22:25, 20:25, 25:15, 15:9)

Składy zespołów:
Developres: Rousseaux (23), Hawryła (9), Żabińska (3), Kaczmar (4), Helić (20), Blagojević (17), Sawicka (libero) oraz Ptak (3), Gajewska, Żak, Kaczorowska i Andruszko (1)
BKS: Nowicka (7), Różański (10), Jagieło (13), Konieczna (23), Grant (9), Sobolska (4), Lemańczyk (libero) oraz Pleśnierowicz, Świrad (1) i Mucha (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved