Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Legionovia Legionowo bliska prolongaty ligowego bytu

LSK: Legionovia Legionowo bliska prolongaty ligowego bytu

fot. Klaudia Piwowarczyk

Legionovia Legionowo po raz drugi pokonała Energę MKS Kalisz i jest bliska pozostania w Lidze Siatkówki Kobiet. Kaliszanki podobnie jak to miało miejsce w pierwszym meczu wygrały zaledwie jednego seta i musiały uznać wyższość swoich rywalek. W najbliższą niedzielę i ewentualnie w poniedziałek obie drużyny rozegrają kolejne spotkania w Kaliszu.

Drugi mecz w Arenie Legionowo miał kluczowe znaczenie z punktu widzenia nadchodzącego starcia (lub starć) w Kaliszu. Ewentualne zwycięstwo gospodyń zapewniłoby im prowadzenie 2:0 w całej rywalizacji i przy najmniej korzystnym obrocie spraw rozegranie decydującego meczu w Legionowie. Już w pierwszych akcjach tego pojedynku oglądaliśmy kilka efektownych parad w obronie, w tych brylowały przyjezdne, a na środku siatki nie do zatrzymania była Ewelina Janicka. To długo nie przekładało się na dorobek punktowy, ale w pewnym momencie gospodynie zaczęły „cierpieć” w przyjęciu i po serii straconych oczek o czas poprosił trener Piotr Olenderek (6:8). Kaliszanki cierpliwie budowały przewagę, ale blok na Hannie Łukasiewicz i punktowej zagrywce Beaty Mielczarek przywróciły nadzieję legionowiankom na odrobienie strat (11:13). Po chwili to siatkarskie szczęście znów sprzyjało siatkarkom z LSK, a Alicja Wójcik wyprowadziła swój zespół na prowadzenie, nie mając litości dla rywalek, dołożyła także trudną zagrywkę, której w boisku nie utrzymała Angelika Bulbak (16:14). O drugą przerwę trener Mariusz Wiktorowicz poprosił, gdy po ataku Justyny Raczyńskiej dobrze opóźniła skok do bloku Klaudia Alagierska, co przyniosło jej koleżankom kolejny punkt (19:17). Błąd nieczystego odbicia rozgrywającej zakończył premierową odsłonę meczu (25:20).



W drugiej odsłonie dość szybko zafunkcjonował legionowski blok, który również wczoraj był wiodącym elementem gry gospodyń. Jego siłę odczuła nawet Isailović, ale brak skuteczności Bączyńskiej z kolei wykorzystały w kontrze kaliszanki i obraz gry wyrównał się. Stało się tak również za sprawą drugiej rozgrywającej ekipy z Kalisza, Sylwii Kucharskiej, która od pierwszej piłki tego seta pojawiła się na parkiecie. Podopieczne trenera Olenderka na lewym skrzydle zatrzymali Kingę Dybek, na prawym natomiast bloku gospodyń nie sforsowała Natalia Sroka (13:4). Z pola zagrywki nie schodziła Magdalena Damaske, a gdy wynik seta okazał się właściwie przesądzony (16:4), w ekipie z Kalisza rozpoczęły się pierwsze roszady – na ataku pojawiła się wychowanka klubu, Justyna Andrzejczak, pod siatką zameldowała się Anna Lazarenko. Legionowianki robiły jednak co do nich należało (18:7), a po ataku z obejścia Klaudii Alagierskiej gospodynie udowodniły swoją wyższość w tym secie (25:10).

Od autowego ataku Hanny Łukasiewicz trzeciego seta rozpoczęły przyjezdne. W ataku piąty bieg wrzuciła Anna Bączyńska, dopiero sportowa złość i as serwisowy kapitan gości pozwoliły im wrócić do gry (5:4). Legionowianki sprawiały wrażenie swobodniejszych w swoich poczynaniach, łatwiej przychodziło im zdobywanie punktów, gdy do prostej ładny techniczny atak Beaty Mielczarek znalazł miejsce w pomarańczowym, było 8:6. Dobre zagrywki Dybek odwróciły nieco układ sił na boisku, a kaliszanki wciąż się nie poddawały (14:11). Skuteczność odzyskała Natalia Sroka, a trener legionowianek szukał rozwiązań, wprowadzając na boisko Małgorzatę Jasek i Paulinę Szpak. Kaliszanki mogły powiększyć przewagę do 5 oczek, ale nie wykorzystały dwóch znakomitych parad w defensywie Anny Głowiak (16:19). Przepychankę na siatce na wagę piłek setowych wygrała Isailović, a as serwisowy Katarzyna Wawrzyniak dał szansę kaliszankom na odwrócenie losów tego meczu (17:25).

Walka w Arenie Legionowo rozgorzała więc na nowo, a przyjezdne podbudowane swoją dobrą postawą zwietrzyły szansę na pokonanie legionowianek. Z dobrej strony pokazała się Ewelina Mikołajewska, wzmacniając siłę ofensywną gospodyń (5:2). Kiedy blok ustawiony przez Damaske i Alagierską zablokował kierunek ataku Natalii Sroce, o czas poprosił trener Wiktorowicz (9:3). Legionowianki nie spuszczały jednak z tonu, dzięki dobrym zagrywkom Alicji Grabki utrzymały tę wysoką przewagę (13:7) i choć sprytem wykazała się, walcząc na siatce Ivana Isailović, to była to jednak akcja tylko za jeden punkt. Siatkarki spod Warszawy wykazały się dużą dojrzałością, jakości w zagrywce przy zwiększeniu jej stopnia trudności nie zachowały za to przyjezdne, utrudniając sobie pogoń za wynikiem (18:14). Niewiele na to wskazywało, ale błąd nieczystego odbicia dał siatkarkom gości kontaktowy punkt (18:17). W ważnym momencie ciężar odpowiedzialności wzięła na siebie Magdalena Damaske, atakując z drugiej linii prosto w linię boczną boiska. As serwisowy Sylwii Kucharskiej znów wlał nadzieję w serca kaliskich kibiców (21:20). Legionowianki końcówkę rozegrały bardzo skoncentrowane i pojadą do Kalisza z zaliczką dwóch zwycięstw (25:21).

Legionovia Legionowo – Energa MKS Kalisz 3:1
(25:20, 25:10, 17:25, 25:21)

Stan rywalizacji w meczach barażowych: 2:0 dla Legionovii

Składy zespołów:
Legionovia: Mielczarek (9), Damaske (13), Wójcik (10), Bączyńska (20), Grabka (3), Alagierska (11), Korabiec (libero) oraz Jasek, Mikołajewska (5), Adamek (libero) i Szpak
MKS: Wawrzyniak (2), Dybek (6), Janicka (16), Łukasiewicz (4), Sroka (12), Isailović (10), Bulbak (libero) oraz Kucharska (2), Głowiak (libero), Nazarenko (3), Andrzejczak, Drewniak (1) i Raczyńska (1)

Zobacz również:
Wyniki meczów barażowych o prawo gry w LSK

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved