Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Kolejna wygrana Impelu, KSZO przegrało u siebie

LSK: Kolejna wygrana Impelu, KSZO przegrało u siebie

fot. Sylwia Lis

Kolejną wygraną odniosły siatkarki ImpelauWrocław. Podopieczne trenera Marka Solarewicza po wygranej z BKS-em Bielsko-Biała tym razem pokonały w Ostrowcu Świętokrzyskim miejscowy zespół KSZO. Mecz nie rozpoczął się najlepiej dla wrocławianek, ale po przegranym secie Impel wrócił do gry i mimo że gospodynie miały piłki setowe w czwartej partii, rozstrzygnął ten mecz na swoją korzyść w stosunku 3:1. 

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Szybko z dobrej strony pokazała się Natalia Skrzypkowska, która popisała się asem serwisowym, ale udanymi zbiciami w ataku odpowiadała po drugiej stronie siatki Tamara Gałucha. Walka cios za cios nie trwała zbyt długo. Sygnał do ataku ostrowczankom dał as serwisowy Magdaleny Soter, a seria udanych kontr Natalii Skrzypkowskiej spowodowała, że dystans dzielący oba zespoły powiększył się do pięciu oczek. Pojedyncze udane zagrania Tamary Gałuchy nie były w stanie poderwać wrocławianek do walki. Za to po drugiej stronie siatki swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła Anna Miros, a podopieczne Adama Grabowskiego kontrolowały boiskowe wydarzenia. Na dodatek asa serwisowego dołożyła Magdalena Gryka, a w Impelu brakowało zawodniczki, która wzięłaby ciężar zdobywania oczek na swoje barki. Przyjezdne popełniały sporo prostych błędów, dzięki czemu KSZO pewnie zmierzało do sukcesu. Pojedyncze udane akcje Igi Chojnackiej nie odmieniły już losów premierowej odsłony, a pomyłka w ataku Gałuchy zakończyła w niej nierówną walkę (25:16).



W drugiej odsłonie ostrowczanki próbowały pójść za ciosem, a po udanej kontrze Kolety Łyszkiewicz odskoczyły od rywalek na dwa oczka, ale chwilę później przez własne błędy doprowadziły do remisu. W kolejnych akcjach coraz śmielej zaczęły sobie poczynać siatkarki Impelu, a po bloku to one zyskały dwupunktowe prowadzenie. To był moment przełomowy tego seta, bowiem KSZO kompletnie straciło skuteczność w ataku, za to nie do zatrzymania była w nim Gałucha, przez co powiększał się dystans dzielący oba zespoły. Swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła też Natalia Murek, a tym razem wśród gospodyń brakowało liderki, która poderwałaby je do walki. Widoczna w ofensywie przestała być Skrzypkowska, a przyjezdne zaczęły też punktować w polu serwisowym, dzięki czemu pewnie kroczyły do wyrównania stanu meczu. Pojedyncze udane zbicia Miros nie na wiele zdały się już gospodyniom, bowiem ich strata była zbyt duża, by mogły wrócić do gry. Ostatecznie ta część spotkania padła łupem dolnośląskiej ekipy, a kropkę nad i postawiła w niej Anna Łozowska (25:18).

Po dziesięciominutowej przerwie do dobrej gry wróciły ostrowczanki, które po udanych zagraniach Miros i Łyszkiewicz odskoczyły od rywalek na trzy oczka. Te szybko próbowały wrócić do gry, ale w ataku zaczęła mylić się Gałucha, a po drugiej stronie siatki zaczął funkcjonować blok, dzięki czemu dystans dzielący obie drużyny wzrósł do czterech punktów. To jednak nie był koniec emocji, bo ambitnie grające podopieczne Marka Solarewicza zaczęły wracać do gry. Duża w tym zasługa Chojnackiej, która zaczęła wyrastać na liderkę Impelu. Po doprowadzeniu do remisu wrocławianki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Najpierw asem serwisowym popisała się Gałucha, a następnie dwie kontry skończyła Murek, dzięki czemu Impel wysforował się na trzypunktowe prowadzenie. We znaki rywalkom ponownie dała się też Chojnacka, a zryw KSZO był zbyt krótki, by mogło jeszcze wrócić do gry w tej części spotkania. W końcówce przyjezdne kontrolowały boiskowe wydarzenia. Swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła jeszcze Ilona Gierak, a pewne uderzenie Gałuchy przypieczętowało wygraną w tym secie wrocławianek (25:20).

W czwartej odsłonie ostrowczankom nie udało się narzucić przeciwniczkom swojego rytmu gry. Walka cios za cios trwała bardzo krótko, a po ataku Gałuchy inicjatywę na boisku ponownie zaczęły przejmować siatkarki Impelu. W ich szeregach zafunkcjonował też blok, a po pomyłce na środku siatki Soter KSZO przegrywało już czterema oczkami. Nie zamierzało jednak się poddawać, a sygnał do walki dała mu Marta Biedziak. Gospodynie przypomniały sobie o skutecznej grze w bloku, a po asie serwisowym Skrzypkowskiej zdołały wrócić do gry. W kolejnych minutach trwała zażarta batalia. Po błędzie Gierak świętokrzyska ekipa wyszła nawet na dwupunktowe prowadzenie, ale blok pozwolił przyjezdnym doprowadzić do remisu. W końcówce wydawało się, że gospodynie są na dobrej drodze, by doprowadzić do tie-breaka, bowiem zbicia Skrzypkowskiej i Miros dały im prowadzenie. Jednak udana kontra Gierak spowodowała, że o losach tego seta musiała zadecydować walka na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowały wrocławianki, które po zbiciach Murek przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść (26:24).

MVP: Iga Chojnacka

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Impel Wrocław 1:3
(25:16, 18:25, 20:25, 24:26)

Składy zespołów:
KSZO: Stroiwąs (3), Miros (13), Skrzypkowska (13), Soter (8), Łyszkiewicz (8), Gryka (4), Pauliukouskaja (libero) oraz Szałankiewicz, Markiewicz (libero), Wojtowicz (7) i Biedziak (3)
Impel: Wołodko (3), Murek (17), Gałucha (18), Łozowska (6), Gierak (8), Chojnacka (17), Stenzel (libero) oraz Nichol (1) i Trojan

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved