Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Emocjonujący mecz w Rzeszowie dla ŁKS-u

LSK: Emocjonujący mecz w Rzeszowie dla ŁKS-u

fot. Katarzyna Antczak

W niedzielę w Rzeszowie Developres SkyRes Rzeszów podejmował ŁKS Łódź. Pierwszy, niezwykle zacięty i emocjonujący set padł łupem przyjezdnych. Dwa kolejne do 18 i 24 wygrały rzeszowianki. Wiceliderki po 7. kolejkach nie poddały się i doprowadziły do tie-breaka. W nim łodzianki poszły za ciosem, wygrywając 15:9, dopisały do swojego konta dwa punkty.

Mecz na szczycie w ramach 8. kolejki spotkań Ligi Siatkówki Kobiet o wiele lepiej rozpoczęły łodzianki, głównie dzięki dobrym zagrywkom Katarzyny Sielickiej i Ewy Kwiatkowskiej. ŁKS wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie, z przyjęciem nie radziła sobie Helene Rousseaux, a ełkaesianki nie odpuszczały. Przy stanie 10:5 dla łodzianek o przerwę poprosił trener Lorenzo Micelli i obraz gry nieco się zmienił. Tym razem to zagrywka gospodyń sprawiała więcej problemów przyjezdnym i Developres zaczął odrabiać straty. Gdy na tablicy wyników widniał remis 11:11, o przerwę poprosił trener Michal Masek. Mecz się wyrównał, obie drużyny mocno ryzykowały zagrywką, co powodowało wiele błędów, ale też utrudniało grę rywalkom. ŁKS miał niewielką przewagę, ale ataki Helene Rousseaux doprowadziły do remisu 22:22. Po skutecznym zbiciu wprowadzonej na boisko Deji McClendon łodzianki miały piłkę setową przy stanie 24:23, ale Developres wybronił się jeszcze atakiem Jeleny Blagojević. Po chwili Adela Helić zepsuła serwis, a emocjonującą i długą ostatnią akcję zakończył skuteczny atak Regiane Bidias z drugiej linii. ŁKS wygrał 26:24 i objął prowadzenie w meczu.



Na początku drugiej partii zagrywki Anny Kaczmar sprawiły dużo problemów łodziankom i trener Michal Masek przerwał grę już przy stanie 6:3 dla gospodyń. Rozgrywająca Developresu jednak nie schodziła z zagrywki, siatkarki gości całkowicie pogubiły się w przyjęciu i rzeszowianki prowadziły już 11:3. ŁKS wrócił do gry, ale ciężko było mu odrobić te straty. Świetnie grała Jelena Blagojević, skuteczna była Adela Helić, a po stronie łodzianek kilka udanych akcji zanotowała Deja McClendon. Gdy od stanu 22:14 trzy punkty z rzędu zdobyły przyjezdne, o przerwę poprosił jeszcze trener Lorenzo Micelli. Seta skutecznym atakiem ze środka zakończyła Monika Ptak i Developres po wygranej do 18 wyrównał stan meczu.

Trzeci set rozpoczął się od serii błędów z jednej i drugiej strony. Pierwsze po dziesięciominutowej przerwie otrząsnęły się siatkarki Developresu, które uzyskały dwupunktową przewagę, ale łodzianki natychmiast wyrównały. Niesamowicie w obronie spisywała się Agata Sawicka, siatkarki z Łodzi nie mogły skończyć ataku, kończyła za to Helić. Po przerwie na życzenie trenera Michala Maska przy stanie 15:12 dla Developresu łodzianki zdobyły trzy punkty z rzędu i grę przerwał Lorenzo Micelli. Potem oba zespoły walczyły aż do końca punkt za punkt. Kibice oglądali cały wachlarz ataków, od kiwek począwszy, na atomowych zbiciach skończywszy. Łodzianki miały piłkę setową przy stanie 24:23, ale znów dała o sobie znać Adela Helić. To jej atak zakończył trzecią partię spotkania zwycięstwem Developresu 26:24.

Łodzianki na początku czwartego seta postawiły szczelny blok, zatrzymując Katarzynę Żabińską i Helene Rousseaux. Gdy w ataku pomyliła się Adela Helić, było już 6:2 dla przyjezdnych i o przerwę poprosił Lorenzo Micelli. W zespole ŁKS-u skuteczna była Izabela Kowalińska, ciężar gry w ataku rzeszowskiej drużyny przejęła na siebie Jelena Blagojević, ale to przyjezdne wciąż miały bezpieczną przewagę. Gdy po dwóch skutecznych atakach Helene Rousseaux Developres zmniejszył straty do czterech punktów (10:14), o przerwę poprosił trener Masek. Po niej łodzianki zdobyły dwa punkty, ale potem popełniały proste błędy i przy prowadzeniu 16:13 grę przerwał Michal Masek. Emocje były coraz większe, a łodzianki nie zwalniały. Po asie serwisowym Katarzyny Sielickiej ŁKS prowadził 20:15 i po raz ostatni w tym secie przywołał do siebie zespół trener Micelli. Łodzianki były już nie do zatrzymania. Izabela Kowalińska i Regiane Bidias dobiły rywala, a seta zakończył blok Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej na Monice Ptak (25:17). W tym secie ŁKS miał osiem skutecznych bloków, rzeszowianki… żadnego.

Decydującą partię lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po ataku Kowalińskiej, błędzie Adeli Helić i skutecznej zagrywce Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej prowadziły już 5:2. Po ataku z drugiej linii Regiane Bidias łodzianki prowadziły 8:3 przy zmianie stron. Przez blok nie mogła się przebić Adela Helić, myliła się również Blagojević, a zespół gości grał bardzo spokojnie. Przy stanie 11:5 dla ŁKS-u trener Micelli wykorzystał już drugą przerwę. Ełkaesianki spokojnie dobiły rywala i wygrały 15:9, pozostając wciąż zespołem niepokonanym.

MVP: Zuzanna Efimienko-Młotkowska

Developres SkyRes Rzeszów – ŁKS Commercecon Łódź 2:3
(24:26, 25:18, 26:24, 17:25, 9:15)

Składy zespołów:
Developres: Rousseaux (22), Ptak (6), Żabińska (2), Kaczmar (4), Helić (20), Blagojević (16), Sawicka (libero) oraz Gajewska, Żak, Kaczorowska i Andruszko
ŁKS: Kwiatkowska (7), Bidias (20), Sielicka (8), Muhlsteinova (2), Kowalińska (17), Efimienko-Młotkowska (17), Strasz (libero) oraz Szyjka (libero), Skorupa, Mras, Wawrzyńczyk (1) i McClendon (7)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved