Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Dwie odsłony meczu w Dąbrowie, zespół KSZO wygrał tie-breaka

LSK: Dwie odsłony meczu w Dąbrowie, zespół KSZO wygrał tie-breaka

fot. Sylwia Lis

To było przedziwne spotkanie Ligi Siatkówki Kobiet w Dąbrowie Górniczej. Gospodynie dość pewnie wygrały dwa pierwsze sety meczu z KSZO, ale po dziesięciominutowej przerwie zupełnie odcięło im prąd. W kolejnych dwóch partiach nie istniały na boisku, zostały rozgromione do 10 i 8, a w tie-breaku przegrały 11:15 i chyba powoli mogą się żegnać z ekstraklasą.

Od prowadzenia 3:0 rozpoczęły siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego, dąbrowianki odpowiedziały atakami w wykonaniu Aljony Martiniuc oraz Natalii Perlińskiej (2:3). W natarciu były przyjezdne, które odrzuciły swoje rywalki od siatki, punktowały w kontratakach i prowadziły 7:2. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Andrzej Stelmach. W ekipie gospodyń ciężar gry na siebie wzięła Aljona Martinuc, zawodniczka ta była nie do zatrzymania w ataku, wykonała serię trudnych zagrywek i na tablicy wyników widniał rezultat 9:7 dla KSZO. Podopieczne trenera Adama Gabowskiego miały problemy z przyjęciem, popełniły wiele błędów własnych i po serii zagrywek Patrycji Polak przegrywały 10:13. Inicjatywę na boisku przejęły miejscowe siatkarki, odrzuciły od siatki swoje rywalki, Ewelina Tobiasz gubiła blok swoich rywalek, punkty w ataku zdobyła Aleksandra Lipska i na tablicy wyników widniał rezultat 19:13. Przyjezdne nie potrafiły zniwelować strat do MKS-u, po punktowym bloku na Natalii Perlińskiej zbliżyły się co prawda na trzy punkty do swoich przeciwniczek (17:20), ale ostatnio słowo w tej odsłonie spotkania należało do dąbrowianek. Rywalizację w tym secie skutecznym atakiem zakończyła Aljona Martiniuc (25:20).



W drugiej partii spotkania na początku obie drużyny grały punkt za punkt, po czym zarysowała się przewaga MKS-u. Ostrowczanki miały problemy z przyjęciem i po tym jak została zablokowana Koleta Łyszkiewicz przez Barborę Purchartovą, KSZO przegrywało 5:8. Gra obu ekip falowała, dąbrowianki prowadziły 11:9, a kilka chwil później po atakach Anny Miros oraz Kolety Łyszkiewicz był remis 13:13. Wówczas trener Andrzej Stelmach przywołał swoje siatkarki do siebie i jak się później okazało, było to dobre posunięcie. Ekipa KSZO nie kończyła swoich ataków, popełniła błędy, co skrupulatnie wykorzystały miejscowe siatkarki i prowadziły 17:14. Drużyna gości zdołała po raz kolejny wyrównać stan seta na 21:21, ale na więcej nie było ją już stać. Po asie serwisowym w wykonaniu Natalii Perlińskiej ekipa z Zagłębia prowadziła 23:21. Błąd w polu zagrywki Aleksandry Wańczyk sprawił, że MKS wygrał seta i prowadził w meczu 2:0.

Dziesięciominutowa przerwa lepiej wpłynęła na poczynania drużyny gości. Podopieczne Adama Grabowskiego poprawiły swoje przyjęcie, tym razem to one dyktowały warunki gry na boisku. Dąbrowianki były w zupełnym odwrocie i w niczym nie przypominały walecznej drużyny z pierwszych dwóch setów. Set miał jednostronny przebieg i toczył się pod wyraźne dyktando drużyny gości. Liczne roszady w składzie i przerwy na żądanie w dąbrowskiej ekipie na niewiele się zdały. Po serii zagrywek Natalii Skrzypkowskiej było 17:6 dla drużyny gości. Nie do zatrzymania w ataku była Koleta Łyszkiewicz, punktowała również Anna Miros. Przyjezdne dominowały w każdym elemencie siatkówki i wysoko wygrały tego seta w stosunku 25:10.

Ekipa gości poszła za ciosem i prowadziła 3:0. Gospodynie zdołały wyrównać po asie serwisowym Simony Dreczki i na tym skończyła się ich gra. Serią trudnych zagrywek popisała się Magdalena Soter, dąbrowianki miały problemy z przyjęciem, nadziewały się na szczelny blok swoich rywalek i przegrywały 14:4. Ostrowczanki niepodzielnie dominowały na boisku i po kolejnej serii zagrywek Anny Miros prowadziły 19:5, tego jednostronnego seta atakiem ze skrzydła zakończyła Katarzyna Szałankiewicz (25:8).

Seta prawdy lepiej rozpoczęły siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego, ciężar gry wzięła na siebie Natalia Skrzypkowska i po jej zbiciach przyjezdne prowadziły 4:1, kolejne punkty w ataku zdobyła Koleta Łyszkiewicz i było 6:2 dla KSZO. Dąbrowianki nie kończyły swoich ataków, nadziewały się na szczelny blok swoich rywalek (6:11). Niekorzystną sytuację na boisku próbowała odwrócić Aleksandra Lipska, po jej atakach MKS zbliżył się na jeden punkt (10:11). Serię dąbrowianek przerwała Katarzyna Szałankiewicz i był to moment zwrotny tej partii. Ostatecznie dwa cenne punkty zdobyły ostrowczanki, a miejscowe siatkarki musiały zadowolić się jednym punktem.

MVP: Koleta Łyszkiewicz

MKS Dąbrowa Górnicza – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:3
(25:20, 25:22, 10:25, 8:25, 11:15)

Składy zespołów:
MKS: Martiniuc (23), Tobiasz, Lipska (19), Purchartova (3), Polak (6), Perlińska (4), Drabek (libero) oraz Baidiuk, Dreczka (1), Ciesiulewicz (2) i Grbac
KSZO: Wojtowicz (8), Miros (18), Skrzypkowska (7), Soter (16), Łyszkiewicz (21), Gryka (4), Pauliukouskaja (libero) oraz Markiewicz (libero), Szałankiewicz (2), Biedziak, Stroiwąs i Wańczyk (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved