Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Developres Rzeszów lepszy od Pałacu Bydgoszcz

LSK: Developres Rzeszów lepszy od Pałacu Bydgoszcz

fot. lsk.pls.pl

W meczu 3. kolejki LSK Developres SkyRes Rzeszów podejmował we własnej hali KS Pałac Bydgoszcz. Niespodziewanie pierwsza partia spotkania padła łupem przyjezdnych. W kolejnych setach inicjatywę przejęły jednak rzeszowianki i to one ostatecznie cieszyły się w tym meczu ze zwycięstwa, zapisując na swoim koncie cenny komplet punktów.  

Po skończonym kontrataku na lewym skrzydle przez Ewelinę Krzywicką przyjezdne objęły prowadzenie w spotkaniu 2:0. Dobra odrzucająca od siatki zagrywka Magdaleny Hawryły sprawiła, że atakujące Banku Pocztowego nie miały dokładnie wystawionych piłek, co od razu wykorzystały ich rywalki. Kiwka Katarzyny Zaroślińskiej-Król za blok sprawiła, że gospodynie wypracowały sobie trzypunktową przewagę, a po obiciu bloku przez Jelenę Blagojević zrobiło się 10:6. Błędy własne siatkarek Developresu spowodowały, że różnica zmalała do jednego oczka i od tego momentu punkty były zdobywane naprzemiennie przez oba zespoły. Serie tę przerwał dopiero autowy atak Helene Rousseaux (18:18). Kiedy w kolejnej akcji Monika Fedusio zapunktowała z szóstej strefy, trener Lorenzo Micelli musiał poprosić o przerwę, gdyż pałacanki powróciły do prowadzenia. Zawodniczki Piotra Mateli końcówkę premierowej odsłony spotkania zagrały wyśmienicie w każdym elemencie. W efekcie po trafieniu w sam narożnik boiska przez Fedusio miały cztery piłki setowe. Zepsuta zagrywka Katarzyny Żabińskiej zakończyła pierwszą partię meczu.



Od początku drugiej odsłony pomimo słabego przyjęcia rzeszowianek Petja Barakowa starała się wykorzystywać swoje środkowe. To po ataku z obejścia Magdaleny Hawryły wyszły na prowadzenie 6:3, ale jak szybko na nim się znalazły, tak prędko je straciły. Skończonych kilka piłek z rzędu przez Helene Rousseaux, a do tego dołożony blok przez tę zawodniczkę na Natalii Misiunie pozwoliły miejscowym powrócić do trzech oczek przewagi. Siatkarki z Bydgoszczy nie dały rzeszowiankom powiększyć różnicy punktowej i natychmiast doprowadzały do wyrównania. Duża w tym zasługa samych miejscowych, które popełniały proste błędy, co albo przynosiło punkty bezpośrednio, albo pozwalało wyprowadzać przyjezdnym kontrataki. Brak asekuracji po zagraniu Patrycji Balmas sprawił, że na tablicy wyników zrobiło się 17:13, a kiedy Misiuna nie trafiła w boisko – 19:14. Gra bydgoszczanek całkowicie się załamała i wszystko wskazywało, że po dwóch setach na tablicy wyników będzie po 1. Tak też faktycznie się stało. Autowy atak Moniki Fedusio zakończył drugą partię, wygraną pewnie przez zawodniczki Developresu do 17.

Autowy atak Eweliny Krzywickiej oraz pojedynczy blok Helene Rousseaux na Natalii Misiunie nie wróżył dobrze siatkarkom Mateli, gdyż miały one coraz więcej problemów z kończeniem swoich akcji. Pomimo sporej ilości ich błędów własnych rzeszowianki nie potrafiły odskoczyć na więcej niż trzy punkty. Dopiero za sprawą „czapy” Jeleny Blagojević na Monice Fedusio różnica ta zwiększyła się (10:6). Pomimo pięciopunktowej straty przyjezdne wzięły się jeszcze za odrabianie strat i im się to udało. Duża w tym zasługa Natalii Misiuny, która momentami była pierwszą opcją w ataku dla Magdaleny Mazurek. Seria czterech straconych punktów z rzędu przez siatkarki z Podkarpacia sprawiła, że trener Micelli poprosił o przerwę. Przyniosła ona spodziewany efekt, gdyż dwa kolejne oczka zdobyły jego podopieczne, ale wszystko wskazywało na to, że zwycięzcę seta miała wyłonić zacięta końcówka. Decydujący dla tej partii okazał się podwójny blok, który zatrzymał Fedusio przy stanie 24:23. Kiedy zawodniczka ta nie skończyła kolejnej akcji, a kontrę na lewej flance wykorzystała Rousseaux, miejscowe objęły prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Pomimo rozpoczęcia seta od prowadzenia 2:0 przez siatkarki Banku Pocztowego gospodynie zdobyły dziesięć kolejnych punktów. Na lewym skrzydle zacięła się Ewelina Krzywicka, która nie potrafiła sobie poradzić z dobrze ustawionym blokiem. Z każdą akcją dołączały do niej inne jej koleżanki, co spowodowało, że Magdalena Mazurek nie miała już żadnej pewniaczki do skończenia ataku. Rzeszowianki przy tak wysokiej przewadze mogły grać dużo spokojniej, tym bardziej że w ekipie znad Brdy nic nie funkcjonowało. Wystarczyła prosta zagrywka, jak choćby Jeleny Blagojević przy stanie 13:5, żeby jej drużyna zapunktowała. Zmiana Joanny Kuligowskiej spowodowała, że jej drużyna powróciła do gry, ale straty, jakie miały do swoich rywalek, okazały się niemożliwe do odrobienia. Pewna gra wszystkich rzeszowianek zaprowadziła je do zwycięstwa w tym secie. Po przełamaniu rąk blokujących przez Helene Rousseaux miejscowe miały aż dziewięć piłek meczowych, a po błędzie dotknięcia siatki przez zawodniczki z Bydgoszczy zakończyły to spotkanie, inkasując do tabeli jakże cenne trzy punkty.

MVP: Katarzyna Zaroślińska-Król

Developres SkyRes Rzeszów – KS Pałac Bydgoszcz 3:1
(21:25, 25:17, 25:23, 25:16)

Składy zespołów:
Developres: Rousseaux (16), Witkowska (1), Hawryła (7), Blagojević (16), Barakowa (5), Zaroślińska (19), Sawicka (libero) oraz Żabińska (6), Mlejnkova, Rabka i Hatala
Pałac: Polak-Balmas (11), Ziółkowska (4), Misiuna (12), Mazurek (2), Krzywicka (17), Fedusio (11), Jagła (libero) oraz Kuligowska (3) i Andersohn

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved