Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Developres bliżej zdobycia brązowego medalu

LSK: Developres bliżej zdobycia brązowego medalu

fot. Sylwia Lis

W trzecim meczu o brązowy medal w Lidze Siatkówki Kobiet Chemik Police przegrał z Developresem Rzeszów 2:3. Spotkanie było bardzo zacięte i emojconujące. Gospodynie wygrały dwa pierwsze partie i mocno spuściły z tonu, w kolejnych dwóch lepsze były siatkarki z Podkarpacia. W tie-breaku po raz kolejny swoją wyższość udowodniły rzeszowianki i w dobrych nastrojach przystąpią do czwartego spotkania. Kolejne starcie pomiędzy tymi drużynami zostanie rozegrane w najbliższy czwartek w stolicy Podkarpacia.

W mecz lepiej weszły przyjezdne, po autowych atakach Mędrzyk i Ogbogu prowadziły 3:0. Konto punktowe Chemika otworzyła udanym atakiem Natalia Mędrzyk. Przy stanie 1:5 o czas poprosił Marcelo Abbondanza, po którym Petia Barakowa zepsuła zagrywkę. Podopieczne Bartłomieja Dąbrowskiego kontrolowały boiskowe wydarzenia, blok na Natalii Mędrzyk dał im prowadzenie 8:2. Skutecznie atakowała także Zaroślińska-Król (11:4), policzanki w ogóle nie miały kończącego ataku. Policzanki, którym zmianami pomógł także trener starały się odrabiać straty, atakowała skutecznie Sanja Gamma, a zagrywką pracowała Martyna Grajber (9:13). O przerwę poprosił Bartłomiej Dąbrowski, po której po raz kolejny skuteczna była Gamma. To właśnie Chorwatka była w tym momencie motorem napędowym swojej ekipy (12:15), jej wejście poderwało do gry cały zespół. Po atakach Mędrzyk i Gammy było już tylko 14:16. Po bloku na Martynie Grajber dał kilka chwil później Developresowi czteropunktowe prowadzenie (19:15) i o czas poprosił Marcelo Abbondaza. Rzeszowianki cały czas utrzymywały dość wysoką skuteczność ataku. Po błędzie rywalek ustępujące mistrzynie Polski zbliżyły się ponownie na dwa oczka, co zmusiło Bartłomieja Dąbrowskiego do poproszenia o 30 sekund przerwy. Nic to jednak nie dało, bowiem tuz po niej punktową zagrywką popisała się Marlena Pleśnierowicz, a atakiem Grajber i na tablicy pojawił się remis 20:20. Na prowadzenie Chemika wyprowadziła Sanja Gamma. Pleśnierowicz cały czas dobrze pracowała zagrywką, działał też pasywny blok. Tempa nie zwalniała Gamma, do ataku włączyła się także Bianka Busa i Chemik miał piłki setowe (24:21). Seta udanym atakiem zakończyła Sanja Gamma.



Gamma i Pleśnierowicz i Busa zostały na drugiego seta. Po atakach Ogbogu i Busy było 3:1 dla Chemika. Rzeszowianki po błędach Chemika doprowadziły do remisu. Atak Gammy i zagrywka Chiaki Ogbogu po chwili dały już gospodyniom prowadzenie 6:3, co zmusiło Bartłomieja Dąbrowskiego do wzięcia czasu. Po nim jednak Amerykanka kolejny raz zapunktowała zagrywką, a kiedy długą akcję kiwką skończyła Busa było 8:4. Chemik utrzymywał prowadzenie, ale walki nie brakowało, skutecznie do gry wprowadziła się Helene Rousseaux, działał także rzeszowski blok (10:11). O czas poprosił Macelo Abbondanza. Przy zagrywce Barakowej rzeszowianki wyrównały wyszły na prowadzenie 12:11 po odgwizdaniu rywalkom piłki niesionej. Dobra gra blokiem dała Developresowi prowadzenie 14:12. Policzanki szybko wyrównały, a po bloku na Rousseaux prowadziły 15:14. Przy zagrywce Kamili Witkowskiej Developres SkyRes Rzeszów ponownie prowadził dwoma oczkami. Na 17:17 wyrównała jednak Martyna Łukasik. Walka trwała w najlepsze (19:19), po polickiej strony spory udział w grze miały środkowe, punkt dołożyła też Martyna Łukasik (22:20). Wkrótce były już piłki setowe dla Chemika (24:21). Rzeszowianki obroniły dwa setbole, ale kiedy długą, ładną akcję zakończyła Chiaka Ogbogu było 2:0 dla Chemika.

W trzecim secie blok na Blagojević dał Chemikowi prowadzenie 3:1, a po nieudanym ataku Rousseaux było już 5:2. Rzeszowianki przy zagrywce Barakowej odrobiły straty (6:6), a po udanych atakach m. in. Rousseaux miały punkt zapasu. Walka jednak trwała w najlepsze, a wynik oscylował wokół remisu. Po ataku Blagojević na 11:10 o czas poprosił Marcelo Abbondanza. Po nim zablokowana została Ogbogu a asa serwisowego dołożyła Zaroślińska-Król i zrobiło się 13:10 dla gości. Po m. in. ataku Martyny Łukasik różnica stopniała do jednego punktu, a blok Marleny Pleśnierowicz dał remis 14:14. Zagrywka Mai Tokarskiej pozwoliła ponownie odskoczyć rzeszowiankom, co spowodowało, że przy stanie 14:17 drugi czas wykorzystał opiekun Chemika Police. Po niej skutecznie dwa razy atakowała Martyna Łukasik (16:17). Przyjezdne jednak ponownie odskoczyły, tym razem na 21:17 i utrzymywały przewagę dzięki między innymi skuteczności w ataku. Zagrywka Agnieszki Bednarek pozwoliła Chemikowi zbliżyć się na 21:24, co zmusiło Bartłomieja Dąbrowskiego do wzięcia czasu, ostatnie słowo należało jednak do Katarzyny Zaroślińskiej-Król.

W czwartego seta świetnie weszły rzeszowianki, przy zagrywce Barakowej odskoczyły one na 4:0. Konto punktowe Chemika otworzyła Martyna Łukasik. Gra toczyła się punkt za punkt, po kiwce Pleśnierowicz było 4:7. Kiedy zapunktowała Ogbogu Chemik zbliżył się na dwa oczka, ale szybko odpowiedziała Rousseaux (9:6). Rzeszowianki wydawały się przejąć kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, skuteczna była Zaroślińśka-Król i przy stanie 6:11 o czas poprosił trener Abbondanza. Po nim atakowała Natalia Mędrzyk. Przy zagrywce Mirković Chemik zbliżył się na 9:12, ale w kolejnej akcji zablokowana została Gamma. Chemik sukcesywnie odrabiał straty, po błędzie rywalek było już tylko 14:12, a atak Grajber i błąd Blagojević dały remis 15:15. Zagrywką świetnie pracowała także Sanja Gamma. Po przerwie dla Developresu zadziałał blok i atak i policzanki miały dwa oczka przewagi (17:15). Po kolejnym ataku Gammy prowadziły 21:17. Po stronie rzeszowskiej jednak dwoiła się i troiła Helene Rousseaux (19:21), a kiedy w ataku pomyliła się Mędrzyk, zablokowana została Gamma tablica pokazała wynik 21:21. Rzeszowianki ambitni grały w obronie, kontratak skończyła Blagojević i zrobiło się 24:22 dla gości. Ostatecznie o losach meczu zadecydował tie-break.

Decydująca partia rozpoczęła się od bloku Witkowskiej na Chojnackiej, ale środkowa Chemika szybko odpowiedziała blokując Zaroślińską-Król. Dobra gra blokiem dobrze czytającego grę Sladjany Mirković Developresu dała im wynik 6:1. Marcelo Abbondanza dokonał zmian, w składzie, ale to nic nie dało. Skuteczna była Rousseaux. Przy zmianie stron było 8:3 dla gości. Walki nie brakowało, ale to Developres był bliżej sukcesu, po bloku na Łukasik prowadził 10:5. Skuteczny atak tej zawodniczki pozwolił policzankom zbliżyć się na 7:10, co zmusiło Bartłomieja Dąbrowskiego do wzięcia czasu. Skuteczna była Rousseaux i przy stanie 7:12 swoje siatkarki do siebie zawołał Marcelo Abbondanza. Po nim przyjezdne zdobyły kolejne oczko. Rousseaux dała swojej ekipie piłki meczowe, spotkanie zakończył atak Zaroślińskiej-Król.

MVP: Petja Barakowa

Chemik Police – Developres Rzeszów 2:3
(25:22, 25:23, 21:25, 23:25, 8:15)

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 2:1 dla Devolpresu

Składy zespołów:
Chemik: Grajber (7), Chojnacka (7), M. Łukasik (14), Ogbogu (15), Mirković (1), Mędrzyk (5), Krzos (libero) oraz Busa (7), Pleśnierowicz (4), Gamma (12) i Bednarek (1)
Developres: Tokarska (10), Witkowska (17), Blagojević (16), Barakova (2), Mlejnkova (1), Zaroślińska-Król (27), Sawicka (libero) oraz Rousseaux (14), Rabka, Hatala, Janewa i Medyńska (libero)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w Lidze Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved