Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Czołowa trójka ucieka, ciekawie w dole tabeli

LSK: Czołowa trójka ucieka, ciekawie w dole tabeli

W 19. kolejce Ligi Siatkówki Kobiet swoje mecze wygrały liderki z Polic, ale również ŁKS Commercecon Łódź i Developres Rzeszów. Zespoły te coraz bardziej uciekają Budowlanym, które straciły punkty w Muszynie. Coraz ciekawiej robi się w dole tabeli po wygranych przez Budowlanych Toruń derbach województwa z Pałacem Bydgoszcz.

Siatkarki Chemika Police nie zwalniają tempa w Lidze Siatkówki Kobiet. Liderki ekstraklasy i obrończynie mistrzowskiego tytułu pokonały we własnej hali 3:0 Legionovię Legionowo, a na ławce trenerskiej poprowadził je jeszcze Piotr Matela. Jeszcze, bowiem w następnym ligowym spotkaniu z BKS-em w Bielsku-Białej pierwszym trenerem zostanie włoskie szkoleniowiec Marcelo Abbondanza. – Potrzebowałyśmy meczu wygranego 3:0 i zagranego z dużą pewnością siebie. Od początku do końca miałyśmy wynik pod kontrolą. Dawno takiego meczu nie zagrałyśmy. Cieszymy się tym bardziej, że jesteśmy już zmęczone podróżami i graniem meczów co trzy dni, więc fajnie, że odniosłyśmy tak gładkie zwycięstwo – podkreśliła Malwina Smarzek, według której jednym z kluczy do sukcesu była postawa policzanek w polu serwisowym.  Legionovia wciąż jest na miejscu barażowym, a przed nią niezwykle ważne spotkanie z Budowlanymi Toruń.



Chemik wciąż utrzymuje czteropunktową przewagę nad ŁKS-em Commercecon Łódź. Łodzianki pokonały 3:1 BKS Bielsko-Biała, a trzy pierwsze sety tego spotkania kończyły się niezwykle emocjonująco. W Łodzi znów na trybunach zasiadło najwięcej kibiców w tej kolejce LSK i to oni ponieśli ŁKS do zwycięstwa 25:14 w secie ostatnim. . – Wróciliśmy z dalekiej podróży. Przede wszystkim z naszej strony popełniliśmy bardzo dużo prostych błędów, na których popełnienie nie powinniśmy sobie pozwolić w takim meczu. Potem na szczęście nasze założenia i przewidywania co do gry bielszczanek się potwierdziły i jestem zadowolony z tego, że z tego meczu trzy punkty zostają w Łodzi – mówił po spotkaniu Michał Masek. Bielszczanki z pewnością żałują niewykorzystanych szans, ale ŁKS w poniedziałek miał w swoich szeregach Regiane Bidias, która odebrała statuetkę MVP, ale również Krystynę Strasz, która wybroniła wiele piłek.

Zwycięstwo odniósł również trzeci w tabeli Developres Rzeszów, który traci do ŁKS-u trzy punkty, ale ma wciąż przed sobą zaległy mecz z Pałacem. Rzeszowianki po porażce w pierwszym secie z Impelem we Wrocławiu szybko się podniosły i wygrały trzy kolejne partie, inkasując komplet punktów. – To był dobry mecz, który dostarczył nieco emocji. Dla nas najważniejsze są zdobyty punkty, szczególnie cieszy, że zdobyłyśmy pełną pulę bo w tegorocznych rozgrywkach każdy punkt mocno wpływa na układ tabeli – mówiła po spotkaniu środkowa Developresu, Monika Ptak. Impel jest na 10. miejscu w tabeli, mając punkt przewagi nad Legionovią. Zawiódł po raz kolejny w tym sezonie zespół Budowlanych Łódź. Podopieczne trenera Błażeja Krzyształowicza będąc faworytem meczu w Muszynie przegrały 2:3, wywożąc stamtąd tylko jeden punkt. Świetne spotkanie rozegrała Monika Bociek, która zdobyła 24 punkty i odebrała statuetkę MVP spotkania. Wprawdzie muszynianki mają już małe szanse na włączenie się do walki o czołową czwórkę, to jednak skomplikowały sytuację wicemistrzyniom Polski.

Potknięcia Budowlanych Łódź nie wykorzystał piąty zespół tabeli. PTPS Piła w przypadku wygranej w Krakowie zbliżył by się do łodzianek na dwa punkty, pilanki jednak przegrały 1:3 z Treflem Proximą i nadal mają pięć punktów straty do strefy medalowej. W zespole z Krakowa wyróżniła się libero Klaudia Kulig, która po swoim występie zebrała mnóstwo pochwał. Proxima już na dobre zadomowiła się w środkowej części tabeli i teraz może grać dużo spokojniej, chociaż przewaga krakowskiego zespołu nad drużynami zagrożonymi barażami nie jest jeszcze zbyt wielka. Dwa punkty za plecami krakowianek znajduje się zespół KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, który wywiózł dwa punkty z Dąbrowy Górniczej. Podopieczne trenera Andrzeja Stelmacha, które dramatycznie walczą o utrzymanie, wygrały dwa pierwsze sety i wydawało się, że kontrolują to spotkanie. Po przerwie jednak KSZO rozbił MKS do 10 i 8, a w tie-breaku nie dał gospodyniom zbyt wielu szans. – Generalnie gramy bardzo schematycznie, ale jak się okazuje, gdy każda z zawodniczek pilnuje tego schematu, to wtedy gra mojej drużyny funkcjonuje. Tak było w kolejnych trzech setach, z których jestem bardzo zadowolony, nie ma co grymasić, tylko trzeba się cieszyć z faktu zdobycia dwóch punktów. Mam nadzieję, że ta wygrana doda nam więcej pewności siebie – stwierdził trener KSZO, Adam Grabowski. W Dąbrowie Górniczej już nawet najwięksi optymiści przestali wierzyć w utrzymanie w ekstraklasie. Zespół opuściły w tym tygodniu dwie zawodniczki. Sanja Trivunović rozwiązała kontrakt z klubem za porozumieniem stron i przeniosła się do ligi filipińskiej, z kolei Agata Michalewicz została wypożyczona do pierwszoligowego zespołu Solna Wieliczka.

Sporo emocji budziło derbowe spotkanie województwa kujawsko-pomorskiego pomiędzy Budowlanymi Toruń i Pałacem Bydgoszcz. Nie tylko bliskość obu miast i wieloletnia rywalizacja podgrzewała atmosferę, ale również pozycja obu drużyn w tabeli i ich walka o utrzymanie w LSK. Budowlani wygrali 3:1, podsycając swoje nadzieje na pozostanie w elicie, z kolei Pałac po tej porażce ma już tylko punkt przewagi nad lokalnym rywalem i strefą spadkową. Podopieczne trenera Piotra Makowskiego, które po 3. kolejce były na 5. miejscu w tabeli, teraz mają bardzo poważne kłopoty.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved