Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Chemik Police z kompletem punktów w Łodzi na koniec rundy zasadniczej

LSK: Chemik Police z kompletem punktów w Łodzi na koniec rundy zasadniczej

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Zarówno siatkarki Chemika Police, jak i Budowlanych Łódź były już pewne swojego miejsca po fazie zasadniczej. Mistrzyń Polski nic nie mogło pozbawić pozycji lidera, natomiast łodzianki już wcześniej zapewniły sobie czwartą lokatę. W Łodzi z lepszej strony pokazały się przyjezdne z Polic, zapisując na swoim koncie komplet punktów.

Po skutecznym ataku z szóstej strefy Kai Grobelnej łodzianki rozpoczęły spotkanie od trzypunktowego prowadzenia. Kiedy na lewej flance skończyła swój atak Martyna Grajber, a Grobelna ponownie zapunktowała, trener Marcello Abbondanza poprosił o przerwę (6:1). Głownie za sprawą błędów własnych gospodyń policzanki zbliżyły się do swoich rywalek na jedno „oczko”, ale taki stan nie utrzymywał się długo. Dwukrotnie wykorzystany kontratak przez Julię Twardowską dawał jej drużynie już pięciopunktową przewagę, a po bloku na Malwinie Smarzek na tablicy wyników zrobiło się 14:8. Przełomowym momentem tego seta było wejście na zagrywkę Bianki Busy, dzięki czemu mistrzynie Polski od stanu 16:10 zdobyły pięć punktów z rzędu i dogoniły swoje przeciwniczki. Nie zamierzały na tym poprzestać i po dwóch ,,czapach” na Twardowskiej wyszły na prowadzenie, które w kolejnej akcji jeszcze powiększyły (21:17). Dotknięcie siatki przez Adriannę Muszyńską zakończyło premierową odsłonę tego spotkania, która miała bardzo nierówny przebieg – pół seta grały Budowlane, a drugą połowę siatkarki Chemika.



Trener Marcello Abbondanza zamierzał sprawdzić wszystkie swoje siatkarki, dlatego od drugiej partii na przyjęciu pojawiła się Berenika Tomsia, a na środku siatki Straszimira Simeonowa. W pierwszych piłkach Sladjana Mirković szczególnie często wykorzystywała w ataku tą pierwszą, która radziła sobie ze zmiennym szczęściem. Gra toczyła się punkt za punkt, a pierwsze dwupunktowe prowadzenie przyjezdne objęły po tym, jak Martyna Grajber nie trafiła w boisko (7:5). Sprytna kiwka serbskiej rozgrywającej Chemika pozwoliła różnicę tę jeszcze powiększyć. Mocne zbicie z VI strefy Tomsi oraz dobra gra na siatce Simeonowej niejako wymusiły na trenerze Błażeju Krzyształowiczu przekazanie kilku uwag swoim podopiecznym (11:16). Przerwa ta na niewiele się zdała, gdyż zawodniczki Budowlanych nie mogły dobić się do boiska, popełniając przy tym sporo błędów. Po asie serwisowym Simeonowej stało się jasne, że łodziankom ciężko będzie w tym secie doprowadzić do remisu (21:14). Wprawdzie z tej siedmiopunktowej różnicy odrobiły trzy (19:23), jednak ostatecznie po punktowej zagrywce Katarzyny Gajgał-Anioł policzanki wygrały seta 25:19.

Atak ze środka Stefany Veljković oraz po prostej Bereniki Tomsi pozwolił przyjezdnym od razu na początku trzeciej partii wypracować sobie trzypunktową przewagę. Kiedy wydawało się, że będą ją powiększać, tak jak to miało miejsce w poprzednim secie, siatki dotknęła Bianka Busa i na tablicy wyników zrobiło się po 8. Za niska piłka skierowana przez Ewelinę Polak do Julii Piotrowskiej oraz kolejna w tym meczu „czapa” na Twardowskiej ponownie pozwoliły siatkarkom Chemika objąć prowadzenie, które równie szybko za sprawą dwóch autowych ataków Busy straciły. Obie drużyny zdobywały punkty seriami niejednokrotnie po błędach swoich rywalek, co odejmowało atrakcyjności tego spotkania (14:16). Ciekawie zrobiło się dopiero za sprawą Agnieszki Kąkolewskiej, która najpierw wykorzystała przechodzącą piłkę, a potem dwukrotnie ustawiła szczelny blok kolejno na Natalii Mędrzyk i Berenice Tomsi (21:18). Gospodynie drugi raz w tym spotkaniu nie pozwoliły wydrzeć sobie zwycięstwa w secie i za sprawą uderzenia po bloku Martyny Grajber przedłużyły ten mecz o kolejnego seta (25:20).

Ewelina Polak od początku czwartego seta przeniosła ciężar gry na Agnieszkę Kakolewską. O ile pierwszy atak został zablokowany przez Katarzynę Gajgał-Anioł, to kolejne okazały się już skuteczne (3:6). Jednak to siatkarki Chemika dyktowały warunki, a w ich grze pojawiało się coraz więcej punktowych bloków, czy wybloków, dzięki którym mogły ponownie rozgrywać swoje akcje. Po dobrych zagraniach potrafiły też zaatakować w aut, co uniemożliwiało im wypracowanie sobie jeszcze większej różnicy punktowej na ich korzyść. Przypomniała o sobie też Stefana Veljković, która na siatce była nie do przejścia dla swoich rywalek (8:11). Łodzianki nie mogły zbliżyć się do swoich przeciwniczek i między drużynami przez dłuższy czas utrzymywała się trzypunktowa przewaga trwająca do momentu mocnego zbicia piłki przez Berenikę Tomsię (14:18). Sygnał do tego, że w tym spotkaniu z punktu widzenia Budowlanych nie wszystko jest jeszcze stracone, dała Martyna Grajber (20:21), ale chwilowy zryw okazał się za mały i po nieprzyjęciu zagrywki Gajgał-Anioł przez Hane Cuture siatkarki Chemika Police zgarnęły trzy „oczka: do ligowej tabeli. Co ciekawe następne spotkanie tych drużyn odbędzie się już w niedzielę, gdyż obie ekipy zmierzą się ze sobą w półfinale Ligi Siatkówki Kobiet toczonym do dwóch zwycięstw.

MVP: Aleksandra Krzos

Grot Budowlani Łódź – Chemik Police 1:3
(20:25, 19:25, 25:20, 21:25)

Składy zespołów:
Budowlani: Kąkolewska (17), Piotrowska (3), Twardowska (7), Grobelna (9), Vincourova (1), Grajber (15), Witkowska (libero) oraz Cutura (7), Polak (1), Muszyńska (1) i Kędziora
Chemik: Busa (7), Gajgał-Anioł (11), Smarzek (6), Veljković (11), Mirković (2), Mędrzyk (8), Krzos (libero) oraz Bełcik, Tomsia (12) i Simeonowa (7)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved