Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: BKS przerwał serię Developresu

LSK: BKS przerwał serię Developresu

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki BKS-u Bielsko-Biała pokonały 3:1 Developres, przerywając tym samym zwycięską serię wicelidera tabeli żeńskiej ekstraklasy. Rzeszowianki pierwszego seta przegrały w końcówce, w trzecim znalazły receptę na dobrze dysponowane gospodynie, ale w czwartym nie miały już nic do powiedzenia. 

W spotkanie dobrze weszły gospodynie, które po skończeniu kontrataku przez Olivię Różański rozpoczęły je od prowadzenia 4:1. Wprawdzie przyjezdne po wygraniu przepychanki na siatce przez Kamilę Witkowską najpierw nawiązały kontakt punktowy, a chwilę później doprowadziły do remisu po 9. Przestój jaki przytrafił się bielszczankom trwał aż pięć piłek z rzędu i po asie serwisowym Mai Tokarskiej to siatkarki Developresu miały trzy punkty więcej. Tym razem to punktowa zagrywka Katarzyny Koniecznej oraz dobry atak z lewej flanki Różański wyrównał stan rywalizacji, ale nie na długo. Dwa udane ataki Katarzyny Zaroślińskiej-Król oraz dwa bloki Witkowskiej dały rzeszowiankom cztery ,,oczka” więcej, ale ponownie jak szybko przewagę uzyskały tak prędko ją straciły. Ostatecznie zwycięzcę premierowej odsłony meczu wyłoniła zacięta końcówka. Po ataku po rękach blokujących to zawodniczki BKS-u miały piłkę setową. O ile podopieczne Lorenzo Micelliego w pierwszej akcji się wybroniły to przy zagraniu Katarzyny Koniecznej oraz bloku Różański były już bezradne i musiały uznać wyższość swoich rywalek.



Dwa pierwsze punkty drugiej partii padły łupem siatkarek z Podkarpacia. Ich rywalki szybko jednak odrobiły straty i po mocnym ataku Emilii Muchy objęły nawet prowadzenie, które powiększyły po zagraniu Olivii Różański. Po czasie wziętym na żądanie przez Micelliego punkt ze środka siatki zdobyła Kornelia Moskwa i na tablicy wyników zrobiło się 9:6. Miejscowe grały bardzo konsekwentnie i prezentowały się bardzo dobrze na tle faworyzowanych rywalek. Szczególnie widoczna była Różański punktując z trudnych sytuacji. Po asie serwisowym Katarzyny Koniecznej było 15:10 i choć rzeszowianki zniwelowały część strat to po raz kolejny zagrywka Niny Herelovej okazała się być nad wyraz skuteczna. To właśnie punktowe serwisy Słowaczki oraz autowe zagranie Katarzyny Zaroślińskiej-Król sprawiły, że różnica na korzyść bielszczanek była najwyższa w tym spotkaniu (20:13). Kiedy z serwisu zapunktowała Kinga Hatala zmalała ona do czterech, jednak to było wszystko na co pozwoliły zawodniczki Bartłomieja Piekarczyka w tym secie swoim przeciwniczkom. Ostatnią akcję skończyła Mucha i dość niespodziewanie zawodniczki spod Dębowca prowadziły już 2:0.

O ile gospodynie szybko wyszły na dwupunktowe prowadzenie to przy zagrywce Mai Tokarskiej nie tylko je roztrwoniły, ale przegrywały już 3:5. Po odgwizdaniu podwójnego odbicia przez przyjezdne stan rywalizacji się wyrównał i punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie ekipy. Dopiero wykorzystany kontratak przez Michaele Mlejnkovą dawał jej drużynie prowadzenie 10:8 i długo ta różnica się utrzymywała. Do remisu doprowadziła po wykończeniu długiej akcji Emilia Mucha i ponownie żadna z ekip nie potrafiła objąć choćby dwóch ,,oczek” przewagi. Po raz pierwszy w tym spotkaniu kibice zgromadzeni w hali pod Dębowcem byli świadkami wyrównanego seta przez cały jego przebieg i dopiero jego końcówka wyłoniła zwycięzcę. Bielszczanki miały w ,,górze” piłkę na dwupunktowe prowadzenie, ale jej nie wykorzystały. Przypłaciły za to nie tylko stratą tego punktu, ale przegraną w całej partii. W dużej mierze trochę na własne życzenie, gdyż trzy ostatnie punkty oddały za darmo popełniając proste błędy w ataku, dzięki czemu rzeszowianki zwyciężyły do 22.

Siatkarki BKS-u nie zraziły się tą przegraną i szybko objęły prowadzenie w kolejnej odsłonie spotkania. Kiedy kolejno w ataku zapunktowały Olivia Różański, Emilia Mucha i Kornelia Moskwa było już 9:4 i choć szybko w jednym ustawieniu straciły trzy punkty nie zdemotywowało je to, bowiem po czasie wziętym przez Piekarczyka ponownie powróciły do wysokiej przewagi. W środkowej części seta całkowicie zdominowały swoje przeciwniczki z każdą akcję powiększając różnicę na swoją korzyść. Kiedy Katarzyna Konieczna obiła ręce blokujących stało się jasne, że przyjezdnym będzie bardzo ciężko doprowadzić do tie-breaka (15:8). Rozpędzone bielszczanki nie pozwoliły sobie już na żaden przestój i po efektownej ,,czapie” Muchy było pewnym, że zainkasują w tym spotkaniu trzy punkty. Kiedy zawodniczka ta kiwnęła za blok BKS miał aż dziesięć piłek meczowych. Wystarczyła im już pierwsza, bowiem Konieczna wykorzystała kontratak dając swojej drużynie pewne i w pełni zasłużone zwycięstwo 3:1. Tym samym zawodniczki Developresu SkyRes Rzeszów straciły szansę na wygranie rundy zasadniczej Ligi Siatkówki Kobiet.

MVP: Olivia Różański

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – Developres SkyRes Rzeszów 3:1
(26:24, 25:19, 22:25, 25:14)

Składy zespołów:
BKS: Nowicka (4), Różański (25), Konieczna (12), Herelova (12), Moskwa (12), Mucha (19), Maj-Erwardt (libero) oraz Krajewska i Jagodzińska (1)
Developres: Tokarska (8), Witkowska (10), Blagojević (11), Barakowa (1), Mlejnkova (8), Zaroślińska-Król (19), Sawicka (libero) oraz Medyńska (libero), Żabińska (3), Rabka (1), Hatala (1) i Janewa (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved