Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK po bitwie w Łodzi, KSZO w strefie barażowej

LSK po bitwie w Łodzi, KSZO w strefie barażowej

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mecze 21. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet dały odpowiedź na kilka pytań. Przede wszystkim dowiedzieliśmy się, że Developres nadal nie potrafi wygrywać w Łodzi, nikt już nie wierzy w utrzymanie ekstraklasy dla Dąbrowy Górniczej, a Impel i Legionovia nie zamierzają czekać z utrzymaniem na baraże. Końcówka sezonu zapowiada się niezwykle ciekawie.

Mecz ŁKS-u Commercecon Łódź z Developresem Rzeszów był ucztą dla kibiców siatkówki. Zwroty akcji, piękne wymiany, poświęcenie w obronie i skuteczne siatkarski akcje po obu stronach siatki mogły podobać się widzom w hali i przed telewizorami. Developres po raz trzeci w tym sezonie przegrał z ŁKS-em, który chyba ma patent na tę drużynę. Wprawdzie rzeszowianki prowadziły już 2:1, potem w tie-breaku 10:8, ale nie potrafiły tego wykorzystać i ze zwycięstwa cieszyły się podopieczne trenera Maska. Świetne spotkanie w ofensywie rozegrała Izabela Kowalińska, w akcjach obronnych natomiast równych sobie nie miała Krystyna Strasz. ŁKS powiększył przewagę nad rywalem o jeden punkt, ale w czołówce jeszcze niemal każdy zagra z każdym i wiele się może zmienić. – W tym roku naszym zadaniem było miejsce w czołowej czwórce i już wiadomo, że ten cel zrealizujemy. Teraz wszystko, co zrobimy więcej, będzie na plus. To też nie jest takie proste przejść z pierwszej ligi i od razu bić się o mistrzostwo – mówi trener łodzianek, Micha Masek.



Problemów z odniesieniem wygranej nie miał Chemik Police, który w trzech szybkich setach uporał się z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Niestety okazało się, że ten mecz był ostatnim w sezonie dla Alex Holston, która nabawiła się groźnej kontuzji. To dodatkowo komplikuje sytuację mistrzyń Polski, która i tak nie jest łatwa. – My od początku mamy trudno, ale to też nas mobilizuje. Wiemy, że jesteśmy w takiej sytuacji zdrowotnej, jakiej jesteśmy i trzeba skończyć spotkanie jak najszybciej – przyznaje Natalia Mędrzyk. Dla KSZO porażka ta oznacza spadek do strefy barażowej. Zespół, który w pierwszej części sezonu znajdował się w górnej połowie tabeli, teraz ma spore problemy. – Chemik był lepszy i silniejszy i ciężko było pokusić się o niespodziankę – przyznał szkoleniowiec KSZO, Adam Grabowski.

Już wszyscy chyba pogodzili się ze spadkiem z ekstraklasy MKS-u Dąbrowa Górnicza. Dąbrowianki wprawdzie mają jeszcze matematyczne szanse na utrzymanie, ale musiałyby wygrywać mecze z Budowlanymi Łódź, Chemikiem Police i ŁKS-em, a w to mało kto wierzy. Porażka z Impelem Wrocław we własnej hali dobitnie obnażyła bezsilność drużyny MKS-u. – Każda z nas miała jakiś cel na początku sezonu, przychodząc do MKS-u, myślę że nie było to na pewno ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Pomimo czysto matematycznych szans nie spodziewałyśmy się takiego rezultatu – mówiła smutno po meczu Ewelina Tobiasz. Dla Impelu wygrana oznacza opuszczenie strefy barażowej. Wrocławianki z optymizmem patrzą po tej kolejce na ligową tabelę. – Do Dąbrowy Górniczej przyjechałyśmy po trzy punkty, wiadomo, że walczymy o to, aby się utrzymać, wiadomo, w jakim miejscu się znajdujemy i dla nas ta wygrana jest bardzo ważna – cieszyła się po meczu Tamara Gałucha. Niezwykle ważne zwycięstwo w Krakowie odniosły również siatkarki Legionovii, które podobnie jak Impel mają teraz punkt przewagi nad KSZO. MVP zwycięskiego spotkania z Treflem Proximą została Małgorzata Jasek.

Niekorzystnie w tabeli wygląda sytuacja dwóch zespołów z województwa kujawsko-pomorskiego. Bydgoski Pałac przegrał w Muszynie 1:3, chociaż zaczął to spotkanie bardzo dobrze i po wygranym secie mógł liczyć na punkty. Potem jednak gospodynie rozwiały marzenia bydgoszczanek, które wciąż znajdują się w strefie spadkowej. Pałac ma wprawdzie przed sobą zaległy mecz z Developresem Rzeszów, który zostanie rozegrany w niedzielę, ale to przeciwnik jeszcze trudniejszy od Polskiego Cukru. Punkt więcej od Pałacu ma zespół Budowlanych Toruń, który po dwóch wygranych meczach przywracających nadzieję na utrzymanie w fatalnym stylu poległ w spotkaniu z BKS-em Bielsko-Biała. – Przykre jest to, że po dwóch meczach, w których walczyłyśmy i wierzyłyśmy w zwycięstwo, nie podjęłyśmy w ogóle rękawicy i bez wiary podeszłyśmy do tego meczu. Wróciłyśmy do swojej starej gry – z tym można wygrać, z tamtym nie – gorzko stwierdziła po spotkaniu kapitan torunianek, Marta Wójcik.

Mecz pomiędzy PTPS-em Piła a Budowlanymi Łódź, który może być kluczowy w walce o czwarte miejsce w tabeli, dające możliwość gry w półfinale, został przełożony na 21 marca.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved