Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Bielszczanki z kompletem punktów w starciu z MKS-em Kalisz

LSK: Bielszczanki z kompletem punktów w starciu z MKS-em Kalisz

fot. Sylwia Lis

Chociaż ekipa BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała mecz z Energą MKS Kalisz rozpoczęły źle, to w premierowej odsłonie udało im się odrobić straty i wygrać tę partię. Potem ekipa z Podbeskidzia poszła za ciosem i choć przegrała seta numer trzy, to w czwartym ponownie odrobiła dystans do rywalek, zapisując na swoim koncie komplet punktów.

Kaliszanki pod wodzą nowego szkoleniowca bardzo dobrze weszły w sobotnie spotkanie. Po skutecznym zagraniu Kingi Dybek przyjezdne prowadziły już 6:2. Seria przy zagrywkach Strózik trwała. Passę siatkarek Jacka Pasińskiego przerwała dopiero atakiem z lewego skrzydła Emilia Mucha (3:10). Gdy Ljubica Kecman zablokowała na skrzydle Konieczną, drugi czas w tym secie wykorzystał trener Piekarczyk  (3:12). Po przerwie skutecznie punktowała Mucha, celną zagrywkę dołożyła Katarzyna Konieczna i o przerwę poprosił szkoleniowiec MKS-u (6:12). Dystans stopniowo topniał, po punktowym zagraniu Marty Wellny było 12:14. BKS walczył, jednak na nieznacznym prowadzeniu pozostawały przyjezdne. Dopiero gdy długą akcję skończyła Nina Herelova, na tablicy wyników pojawił się remis (19:19). W kolejnych akcjach toczyła się gra punkt za punkt, siatkarki obu drużyn miały problemy z wyprowadzeniem kończącego ataku. Ostatecznie mocne zagranie Katarzyny Koniecznej dało zwycięstwo gospodyniom.



Drugiego seta lepiej rozpoczęły bielszczanki, po mocnym ataku Koniecznej o czas poprosił szkoleniowiec kaliszanek (4:1). Przyjezdne zaczęły odrabiać straty, po ataku Eweliny Janickiej z przechodzącej piłki MKS wyszedł na prowadzenie 7:6. Błąd BKS-u powiększył dystans, przy stanie 7:9 przerwę wykorzystał Bartłomiej Piekarczyk. Wynik szybko ponownie się wyrównał. Z czasem inicjatywę zaczęły przejmować gospodynie, które po skutecznym bloku odskoczyły na 15:12. W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie, po kiwce Kornelii Moskwy drugi czas wykorzystał trener Pasiński (16:19). Kaliszanki mimo starań nie potrafiły przełamać przeciwniczek. BKS grał konsekwentniej, często ustawiał pasywny blok (22:19). Zagranie z obiegnięcia Niny Herelovej dało serię piłek setowych drużynie z Bielska-Białej (24:21). Mocny atak Emilii Muchy zakończył drugą odsłonę.

Od prowadzenia 2:0 trzeciego seta otworzyły siatkarki BKS-u, szybko po asie Janickiej był remis (2:2). Obie drużyny skuteczne akcje przeplatały z błędami. Po nieudanym rozegraniu w szeregach gospodyń o czas poprosił trener Piekarczyk (8:10). Przyjezdne pozostawały na prowadzeniu, dopiero po asie Julii Nowickiej bielszczanki złapały kontakt punktowy, co skłoniło szkoleniowca MKS-u do wykorzystania przerwy (12:13). W dalszej fazie seta kaliszanki zaczęły mieć problem ze skończeniem ataku, efektowny blok BKS-u doprowadził do wyrównania. Seria przy zagrywkach Moskwy trwała, po zagraniu z przechodzącej piłki Wellny drugi raz interweniował Jacek Pasiński (17:16). Dopiero atak przez środek pozwolił przyjezdnym wyjść z niewygodnego ustawienia. Siatkarki z Kalisza nie odpuszczały i po ataku Janickiej odrobiły straty (20:20), a następnie odskoczyły na 23:20. Serię zakończyła skutecznym plasem Olivia Różański (21:23). Chociaż bielszczanki obroniły piłkę setową, drugą wykorzystała Aleksandra Cygan.

W czwartej odsłonie kaliszanki poszły za ciosem. Bielszczanki popełniały proste błędy, gdy gospodynie traciły już pięć punktów do rywalek, o czas poprosił trener Piekarczyk (3:8). Pojedyncze zagrania Muchy na niewiele się zdały, dystans pozostawał wyraźny. Gospodynie nie spuszczały głów. Dobre zagrywki Martyny Świrad pozwoliły zmniejszyć różnicę punktową, a po bloku BKS zbliżył się na dwa oczka (14:16). Kaliszanki grały nierówno, po kolejnym zatrzymanym ataku przyjezdnych na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Po chwili skuteczna kiwka Koniecznej dała prowadzenie bielszczankom i o czas poprosił trener Pasiński (19:18). W końcówce inicjatywę zaczęły przejmować gospodynie, niestety nie zabrakło kontrowersyjnych decyzji sędziów. Po ataku Różański BKS miał kolejne piłki meczowe (24:19), a nierówne spotkanie zakończył błąd kaliszanek w asekuracji.

MVP: Emilia Mucha

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – Energa MKS Kalisz 3:1
(25:22, 25:22, 22:25, 25:21)

Składy zespołów:
BKS: Wellna (10), Nowicka (6), Różański (3), Konieczna (17), Herelova (10), Moskwa (5), Maj-Erwardt (libero) oraz Mucha (20) i Świrad (3)
MKS: Ogoms (4), Dybek (8), Janicka (17), Strózik (9), Budzoń (2), Kecman (21), Kulig (libero) oraz Wańczyk, Cygan (8) i Sobolewska

Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Siatkówki Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved