Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Bez zmian w tabeli po 18. kolejce

LSK: Bez zmian w tabeli po 18. kolejce

fot. Michał Szymański

W 18. kolejce Ligi Siatkówki kobiet obyło się bez większych niespodzianek. Pewne zwycięstwo odniosły zespoły z Polic, Rzeszowa, Bydgoszczy oraz łódzki ŁKS. Jedynie #VolleyWrocław oraz Enea PTPS Piła zrewanżowały się za porażki z pierwszej rundy, pozostałe drużyny powtórzyły wyniki. Rezultaty spotkań nie miały wpływu na układ tabeli, zmieniły się tylko różnice punktowe.

Na otwarcie kolejki pilanki zrewanżowały się DPD Legionovii Legionowo za porażkę w pierwszej rundzie i pokonały je 3:2. Przewaga przyjezdnych była zdecydowana jedynie w premierowej odsłonie meczu, w każdym kolejnym secie między zespołami toczyła się wyrównana walka, a ostateczny wynik rozstrzygał się w zaciętych końcówkach. Siatkarki z Legionowa popełniały jednak zbyt dużo błędów, a w tie-breaku więcej spokoju zachowały podopieczne trenera Mirosława Zawieracza. Ich liderką była przyjmująca Paula Słonecka, która zdobyła 18 punktów, a wspierała ją zdobywczyni nagrody MVP – Żaneta Baran (16). W zespole Legionovii najlepszą siatkarką była Julie Oliveira Souza (18). Wynik spotkania nie zmienił jednak sytuacji obu drużyn w tabeli, legionowianki pozostają na 5. miejscu, a pilanki na 7.



#VolleyWrocław odniósł natomiast u siebie bardzo cenne, trzypunktowe zwycięstwo z E.Leclerc Radomką Radom. Przyjezdne lepiej otworzyły spotkanie i zwyciężyły w pierwszym secie, jednak w trzech kolejnych górą były wrocławianki, które skuteczniej grały w ataku. Tym samym zrewanżowały się one radomiankom za porażkę w pierwszej rundzie. Nagroda MVP została przyznana niezmiennie najlepiej punktującej siatkarce całej ligi – Aleksandrze Rasińskiej (27). W zespole trenera Adama Grabowskiego liderką była przyjmująca Veronica Jones-Perry (13). Radomka pozostaje na 10. miejscu w tabeli, a #VolleyWrocław na 11. pozycji, jednak obie drużyny mają tyle samo punktów oraz zwycięstw. – Zespół z Wrocławia zagrał bardzo dobre spotkanie. Dominowały nad nami w każdym elemencie, a my mimo że walczyłyśmy, to nie pokazałyśmy takiej siatkówki jak chociażby w meczu z Budowlanymi. Po prostu przeplatamy jeden mecz dobry meczem złym. Musimy się zatem skupić na treningach, aby po zwycięskim meczu utrzymywać dalej formę – podsumowała libero radomskiego zespołu, Agata Witkowska.

Z roli faworyta wywiązały się rzeszowianki, które wygrały u siebie z BKS-em Stalą Bielsko-Biała 3:1. W całym meczu lepiej spisywały się w ataku i popełniały mniej błędów niż bielszczanki, chociaż miały gorszy moment w trzeciej partii, którą przegrały do 19. Ostatecznie jednak wykazały się większą dokładnością w zagraniach i spokojem, dzięki czemu triumfowały w całym spotkaniu. Nagrodę MVP otrzymała najlepiej punktująca siatkarka po stronie Developresu – Michaela Mlejnkova (23). W zespole z Bielska-Białej najwięcej „oczek” zanotowała na swoim koncie Andrea Kossanyiova (25). Rzeszowianki pozostają na 2. miejscu w tabeli i nadal tracą do liderek z Polic 2 punkty. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka w dalszym ciągu znajdują się na 6. pozycji. – Przyjechałyśmy do Rzeszowa po trzy punkty. Nie udało nam się ich zdobyć, ale zagrałyśmy dobre spotkanie. Niewiele brakowało nam w czwartym secie, aby doprowadzić go do zwycięskiego końca. Wówczas miałybyśmy jeden punkt, a w tie-breaku wszystko mogłoby się zdarzyć. Bardzo żałujemy tej porażki, ale zostawiłyśmy serce na boisku. Walczyłyśmy o punkty do tabeli, aby być jak najwyżej na koniec rundy zasadniczej – powiedziała po meczu środkowa BKS-u Stali, Kornelia Moskwa.

Bez niespodzianki obyło się również w Warszawie, gdzie ŁKS Commercecon Łódź zdecydowanie pokonał Wisłę 3:0. Przyjezdne dominowały w każdym elemencie i siatkarkom ze stolicy w żadnym z setów nie udało się zdobyć ponad 16 punktów. W efekcie całe spotkanie zakończyło się w 64 minuty. Najskuteczniejszą zawodniczką po stronie ŁKS-u była atakująca Monika Bociek (14), natomiast nagrodę MVP otrzymała libero, Krystyna Strasz. W zespole gospodyń najwięcej „oczek” na swoim koncie zanotowała przyjmująca Katarzyna Marcyniuk (11). Łodzianki umocniły się na 3. miejscu w tabeli i mają już 5 punktów przewagi nad będącymi na 4. pozycji siatkarkami Grot Budowlanych Łódź. Warszawianki nadal zamykają zestawienie drużyn LSK.

Zaskakująco łatwo poradziły sobie również policzanki, które wygrały na wyjeździe 3:0 z Grot Budowlanymi Łódź. Gospodynie lepiej rozpoczynały każdą partię, jednak w końcówkach dominowały podopieczne trenera Ferhata Akbasa. Nagrodę MVP zdobyła najskuteczniejsza w zespole Chemika Wilma Salas (18). Liderką Grot Budowlanych była Anastasiya Kraiduba (13). Policzanki pozostają na pozycji lidera w tabeli LSK i nadal mają 2 punkty przewagi nad będącymi niżej rzeszowiankami. Siatkarski prowadzone przez Błażeja Krzyształowicza znajdują się na 4. miejscu, tracą już 5 „oczek” do wyprzedzającego ich ŁKS-u i mają tylko 1 punkt przewagi nad legionowiankami. – Szczerze powiedziawszy spodziewałyśmy się trudniejszego meczu. Kontrolowałyśmy przebieg spotkania, dobrze czułyśmy się na boisku i dużo w wyniku pomógł nam duch drużyny. Dzięki niemu udało nam się zachować spokój – podsumowała starcie środkowa zespołu z Polic, Irina Truszkina. – Myślę, że zadecydowała konsekwencja. Realizowałyśmy dobrze taktykę. W tym spotkaniu pokazałyśmy także dużą zespołowość. Bardzo nam zależało na tym, żeby w niedzielę wygrać i nam się to udało – dodała rozgrywająca, Marlena Kowalewska.

Na zakończenie kolejki pewne zwycięstwo 3:0 odniosły także bydgoszczanki, które podejmowały Energę MKS Kalisz. Gospodynie od początku kontrolowały wynik i grały skutecznie w ataku, kaliszanki natomiast pogrążały proste błędy. Nagrodę MVP otrzymała Patrycja Balmas, która zdobyła 16 punktów. Po stronie przyjezdnych brakowało wyraźnej liderki, trzy zawodniczki zanotowały na swoim koncie 10 „oczek” – Monika Ptak, Adela Helić oraz Jovana Vesović. Zespoły utrzymały swoje pozycje w tabeli z minionej kolejki, Pałac nadal jest na 9. miejscu, a Energa MKS na 8. Obecnie drużyny mają tyle samo punktów, chociaż bydgoszczanki mają jeden zaległy mecz z Wisłą Warszawa. – Cieszę się bardzo, bo takiego zwycięstwa nam brakowało. Dziewczyny naprawdę pokazały to, na co je stać i to, jak potrafią grać. Myślę, że duże znaczenie miało ich nastawienie. Było widać chęć walki o każdą piłkę, nie odpuszczały. Tego nam brakowało we wcześniejszych spotkaniach – powiedział po meczu trener Pałacu, Piotr Matela.

źródło: inf, inf. własna, lsk.pls.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved