Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Po 9. kolejce już tylko Chemik niepokonany

LSK: Po 9. kolejce już tylko Chemik niepokonany

Za nami dziewiąta runda zmagań w Lidze Siatkówki Kobiet. W niej spotkały się dwie niepokonane drużyny rozgrywek – Chemik i Developres, mecz zakończył się dość niespodziewanie szybkim zwycięstwem policzanek, które wskoczyły na fotel lidera. W pozostałych spotkaniach rozstrzygnięcia nie były już tak bardzo zaskakujące i tylko we Wrocławiu rozegrano tie-breaka.

W sobotę w Legionowie miejscowy zespół w czterech setach pokonał Radomkę.  Dzięki tej wygranej DPD Legionovia wskoczyła o dwa miejsca do góry w ligowej tabeli i obecnie zajmuje 7. lokatę. Radomianki nadal są przedostatnie. W ekipie gości robiła co mogła Marharyta Azizova, w polu zagrywki jak najlepiej starała się grać Renata Biała, ale nic to nie dało w opozycji do dużo lepiej grających Juliette Fidon-Lebleu i Juliette Fidon-Lebleu, a także Alicji Grabki, która rozegrała bardzo dobre zawody umiejętnie kierując grą zespołu. Zespół z Radomia w ważnych momentach tracił swoją skuteczność, a wykorzystywały to rywalki. Mimo że legionowianki nie przyjmowały najlepiej, potrafiły utrzymać skuteczność gry, mądrze grając też blokiem. Dzięki tej wygranej ekipa z woj. mazowieckiego wyprzedziła w tabeli m.in. Enea PTPS Piła, który w Łodzi musiał uznać wyższość Budowlanych.



Łódzka drużyna była zdecydowanie lepsza w tym meczu, mimo przegranej drugiej partii. W niej podopieczne trenera Krzyształowicza pozwoliły sobie na przestój, nie grały skutecznie, a PTPS nie zmarnował okazji. W pozostałych setach to wicemistrzynie Polski przeważały na boisku, dużo lepiej spisując się w ataku oraz celniej trafiając zagrywką. Kluczową rolę w Grot Budowlanych odegrała Anastasiya Kraiduba, zdobywczyni 28 punktów. Jaroslava Pencova była z kolei ostoją spokoju w bloku, zdobywając tym elementem 5 punktów. W drużynie przyjezdnych najbardziej widoczne na boisku były Paula Słonecka i Żaneta Baran, ale pozostała część zespołu nie potrafiła dotrzymać im kroku. Łodzianki nadal zajmują trzecią lokatę w tabeli, ale muszą uważać, bowiem tuż za nimi plasują się siatkarki ŁKS-u, które mają do Budowlanych jedynie dwa punkty straty.

Podopieczne trenera Solarewicza razem z Pałacem Bydgoszcz otworzyły zmagania w 9. kolejce LSK. Mistrzynie Polski na początku sezonu przeplatały wygrane porażkami, ale już w Bydgoszczy odniosły trzecie ligowe zwycięstwo w serii i cały czas trzyma się blisko czołówki. Zespół gospodarzy tylko w drugiej partii zdołał powalczyć, w dwóch pozostałych na boisku rządziły łodzianki. Mimo że atakowały rzadziej, robiły to dużo skuteczniej, a dodatkowo królowały na siatce, zdobywając blokiem 12 punktów. Bardzo dobre zawody zagrała Klaudia Alagierska, notując ponad 83% skuteczności w ataku oraz zapisując na swoim koncie 5 bloków. MVP spotkania wybrana została Katarina Lazović, zdobywczyni 10 punktów. W zespole z Bydgoszczy robił co mógł duet Fedusio/Vanzurova, jednak w tych ważnych akcjach sposób na obie zawodniczki miały rywalki.

W ligowej tabeli tuż za ŁKS-em znajdują się siatkarki BKS-u, które w ostatnim starciu wygrały w Warszawie z Wisłą, a w dodatku mają w zanadrzu zaległe mecze do rozegrania. Po dwóch przegranych pierwszych partiach warszawska drużyna zdołała przedłużyć spotkanie, choć walka w trzecim secie toczyła się przez długi czas, a ekipa z Bielska-Białej walczyła o zakończenie meczu. Stołeczne siatkarki nie poszły jednak za ciosem, a BKS w kolejnej części meczu zdecydowanie przejął inicjatywę na boisku. Wiśle nie pomogła dobra zagrywka i 8 asów serwisowych, rywalki grały dużo skuteczniej w bloku, a także wykorzystywały swoją skuteczność w najważniejszych akcjach. Nie popełniały też tak wielu błędów, co zespół gospodarzy. Do liderek tabeli z Polic BKS traci obecnie 10 punktów, ale do czwartego ŁKS-u już tylko cztery.

Chemik Police, który po tej kolejce wskoczył na pierwsze miejsce w zestawieniu LSK ma na koncie 25 punktów, a w poniedziałek dołożył do swojej puli komplet oczek po meczu na szczycie w Rzeszowie. Spotkały się w nim dwie niepokonane do tej pory ekipy i mimo że starcie było dość wyrównane po zwycięstwo w minimalnej liczbie setów sięgnęły siatkarki gości. Developres miał spore problemy z przyjęciem, co przełożyło się na jego grę w ataku. W trzech setach drużyna Stephane’a Antigi zanotowała niecałe 37% skuteczności w tym elemencie przy blisko 48% rywalek. To było niezwykle istotne w końcówkach setów.

Zmagania w tej rundzie zakończył tie-break rozegrany w Wrocławiu, w którym triumfowała niżej notowana w lidze ekipa gospodarzy. Dwugodzinne spotkanie było rozegrane falami, a poszczególne sety wyraźnie wygrywała raz jedna, raz druga drużyna. W całościowych statystykach można zauważyć, że MKS Kalisz lepiej spisywał się w ataku, ale wrocławska drużyna po swojej stronie miała z kolei blok, którym zdobywały ważne punkty w tie-breaku. Wrocławianki popełniły też dużo więcej błędów, choć akurat w secie decydującym w pełni skupiły się na grze i wygrały. Spotkanie to nie wpłynęło na pozycję obu drużyn w tabeli, choć MKS coraz mocniej naciskany jest przez Legionovię, która odrobiła dwa punkty i tylko z jednym mniej plasuje się za kaliszankami. Wrocławianki do dziewiątego Pałacu tracą nadal 3 punkty, tyle samo dzieli je od znajdującej się za nimi Radomki.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Ligi Siatkówki Kobiet

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved