Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Zwycięski debiut Słowenii, porażka Niemców

LŚ: Zwycięski debiut Słowenii, porażka Niemców

fot. CEV

Podopieczni Andrei Gianiego zainaugurowali swoją przygodę z Ligą Światową wygraną 3:1 nad reprezentacją Kataru. Z kolei reprezentanci Niemiec dość niespodziewanie przegrali po tie-breaku z siatkarzami z Czarnogóry. Dla naszych sąsiadów porażka ta obędzie się bez większych konsekwencji, bowiem Final Four odbędzie się we Frankfurcie.

Gr. A3 – turniej w Lublanie



Uczestnicy interkontynentalnych kwalifikacji do igrzysk olimpijskich, siatkarze Wenezueli, w trzech setach uporali się z Tunezją. Zwycięstwo wcale nie przyszło im łatwo, bo rywale stawiali opór i dopiero w końcówce pierwszej odsłony musieli uznać wyższość zawodników z Ameryki Południowej. Po zmianie stron była walka i niewiele brakowało, a Tunezyjczycy wygraliby drugiego seta, jednak zabrakło im „chłodnej głowy”. W trzeciej partii już tak wielu emocji nie było i reprezentanci Wenezueli pewnie zmierzali po zwycięstwo.

Tunezja – Wenezuela 0:3
(22:25, 26:28, 20:25)

Składy zespołów:
Tunezja: Miladi (10), Kaabi (8), Kadhi (7), Agrebi (5), Jouini (4), Cheikh, Korbosli (libero) oraz Karamosli (6) i Moalla (1)
Wenezuela: Pinerua (18), Pena (11), Gonzalez F. (8), Valencia Gonzalez (6), Quijada (6), Carrasco (3), Mata (libero) oraz Rodriguez Gonzalez (2) i Diaz

W swoim debiucie w Lidze Światowej reprezentanci Słowenii rywalizowali z siatkarzami Kataru. Pierwszy set przebiegał całkowicie pod dyktando graczy z Europy, spore zniszczenie w polu serwisowym siał Mitja Gasparini. Rywale zupełnie nie mogli sobie poradzić z przyjęciem. Na dodatek dobrze dysponowany w ataku był Tine Urnaut i nic dziwnego, że przewaga nie podlegała dyskusji (25:15). Druga odsłona dostarczyła już więcej emocji, Katarczycy starali się utrzymać kroku. Mankamentem była z pewnością spora liczba błędów na zagrywce. Na środku skutecznymi zbiciami popisywał się znany z PlusLigi Alen Pajenk. Podopieczni Andrei Gianiego w końcówce udowodnili, kto jest drużyną na wyższym poziomie i wygrali, ale już różnicą czterech „oczek”.

Dwie wygrane partie spowodowały, że w szeregi Słoweńców wkradło się rozluźnienie. A Renan Ribeiro i Djukic Bojan z powodzeniem radzili sobie na siatce. Zawodnicy z Europy za późno zorientowali się, że ta część meczu może paść łupem rywali. Nie zdołali odrobić strat i przegrali do 18. Taki rezultat był wodą na młyn dla Słowenii, która wróciła do wcześniejszej dobrej dyspozycji. W ataku nie zawodzili Mitja Gasparini i Tine Urnaut. Ekipa Andrei Gianiego szybko udowodniła, że wynik poprzedniej partii był tylko wypadkiem przy pracy i również triumfowała 25:18, odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w Lidze Światowej.

Słowenia – Katar 3:1
(25:15, 25:21, 18:25, 25:18)

Składy zespołów:
Słowenia: Gasparini (19), Urnaut (13), Cebulj (11), Pajenk (10), Koncilja (9), Vincic (4), Kovacic (libero) oraz Sket (1) i Klobucar
Katar: Djukic (17), Renan (10), Chigbo (9), Chigbo (8), Ibrahim (7), Stevanovic, Abdulrahman (libero) oraz Waleed (6) i Georgiev (1)

Gr. C3 – turniej w Kozani

O ile Portorykanki coraz bardziej liczą się na międzynarodowych arenach, to tego samego nie można jeszcze powiedzieć o ich kolegach. W trzysetowym pojedynku musieli uznać wyższość Tajwanu, a realne zagrożenie stworzyli jedynie w drugiej partii. Wówczas walka toczyła się punkt za punkt, dopiero przy stanie 30:28 gracze z Tajwanu rozstrzygnęli tę część meczu na swoją korzyść. Zniechęceni porażką Portorykańczycy nie byli już w stanie dorównać rywalom.

Tajwan – Portoryko 3:0
(25:20, 30:28, 25:15)

Składy zespołów:
Tajwan: Tsung-Hsuan Wu (14), Chien-Chen Chen (13), Hong-Jie Liu (12), Hung-Min Liu (7), Chun-Ching Huang (7), Pei-Hung Huang (1), Yung-Shun Lin (libero) oraz Chien-Feng Huang (1), Ju-Chien Tai, Liang-Hao Chang, Mei-Chung Hsu i Ming Chun Wang
Portoryko: Morales (20), Sanchez (10), Lopez (6), Rodriguez (3), Sierra (3), Goas (1), Del Valle (libero) oraz Nieves (2), Rivera E. (2), Archilla (2), Iglesias i Rivera J.

Przed własną publicznością Grecy chcieli się pokazać z jak najlepszej strony i faktycznie w premierowej odsłonie dali kibicom wiele powodów do radości. Wysoko wygrany set sprawił, że nie utrzymali oni koncentracji na najwyższym poziomie i o mały włos to siatkarze Kazachstanu doprowadziliby do wyrównania, ale w decydującym momencie udowodnili swoją wyższość. W trzeciej partii przewaga Greków nie podlegała dyskusji (25:18).

Kazachstan – Grecja 0:3
(16:25, 26:28, 18:25)

Składy zespołów:
Kazachstan: Mamedov (12), Vorivodin (9), Stolnikov (5), Kadirkhanov (5), Mironenko, Kuznetsov, Fartov (libero) oraz Kostiv (5), Michshenko (2), Issin (1), Akimov (1), Kuznetsov i Badashev (libero)
Grecja: Fragkos (15), Koumentakis (13), Aspiotis (10), Petreas (7), Andreadis (5), Terzis (2), Gkaras (libero) oraz Protopsaltis (5), Papalexiou, Stivachtis i Dalakouras

Gr. B3 – turniej w Meksyku

Już od pierwszych akcji pojedynku Czarnogórców z Niemcami można było przypuszczać, że pojedynek będzie zacięty. W związku z tym, że nasi zachodni sąsiedzi są gospodarzem Final Four, Vital Heynen zdecydował się na kilka zmian w składzie. Przede wszystkim zabrakło rozgrywającego Jastrzębskiego Węgla, Lukasa Kampy. Jego miejsce zajął Jan Zimmerman, a ciężar zdobywania punktów spoczywał przede wszystkim na byłym zawodniku Cerrad Czarnych Radom, Dirku Westphalu.

Premierowa odsłona zakończyła się zwycięstwem Niemców, ale po zmianie stron inicjatywę przejęli Czarnogórcy. Udowodnili tym samym, że do Meksyku nie pojechali wyłącznie w celach turystycznych. Nie tylko doprowadzili do remisu, ale również wyszli na prowadzenie (wygrywając trzeciego seta do 17). Ekipa prowadzona przez Vitala Heynena zdołała doprowadzić do tie-breaka, ale po ostatnim gwizdku sędziego to ich rywale mieli więcej powodów do zadowolenia.

Wspomniany Westphal i Daniel Malescha byli najlepiej punktującymi po niemieckiej stronie (14 „oczek”), a w ekipie Czarnogóry bardzo dobre zawody rozegrał Marko Bojić, zdobywca 29 punktów.

Czarnogóra – Niemcy 3:2
(22:25, 25:22, 25:17, 21:25, 15:11)

Składy zespołów:
Czarnogóra: Bojić (29), Cacić (18), Cuk (11), Jecmenica (9), Minić (8), Strugar (3), Lakcević (libero) oraz Cuk (3), Vukasinović (1), Dabović, Babić i Milić
Niemcy: Westphal (14), Malescha (14), Broshog (9), Klein (9), Schott (3), Zimmermann, Tille L. (libero) oraz Reichert (8), Kühner (7), Strohbach (1), Böhme i Sossenheimer

Emocji nie zabrakło także w starciu gospodarzy z Hiszpanami, tam prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Kibice w Meksyku byli świadkami kolejnego tie-breaka, wynik każdego z setów rozstrzygał się w końcówce. Ostatecznie to siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego cieszyli się ze zwycięstwa.

Meksyk – Hiszpania 2:3
(22:25, 26:24, 19:25, 25:22, 12:15)

Składy zespołów:
Meksyk: Vargas (18), Cordova (18), Barajas (14), Aguilera (9), Quinones (7), Rangel R. (4), Rangel J. (libero) oraz Ramirez (6), Macias Vargas (1), Perales, Orellana, Duarte i Martinez
Hiszpania: Villena (32), J. Ruiz (10), Valcarcel (6), Vigil (4), Osorio (3), De Amo, Llabres (libero) oraz Sanllehi (libero), Limon (10), Fornes (4), Blazquez (3) i Sabate

Zobacz również
Wyniki i tabela dywizji 3 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved