Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Kanadyjczycy w finale II dywizji

LŚ: Kanadyjczycy w finale II dywizji

fot. FIVB

Reprezentanci Kanady jako pierwsi awansowali do finału drugiej dywizji Ligi Światowej, w którym powalczą o prawo gry w tej najlepszej grupie zespołów popularnej „Światówki”. W półfinale drużyna z Kraju Klonowego Liścia w trzech setach pokonała siatkarzy z Turcji.

Zarówno Kanadyjczycy, jak i Turcy do Final Four II dywizji przystępowali z ośmioma zwycięstwami na koncie. Zdecydowanym faworytem pierwszego półfinałowego starcia była ekipa prowadzona przez Glenna Hoaga, która jest o wiele bardziej ograna na międzynarodowych arenach niż podopieczni Emanuele Zaniniego. Tej różnicy poziomów nie było widać w premierowej odsłonie, bo walka toczyła się punkt za punkt. Nie brakowało zaciętych akcji, żadna z drużyn nie była w stanie osiągnąć wyższego prowadzenia. Po tureckiej stronie dobrze spisywali się środkowi, czy to w bloku, czy w ataku. Wydawało się, że Kanadyjczycy byli trochę stremowani, bo popełniali proste błędy. Po jednym z niedokładnych dograń z prezentu skorzystał Gungor (15:14). W końcówce ciężar gry po stronie reprezentantów z Ameryki Północnej wziął nowy nabytek Asseco Resovii Rzeszów, John Gordon Perrin. Blok Frederica Wintersa zakończył zmagania w pierwszym secie (26:24).



Po zmianie stron emocje po stronie Kanadyjczyków opadły i od razu miało to przełożenie w wyniku. Przede wszystkim zawodnicy prowadzeni przez Glenna Hoaga zaczęli się lepiej spisywać w bloku, ale na tyle skutecznie, że Turcy mieli ogromne problemy ze skończeniem ataku, czy to z lewego, czy prawego skrzydła. Ze ścianą musieli się także zmierzyć środkowi, jednak i oni mieli spore problemy. Prym w bloku wiódł zwłaszcza Graham Vigrass (11:8). Emanuele Zanini starał się zmienić obraz gry, jednak na niewiele się to zdało, bowiem Vigrass „zafundował” rywalom kolejną „czapę”. A John Perrin znów w najważniejszym momencie seta nie zawodził i tym razem Kanadyjczycy triumfowali różnicą ośmiu „oczek”.

„Dopóki piłka w grze…” – to powiedzenie sprawdziło się w kolejnej partii. Choć Turcy byli w bardzo trudnym położeniu, nie poddawali się. Do pierwszej regulaminowej przerwy znów walka toczyła się punkt za punkt, lecz przypomniała o sobie „kanadyjska ściana”. Punkty blokiem zdobywał Rudy Verhoeff (13:10), zmuszając Emanuele Zaniniego do wzięcia czasu. Dobra gra Baturalpa Buraka Gungora sprawiła, że udało się zmniejszyć straty. W zasadzie kibice zgromadzeni w portugalskim Matosinhos oglądali teatr dwóch aktorów – po jednej stronie Gungor, po drugiej Perrin. W końcówce Kanadyjczycy mieli 3 punkty przewagi i wydawało się, że nic złego już stać się nie może. Tymczasem podopieczni Glenna Hoaga nie skończyli trzech akcji z rzędu. To był jednak ostatni zryw, na jaki było stać Turków, bowiem dwa kolejne punkty padły łupem ich rywali.

Kanadyjczycy zagrają w finale II dywizji, a ich rywalem będzie zwycięzca pojedynku Portugalii – Holandia.

Kanada – Turcja 3:0
(26:24, 25:17, 25:23)

Składy zespołów:
Kanada: Perrin (20), Verhoeff (13), Vigrass (9), Hoag (8), Sandres (1), Duff, Bann (libero) oraz Vandoorn (3), Winters (1), Marshall (1) i Blankenau
Turcja: Gungor (19), Toy (7), Cin (5), Koc (5), Hayirli (3), Kiyak, Yesilbudak (libero) oraz Coskun (7), Gokgoz (4) i Yenipazar

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej II dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved