Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. I2: Kubańczycy uratowali się przed degradacją

LŚ, gr. I2: Kubańczycy uratowali się przed degradacją

fot. norceca.org

W ostatnim dniu turnieju I2 Ligi Światowej w Tampere mocno osłabiona reprezentacja Kuby pokonała 3:2 Portugalię. Dzięki tej wygranej Kubańczycy zostaną w II dywizji, z której spadnie reprezentacja Japonii. Portugalczycy w fazie interkontynentalnej okazali się najsłabszą drużyną, ale… są gospodarzami turnieju finałowego dywizji II. W ostatnim meczu Finowie po tie-breaku pokonali lidera tabeli, Kanadę. Była to pierwsza porażka podopiecznych Glenna Hoaga.

Kuba niezrażona ostatnimi pozaboiskowymi wydarzeniami z impetem rozpoczęła spotkanie z Portugalią, po ataku ze środka przeważała 5:2, a po nieudanym ataku Gaspara utrzymała taką różnicę na przerwie technicznej (8:5). Po powrocie na boisko kolejnym skutecznym atakiem powiększyła ją jeszcze do pięciu oczek (10:5). Portugalia miała ogromne kłopoty ze skończeniem ataku w przeciwieństwie do rywali, interweniować więc musiał szkoleniowiec, prosząc o czas. Nic to jednak nie dało, bowiem skutecznie grająca Kuba utrzymywała swoje prowadzenie, Portugalia nie była w stanie nawiązać walki i przy stanie 15:9, po udanej zagrywce Mirandy i następnie skutecznym bloku, o drugi już czas poprosił trener Francisco dos Santos. Na drugiej regulaminowej przerwie Kuba po kolejnym udanym ataku prowadziła 16:9. Po powrocie na boisko nie zwalniała tempa i mogła spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia, chociaż rywale zdołali odrobić część strat (21:15). Udany atak ze środka dał Kubańczykom piłki setowe (24:19), a po chwili tę część meczu zakończył błąd w ataku Portugalczyków, konkretnie Gaspara.



Druga partia miała wyrównany początek, wynik oscylował wokół remisu. Dopiero punktowa zagrywka Filipa Cveticanina pozwoliła Portugalii odskoczyć na 6:4, ale natychmiast tym samym odpowiedzieli Kubańczycy i na tablicy był remis. Na przerwie technicznej nieznacznie prowadziła reprezentacja Kuby. Po niej skutecznym blokiem, a następnie atakiem podwyższyła je na 11:7. Taką też różnicę Kubańczycy utrzymali na drugiej przerwie technicznej. Po niej jednak dobra zagrywka i skuteczny blok pozwoliły Portugalii zbliżyć się na 15:16, a kilka chwil później była ona już na prowadzeniu 18:17 między innymi dzięki dobrej zagrywce Thiago Violasa. Portugalczycy wyraźnie poprawili atak i zagrywkę i kiedy odskoczyli na 21:19 po akcji Alexandre Ferreiry, o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Kuby. Skuteczna gra w ataku pozwoliła Portugalii utrzymać niewielką przewagę do końca i wyrównać stan meczu na 1:1.

Po wyrównanym początku seta dobra zagrywka połączona ze skutecznym kontratakiem pozwoliła Kubańczykom odskoczyć na 7:4. Na przerwie technicznej Kuba prowadziła różnicą dwóch oczek. Po niej skuteczna gra w ataku i polu zagrywki Kuby i błędy rywali pozwoliły jej odskoczyć na 13:8. Portugalia jednak natychmiast ruszyła do odrabiania strat, wykorzystała przestój w grze rywali i zbliżyła się na 12:14. W kolejnych akcjach lepsi okazali się jednak Kubańczycy, którzy przeważali już 17:13 przy zagrywce Dariela Albo Mirandy. Skuteczna gra w ataku i polu zagrywki pozwoliła Kubańczykom dominować w tej części seta, przy stanie 24:18 mieli już piłki setowe. Wykorzystali drugą z nich po ataku Mirandy.

W czwartej odsłonie Kuba odskoczyła na 6:4, Portugalia dzięki niedokładnościom w grze rywali wyrównała na 7:7. Po ataku Jimeneza jednak to ekipa z gorącej wyspy miała punkt przewagi na przerwie technicznej. Skuteczny blok pozwolił Kubie odskoczyć na 11:9. Po kontrataku doświadczonego Hugo Gaspara Portugalia wyrównała na 13:13, a po błędzie Kubańczyków prowadziła na przerwie technicznej 16:15. Zagrywka Fabricio Silvy sprawiała Kubie sporo problemów, nie potrafili dograć sobie piłki do siatki i w konsekwencji przegrywali już 15:18. Ekipa z Europy pewnie kroczyła do tie-breaka, wciąż nękała swoich mających ogromne kłopoty w przyjęciu rywali zagrywką (21:17). Przy stanie 24:19 były już piłki setowe. Losy seta przypieczętowała zepsuta zagrywka Kubaczyków.

Na początku piątej partii wynik oscylował wokół remisu, ale to Kubańczykom jako pierwszym udało się osiągnąć trzypunktową przewagę (7:4) przy zagrywce Hernandeza i dzięki działającemu blokowi. Przy zmianie stron było 8:5 dla Kuby, która wydawała się zmierzać po wygraną. Po skutecznym ataku Jimeneza i bloku Rodrigueza przeważała już ona 11:6. Atak ze środka na 14:9 dał piłki meczowe Kubańczykom (14:9), a sukces swojej ekipy skutecznym zbiciem przypieczętował Miranda.

Kuba – Portugalia 3:2
(25:19, 22:25, 25:19, 20:25, 15:9)

Składy zespołów:
Kuba: Miranda (32), Jimenez (14), Melgarejo (12), Sosa (10), Goide (9), Osoria (3), Garcia (libero) oraz Rojas
Portugalia: Ferreira A. (17), Gaspar (14), Oliveira (8), Silva (5), Gil (1), Rodrigues (1), Fidalgo (libero) oraz Cveticanin (7), Ferreira M. (5), Violas (3), Casas (libero) i Lopes

W drugim meczu dnia w Tampere niepokonana Kanada zmierzyła się z Finlandią. Na początku spotkania obie drużyny szły punkt za punkt, popisując się udanymi atakami. Tuż przed przerwą techniczną Kanadzie udało się odskoczyć na 7:5 i po zepsutej zagrywce rywali utrzymała tę przewagę na przerwie. Po niej Finowie natychmiast wyrównali po ataku Ojansivu. Zespoły szły po równo, a na drugim regulaminowym czasie nieznacznie prowadzili Finowie, kiedy to w bloku zaprezentował się Seppänen. Tuż po niej przy zagrywce Tervaporttiego odskoczyli na 17:15. Przy stanie 19:19 Kanada doprowadziła do wyrównania po błędzie w ataku młodziutkiego Heleniusa. Wyrównana walka trwała do stanu 20:20, potem blok i atak pozwolił Finom zbudować sobie przewagę 24:21, a tę część meczu zakończył nieudany atak Verhoeffa.

Znakomity serwis TJ Sandersa pozwolił Kanadzie otworzyć drugą partię wynikiem 4:0. Po znakomitym bloku duetu Hoag/Vandoorn było już 7:2 dla ekipy z Ameryki Północnej. Kanadyjczycy cały czas utrzymywali swoją dominację w tym secie (10:4), dobrze grał chociażby Rudy Verhoeff, który skutecznymi atakami odbierał rywalom nadzieję na triumf w tym secie. Nadzieję chwilowo przywróciła dobra zagrywka Tervaporttiego (7:10). To było jednak wszystko, na co było stać reprezentację gospodarzy w tym secie, udane akcje Nicolasa Hoaga i Rudy’ego Verhoeffa pozwoliła ekipie z Kraju Klonowego Liścia prowadzić 16:10 i po przerwie technicznej już w pełni kontrolować boiskowe wydarzenia. Przy stanie 17:24 były już piłki setowe, a chwilę później w meczu było już 1:1. Stracony set pozbawił Finlandię szans na awans do Final Four.

Podrażnieni Finowie znakomicie rozpoczęli kolejnego seta, po asach serwisowych Sinkkonena i zbiciu Ropponena było już 7:3. Kanada jednak się pozbierała i wyrównała na 9:9. Finlandia jednak znowu wrzuciła i przy zagrywce Seppänena między innymi dzięki akcjom w bloku i w ataku prowadziła 16:11, a po ataku Ropponena już 17:11. Podopieczni Tuomasa Sammelvuo cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę, grając skutecznie w ataku (21:15) i pewnie zmierzali po wygraną w tej partii. Po błędzie w ataku Kanadyjczyków było już 23:18. Skuteczna zagrywka pozwoliła podopiecznym Glenna Hoaga zbliżyć się na 20:23, ale Ropponen skutecznym atakiem dał swojej ekipie piłkę setową. Tę część meczu zakończył błąd własny Kanadyjczyków, atak w aut.

W czwartej partii Kanada odskoczyła na 4:1 dzięki w dużej mierze dobrej zagrywce Nicolasa Hoaga, trzypunktową zaliczkę utrzymała ona także na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na parkiet różnica cały czas się utrzymywała, chociaż Finowie z Seppänenem na czele dwoili się i troili, by ją zniwelować (11:14). Na drugiej przerwie technicznej było 16:13 dla Kanady. Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie. Błąd Finów i skuteczny atak dały Kanadyjczykom wynik 24:19. Finowie obronili dwa setballe, ale w kolejnej akcji zwycięstwo swojej ekipy przypieczętował Maar.

Suomi znakomicie rozpoczęli tie-breaka, od prowadzenia 3:0 po m.in. asie serwisowym Sinkkonena i ataku ze środka Siirili. Kanada jednak wyrównała na 4:4 po akcji Hoaga. Błąd w ataku rywali ponownie pozwolił Finom przeważać różnicą dwóch oczek. Kanada jednak wyrównała jeszcze przed zmianą stron, a nawet dzięki czujnej grze na siatce Van Lankvelta prowadziła 8:7. Po niej jednak na kolejny zryw zdecydowali się Finowie, którzy po ataku Heleniusa prowadzili już 11:8. Kanadyjczycy jednak wyrównali na 12:12. Zwycięstwo Finom zapewnił skuteczny blok.

Finlandia – Kanada 3:2
(25:22, 18:25, 25:20, 21:25, 15:13)

Składy zespołów:
Finlandia: Sinkkonen (15), Helenius (15), Siirila (10), Seppänen (9), Ojansivu (9), Tervaportti (4), Kerminen (libero) oraz Ropponen (13)
Kanada: Verhoeff (13), Vigrass (11), Perrin (6), Winters (5), Sanders (1), Simac (1), Bann (libero) oraz Hoag (18), Maar (12), Vandoorn (9), Van Lankvelt (5), Blankenau (3) i Lewis (libero)

Zobacz również:
Wynikii tabela II dywizji Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved