Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. I2: Kanada nadal kroczy od wygranej do wygranej, Finowie też triumfują

LŚ, gr. I2: Kanada nadal kroczy od wygranej do wygranej, Finowie też triumfują

fot. FIVB

Podopieczni Glenna Hoaga idą jak burza w rywalizacji grupy 2 tegorocznej edycji Ligi Światowej. W każdym dotychczasowym spotkaniu podnosili ręce w geście zwycięstwa i tak też było w sobotę, kiedy ich łupem padły trzy oczka zdobyte w pojedynku z Portugalią. W drugim spotkaniu triumfowali natomiast Finowie, którzy 3:1 pokonali Kubańczyków.



Boje w fińskim Tampere są szczęśliwe dla podopiecznych Glenna Hoaga. Piątkową wygraną z Kubańczykami Kanadyjczycy podtrzymali swoją passę zwycięstw, by kontynuować ją dzień później w boju z outsiderem rywalizacji, Portugalią. W sobotę w inaugurującym secie meczu z Europejczykami z południa tylko do stanu 11:11 trwała wyrównana walka. Później stery w swoim teamie przejął Daniel Jansen Vandoorn, którego zbicia dały jego ekipie trzy oczka zapasu (16:13). Kiedy asystować w powiększaniu dorobku zaczęli mu John Gordon Perrin i Toontje Van Lankvelt stało się jasne, że Portugalczycy nie dogonią przeciwników. Zawodnicy z Kraju Klonowego Liścia wygrali 25:18.

Nieco inaczej sytuacja kształtowała się w drugim rozdaniu spotkania, kiedy to do głosu doszła nadmierna pewność siebie Kanadyjczyków i ambicje zespołu z Portugalii.  4:4 – przy tym stanie Joao dał pierwszy sygnał, że to nie będzie łatwy pojedynek dla jego rywali. Mimo tego, że zespół prowadzony przez trenera Hoaga potrafił dzięki Perrinowi i Grahamowi Vigrassowi wyjść na prowadzenie 14:9, czy też 17:13, to zagrania Fildago i Marco szybko postawiły team z Europy na nogi (18:17). W trudnej sytuacji swój zespół miał ratować Winters, co przyniosło dobre owoce, bowiem zawodnicy z Kraju Klonowego Liścia wygrali 25:22.

Trzecia partia w wykonaniu tych drużyn była już zdecydowanym kroczeniem Kanadyjczyków do finalnego zwycięstwa. Mimo wyrównanego startu (4:3) w pewnym marszu swojemu zespołowi pomógł Rudy Verhoeff, który nadał ton grze po jego stronie boiska (8:7). Prowadzenie zespołu trenera Hoaga systematycznie rosło od wyniku 11:8, kiedy to szkoleniowiec Portugalczyków przerwał walkę. Po chwili oddechu Tyler James Sanders postawił na rozgrywanie do Vigrassa, co jeszcze bardziej umocniło ekipę z Ameryki Północnej, a błędy Europejczyków w kompilacji z dobrymi zagraniami Perrina wyprowadziły Kanadę na prostą drogę do victorii (19:13). W końcówce zespół z Południa rzucił się jeszcze do odrabiania strat, ale nie przyniosło to większych skutków, więc drużyna z Kraju Klonowego Liścia nadal zachowuje tytuł niepokonanej w grupie 2 Ligi Światowej (25:21).

Kanada – Portugalia 3:0
(25:18, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:
Kanada: Perrin (14), Verhoeff (12), Van Lankvelt (8), Vandoorn (8), Vigrass (7), Sanders, Lewis (libero) oraz Maar, Winters (2) i Blankenau
Portugalia: Oliveira (14), Gaspar (7), Silva (5), Gil (3), Rodrigues (1), Lopes (1), Casas (libero) oraz Fildago (libero), Ferreira (12), Cveticanin (3) i Violas

Premierową partię doskonale rozpoczęli Kubańczycy, którzy za sprawą asów serwisowych Mirandy i Sculla prowadzili 6:3. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną przewaga kubańskiej ekipy powiększyła się jeszcze do czterech punktów, ale zaraz po niej doskonałą grą w polu serwisowym popisał się Seppanen i przewaga stopniała tylko do jednego oczka. Chwilę później ten sam zawodnik ponownie zaserwował w taki sposób, że Kubańczycy nie mogli wyprowadzić skutecznego ataku. W wyniku tego Finowie prowadzili 10:9. Później drużynie z Kuby znów udało się wypracować sobie kilka punktów przewagi, ale siatkarze ze Finlandii zdołali zniwelować stratę i następnie wyjść na prowadzenie. Jak się okazało była ona wystarczająca, by triumfować w tej partii. Zakończył ją Ojansivu atakiem po bloku.

Podbudowani zwycięstwem Finowie świetnie rozpoczęli kolejnego seta, prowadząc 8:4. W bloku „szalał” Ojansivu, jego koledzy również w innych elementach siatkarskiego rzemiosła prezentowali się doskonale. Kubańczycy natomiast popełniali dużo błędów, w pewnym momencie ich gra kompletnie się załamała. Wykorzystali to rywale, którzy prowadzili 16:7. Do końca seta Kubańczycy nie odbudowali już swojej gry, Finowie rozgromili przeciwnika 25:12.

Reprezentacja Kuby lepiej zaczęła trzecią odsłonę spotkania, po asie serwisowym Sculla prowadzili 7:4. Kubańczycy jednak nie wystrzegali się błędów, które wykorzystywali błyskawicznie Finowie. Po chwili Finowie wyrównali. Później jednak kubański zespół znów wspiął się na wyżyny swoich umiejętności, po bloku Abreu prowadził 20:16. Do końca seta to prowadzenie się nie zmieniło, Kuba ostatecznie wygrała 25:18.

Czwarta partia to od początku walka punkt za punkt, akcja za akcję. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi, gra była bardzo zacięta. Dopiero po drugiej przerwie technicznej Finom udało się uzyskać dwupunktową przewagę. Później do trzech oczek powiększył ją Helenius, który posłał asa serwisowego. Ostatecznie ta przewaga wystarczyła, by triumfować w tym secie i w rezultacie w meczu. Finlandia wygrała 25:21 i w spotkaniu 3:1.

Finlandia – Kuba 3:1
(25:19, 25:12, 18:25, 25:21)

Składy zespołów:
Finlandia: Ojansivu (18), Seppanen (10), Siirila (7), Sinkkonen (5), Tervaportti (2), Krastins, Kerminen (libero) oraz Helenius (13) i Ropponen (1)
Kuba: Rodriguez (10), Sierra (10), Scull (9), Hernandez (7), Miranda (5), Arredondo (1), Alvarez (libero) oraz Abreu (16) i Rojas

Zobacz również:
Wyniki i tabelę grupy 2 Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved