Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr.H2: Słowacy z trzecią victorią, wygrana Turcji

LŚ, gr.H2: Słowacy z trzecią victorią, wygrana Turcji

fot. FIVB

Trzecie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej odnieśli Słowacy, tym samym „uciekając” z ostatniego miejsca w tabeli 2. dywizji. Japończycy przez długie fragmenty spotkania mieli kontakt punktowy z rywalami, ale nie potrafili w decydujących momentach przejąć inicjatywy. W drugim spotkaniu grupy H  Chiny uległy w trzech setach Turcji.

Po asie serwisowym Radoslava Presinsky’ego Słowacy objęli dwupunktowe prowadzenie 4:2. Ich radość nie trwało długo, bowiem Japończycy doprowadzili do remisu po 5. Nasi południowi sąsiedzi ponownie odskoczyli na dwa oczka 8:6. Po przerwie technicznej obraz gry niewiele się różnił, bowiem Słowacy byli na prowadzeniu, a w japońskiej drużynie do gry mobilizował Kunihiro Shimizu. Siatkarze z kraju kwitnącej wiśni popełniali błędy i tracili do rywala już pięć oczek (10:15). Słowacy popisali się skutecznym blokiem i było 18:12. Podopieczni trenera Miroslava Palguta nie mogli już tego przegrać, znakomicie w bloku grał Peter Mlynarcik (23:16). Słowacy wygrali 25:18.



Druga partia była bardziej wyrównana, gra toczyła się punkt za punkt. Podwójny blok Słowaków na Shimizu sprowadził zespoły na pierwszą przerwę techniczną (8:6). Przewaga podopiecznych trenera Palguta utrzymywała się, bowiem popełniali mniej błędów (15:12). Japończycy po drugiej przerwie technicznej wrzucili drugi bieg i zbliżyli się do rywali na jedno oczko (16:17). Po chwili skutecznie zablokowali i wyszli na prowadzenie 18:17. Toczyła się wyrównana walka. Dwa błędy w ataku Shimizu i Słowacy byli na trzypunktowym prowadzeniu (23:20). Kolejny autowy atak Shimizu zakończył seta, Japończycy ulegli 21:25.

W trzeciej odsłonie spotkania przewagę objęli siatkarze z kraju kwitnącej wiśni, grając dobrze blokiem i w obronie (6:3). Japończycy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po powrocie na parkiet obraz gry niewiele się zmienił. Słowacy zmniejszyli straty do jednego oczka 10:11, ale po chwili Japończykom zaskoczył blok (13:10). Mlynarcik poprowadził swój zespół do remisu po 15. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Tym razem w końcówce nie mylił się Shimizu, a podwójny blok okazał się nie do przejścia dla Mlynarcika, Japończycy wygrali na przewagi 26:24 i zostali w grze.

Słowacy podnieśli się po porażce i rozpoczęli od prowadzenia 5:3. Podopieczni trenera Palguta utrzymywali dwupunktową przewagę do pierwszej przerwy technicznej. Po niej Japończycy wyrównali 8:8. Po asie serwisowym Shimizu Azjaci wyszli na prowadzenie 11:9. Jednak po chwili mieliśmy kolejny remis. Gra toczyła się punkt za punkt, Słowacy chcieli zakończyć spotkanie i zgarnąć 3 punkty, natomiast Japończycy – doprowadzić do tie-breaka. W końcówce podopieczni Namby Masashi popełnili błąd i tracili do rywali dwa oczka 20:22. Słowacy tej nadwyżki już nie rozstwonili, a mecz skutecznym atakiem zakończył Matej Patak (25:22).

Słowacja – Japonia 3:1
(25:18, 25:21, 24:26, 25:23)

Składy zespołów:
Słowacja: Mlynarcik (20), Patak (20), Chrtiansky (15), Presinsky (7), Ondrovic (4), Palgut (3), Kubs (libero) oraz Kasper (1), Halaj
Japonia: Shimizu (21), Yamauchi (9), Dekita (5), Yanagida (2), Fukatsu (2), Hoshino (2), Watanabe (libero) oraz Kuriyama (8), Takahashi, Sekita

Gospodarze turnieju lepiej zaczęli spotkanie, po ataku Qingyao Dai prowadzili 2:0. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie bowiem raz jedni, raz drudzy obejmowali nieznaczną przewagę. Po skutecznym ataku Runminga Li podopieczni Xie’a Guochena prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6.  Daoshuai Ji popisał się skuteczną kiwką i przewaga Chińczyków jeszcze wzrosła 13:10. Ciężar gry w tureckim zespole wziął Kadir Cin i udało się doprowadzić do remisu po 15. Chwilę później to podopieczni Emanuele’a Zaniniego byli na prowadzeniu (18:16). Chińczycy wyrównali – 20:20, zaczęła się twarda walka o każdy punkt. Turcy zepsuli zagrywkę i gospodarze mieli piłkę setową (24:23), ale jej nie wykorzystali. Grę na przewagi wygrali podopieczni trenera Zaniniego, postawili szczelny blok na Longhainie Chenie (27:25).

Druga partia rozpoczęła się od gry punkt za punkt. Tym razem dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej mieli Turcy. A po powrocie na parkiet przez podwójny blok nie przebił się Chen Zhang. Dystans pomiędzy zespołami utrzymywał się, Turcy spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i narzucili swój styl gry. W końcówce gospodarze zbliżyli się na jedno oczko do rywali (20:21). Jednak w kolejnej akcji Chińczycy zepsuli zagrywkę. Podopiecznym trenera Zaniniego udało się dowieźć prowadzenie do końca i wygrali 25:23.

Trzecie odsłona spotkania zaczęła się od gry punkt za punkt, Chińczycy nie mieli nic do stracenia. Raz jedna drużyna, raz druga wychodziła na prowadzenie. Zawodnicy obu ekip popisywali się skutecznymi akcjami, a także przytrafiały im się proste błędy. Na drugiej przerwie technicznej 16:15 prowadzili Chińczycy. Od stanu po 17 do głosu doszli Turcy, nie do zatrzymania był Cin (22:17). Trener Xie Guochen poprosił o czas. Przerwa na niewiele się zdała, bowiem tureccy siatkarze grali dobrze blokiem i na zagrywce. Podopieczni Emanuele’a Zaniniego wygrali 25:18 i całe spotkanie 3:0, dopisując na swoje konto 3 cenne punkty.

Chiny – Turcja 0:3
(25:27, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
Chiny: Dai (14), Chen (7), Zhang (6), Geng (6), Li (3), Ji (2), Tong (libero) oraz Song (6), Cui (2), Jiao, Rao i Liu
Turcja: Toy (17), Gungor (14), Cin (11), Koc (8), Hayirli (2), Kiyak (1), Yesilbudak (libero) oraz Gunes (1) i Yenipazar (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela dywizji II Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved